„Atlas koszykówki”, czyli książka o tym, jak zmieniała się współczesna NBA

To pozycja obowiązkowa każdego fana koszykówki, która zmieni sposób jej postrzegania! Kirk Goldsberry, który przyczynił się do rewolucji statystycznej w NBA, w książce „Atlas koszykówki” proponuje wyjątkową podróż przez ostatnie 30 lat ligi. Wykorzystując pięknie zaprojektowane, czterokolorowe mapy rzutów oraz ilustracje, przedstawia zawodników, którzy przeprowadzili nas z czasów brutalnego basketu lat 90. do otwartych przestrzeni obecnej koszykówki. Od Jordana, przez Kobego, po Jokicia – zamów w przedsprzedaży książkę, która trafi do księgarni w całej Polsce 28 października.

Zamów „Atlas koszykówki” w przedsprzedaży na LaBotiga.pl TUTAJ

– wysyłka jeszcze przed premierą – czytasz jako pierwszy!

– atrakcyjne pakiety z innymi książkami i gadżetami o NBA

– z kodem TRZECI50 trzeci najtańszy produkt w koszyku 50% taniej!

Fragment książki:

Przez większość XXI wieku środkowych generalnie uważano za najmniej „uzdolnionych” graczy w NBA. To nie znaczy, że w ogóle nic nie potrafią, ale w kontekście dyskusji o najlepszej koszykarskiej lidze świata ich wartość nie była oceniana zbyt wysoko.

Jak to wszystko czasem momentalnie się zmienia… W drugiej dekadzie tego stulecia centrzy tacy jak Roy Hibbert z gwiazd ligi szybko stali się graczami niepotrzebnymi i mieli dylemat: dostosuj się albo giń. Jokić to symbol adaptacji. Jasne, to wciąż pod wieloma względami tradycyjny wysoki zawodnik, jeśli chodzi o zbiórki czy punktowanie spod kosza. Ma doskonałe wyczucie i w play-offach w 2023 roku zbierał 13,5 piłki na mecz. To jednak tylko fragment obrazu. Serb w tamtej fazie rozgrywek trafiał także oszałamiające 46 procent z oddanych 76 trójek. Był również liderem w liczbie asyst – rozdał ich 190. Potrafi nie tylko pokonać każdego rywala pod tablicą, jak jego wielcy podkoszowi poprzednicy, ale również zwabić go na obwód i zaliczać trójki. Jest też w stanie odciągać wysokich przeciwników od obręczy i kontrolować akcje swojego zespołu z okolicy linii wolnych.

Shaquille O’Neal był największym dominatorem początku XXI wieku. To także ostatni center przed Jokiciem, który zdobył nagrodę MVP finałów (w 2002 roku). I choć był znakomity, nie potrafił rzucać. Sięgnął po cztery tytuły mistrzowskie, lecz nigdy nie zaliczył więcej niż 71 asyst w pojedynczych play-offach. Jokić odnotował ich 190 w tej fazie rozgrywek w 2023 roku. Shaq ma też na koncie okrągłe zero celnych trójek w decydujących rundach sezonu. I żeby była jasność – O’Neal to zdecydowanie najlepszy środkowy swoich czasów. U szczytu kariery był nie do zatrzymania. A jednak tak olbrzymia różnica w tym, w jaki sposób dominował Shaq, a jak robi to Jokić, pokazuje także, jak bardzo przez te dwie dekady dzielące obie ich nagrody MVP finałów zmieniły się role i obowiązki wysokich graczy.

Gdy Draymond Green i grający small ball Warriors szaleli na parkietach NBA pod koniec drugiego dziesięciolecia XXI wieku, łatwo było dojść do wniosku, że wzrost i siła są mniej istotne niż szybkość i umiejętności techniczne. Sukcesy Jokicia i Embiida, które nadeszły zaledwie kilka lat później, przypominają nam, że w zawodowym baskecie centymetry wciąż mają znaczenie – ale to samo można powiedzieć o koszykarskich zdolnościach. Jokić to w pewnym sensie odpowiednik Zinédine’a Zidane’a na parkietach NBA – może i nie jest najbardziej atletycznym graczem ligi, ale za to jej najgenialniejszym playmakerem. Potrafi zdobywać punkty na wiele różnych sposobów, ale to łatwość stwarzania pozycji rzutowych dla partnerów z drużyny sprawia, że jest najbardziej interesującym środkowym lat 20.

Serb na nowo skalibrował pozycję centra. Potrafi dominować w starciach przeciwko obrońcom i skrzydłowym, bo nauczył się ich sztuczek, a dzięki swoim gabarytom jest w stanie stosować je tak dobrze jak najlepsi gracze ligi, a może i lepiej. Sam fakt, że w sezonie 2022/23 center przewodził NBA w liczbie kontaktów z piłką i podań, to coś absolutnie szalonego. I choć nigdy nie będzie kolejnego Jokicia, w rozgrywkach, które tak bardzo lubią masowo kopiować sprawdzające się rozwiązania, już zawsze będzie miejsce dla niesamowicie uzdolnionych, prowadzących grę wielkoludów. Nazwa „small ball” wprowadzała w błąd. Drużyny takie jak Heat czy Warriors nie zdobywały tytułów dlatego, że wystawiały niższych graczy podkoszowych, ale z tego powodu, że ci zawodnicy dysponowali ogromnymi umiejętnościami. Jokić potrafi podawać jak Draymond i rzucać jak Bosh.

Mistrzowski pokaz gry Serba to przewodnik dla młodych środkowych, którzy chcą w przyszłości odnosić sukcesy w NBA. Zaledwie kilka lat temu wydawało się, że wszystko sprzysięgło się przeciwko centrom, ale to było przed tym, zanim gość wybrany w drafcie w chwili, gdy w telewizji nadawano reklamę Taco Bell, odmienił oblicze basketu. Jak stwierdził Jalen Rose, podkoszowi dominatorzy powrócili.

O książce:

Jak kilka gwiazd NBA – od Jordana przez LeBrona po Jokicia – odmieniło oblicze zawodowej koszykówki?

Co jakiś czas w NBA pojawia się talent, który burzy nasze pojęcie o tym, jak powinna wyglądać koszykówka. Bez względu na to, czy chodzi o zdobywanie punktów, rozgrywanie, czy rzucanie, tacy zawodnicy oraz nowe rozwiązania taktyczne radykalnie zmieniają obraz gry i redefiniują pojęcie wielkości na koszykarskim parkiecie. Na jakiś czas każdy z nich staje się „Atlasem” tej ligi i niesie NBA na swoich barkach, wyznaczając kierunki rozwoju całej dyscypliny.

Kirk Goldsberry, który przyczynił się do rewolucji statystycznej w NBA, proponuje wyjątkową podróż przez ostatnie 30 lat ligi. Wykorzystując pięknie zaprojektowane, czterokolorowe mapy rzutów oraz ilustracje, przedstawia zawodników, którzy przeprowadzili nas z czasów brutalnego basketu lat 90. do otwartych przestrzeni obecnej koszykówki. Goldsberry śledzi kurs obrany przez NBA od czasów Jordana do ery Jokicia – zatrzymując się po drodze przy Iversonie, Kobem, Currym oraz LeBronie – i znajduje nowe sposoby na porównanie wkładu najlepszych graczy w rozwój rozgrywek.

Dlaczego dziedzictwo Michaela Jordana wykracza daleko poza dokonania na parkiecie? Czym jest „Góra Iversona”? Jakie podobieństwa można dostrzec w grze Tima Duncana i LeBrona Jamesa? Jaki trening sprawił, że Curry został najskuteczniejszym strzelcem za trzy? Dlaczego Kobe Bryant wyprzedził swoją erę? Świetny język, znakomite grafiki, nowatorska analiza statystyczna – sięgnij po książkę, która jest prawdziwą ucztą dla umysłu i oczu. Przeczytaj, jak kilku kluczowych zawodników na przestrzeni lat doprowadziło do zdecydowanej metamorfozy najlepszej koszykarskiej ligi świata.

Książkę znajdziecie TUTAJ

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.