Aleks Mrozik o polskiej koszykówce

Jako, że interesuje mnie los naszych lig oraz zawodników w nich grających a
także los sportu który tak uwielbiamy, przeczytałem z ciekawości do
końca by zapoznać się bliżej z kwestiami
sporu pomiędzy władzami PZKosz a byłymi zawodnikami i trenerami…


Patrząc całkiem obiektywnie na sprawę, nie ujmuję władzom PZKosz chęci ogóln
ej
poprawy systemu szkolenia w naszym kraju, oraz tego że "chłopaczki
Szambelana" zdobyli srebro w Hamburgu i ze jakiś sukces był, bo awans z
pierwszego miejsca w eliminacjach do ME w takim składzie i z takimi
przeciwnikami w grupie chyba nie powinien dziwić…

Tak czy
inaczej chciałbym przedyskutować kwestie czy obcinanie wydatków kosztem
młodzieży (tj. likwidacja ośrodków Szkół Mistrzostwa Sportowego, itp.) to
jest dobre rozwiązanie…

Rozumiem że Kadra, PLK i 1 Liga to
dochód ale 5 drużyn w okręgach w u14 gdzie 2 drużyny przegrywają różnicą
100 punktów mnie przeraża…

Tak jak mowie, nie ujmuję chęci
ale należało by się zastanowić czy odbudowując szkolenie młodzieży w
naszym kraju nie powinno się zacząć od stworzenia możliwości oraz ULG
finansowych dla małych stowarzyszeń sportowych, które mimo szczerych
chęci wydają wszystko na licencję a nie stać ich na normalne
nauczycielskie gaże dla instruktorów… Dość wysokie te opłaty w
porównaniu z innymi dyscyplinami…

ROZUMIEM ŻE WŁADZE PZKOSZ BORYKAJĄ SIĘ Z ZADŁUŻENIEM SKONSTRUOWANYM W DUŻEJ MIERZE PRZEZ
POPRZEDNIKÓW, ALE TOTALNE OLANIE ORAZ NAŁOŻENIE KOSZTÓW NA SAM DÓŁ
PIRAMIDY CZYLI MŁODZIEŻ I 2 LIGĘ TO ZABÓJSTWO…
koszta podobne do wyższych lig, sponsorów brak, przychodów z biletów też nie za wiele BO
gdzie tu budżet na działania marketingowe kiedy w kasie pusto!!!!

Tylko w tym miesiącu słyszałem od kilkunastu wręcz utalentowanych 18-19
latków którym nie udało się załapać do kadry, ze chyba sobie dadzą
spokój z koszykówka!!!
Dlaczego? Bo mają po 19 lat, muszą za coś żyć a by zacząć zarabiać choć minimalne stawki (2000 zł) by się móc
utrzymać będą musieli podzielić obowiązki, pracy, uczelni i treningów
przez parę lat!!!! Prawie jak w MArines!!! Nic dziwnego że trenerzy
amerykańskich uczelni przyjeżdżają do Polski szukać talentów twierdząc
że młodzież w Europie Wschodniej nie kuca i jest twarda psychicznie.

Czy ktoś w ogóle myśli o tych zawodnikach? Czy koszykówka może
przetrwać w Polsce? co będzie jeżeli większość utalentowanych
nastolatków przestanie grać ??? Gdzie jest profesjonalne szkolenie
młodzieży od samego początku przygody z koszykówką ???
Gdzie są
fachowcy, trenerzy w Polsce i od kogo mają się uczyć młodsi by szkolić na
wysokim poziomie ??? Gdzie jest selekcja oraz wymogi jakiegoś naboru
???

Na te wszystkie pytania będę starał się odpowiedzieć
podczas trwania naszego campu oraz na konferencji prasowej 6 Lipca przed
oficjalnym meczem 1 sesji HoopLife Pre-Season Challenge 2013…

Zapraszam wszystkich chętnych działaczy, trenerów, scoutów, agentów oraz nawet fanów koszykówki do odwiedzenia Lublina…

Zachęcam do wymiany poglądów !!!

Z poważaniem,

Agencja HoopLife
Aleksander Mrozik

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.