Kupiłem sobie słuchawki w RTV EURO AGD

Kupiłem sobie słuchawki w jednym ze sklepów sieci RTV EURO AGD (w Świdniku). Takie douszne, bezprzewodowe. Będzie to wpis niekoszykarski. Choć jakby uznać, że przez słuchawki słucham sobie m.in. treści związanych z NBA, to można ten wpis pod koszykarski jak najbardziej podciągnąć. Wszak Komisja Europejska nie ma problemu z zaklasyfikowaniem ślimaka winniczka jako ryby.
Kupiłem sobie słuchawki marki JBL, model Endurance Peak II. Produkt, sam w sobie, jest bardzo dobry. Wykonanie, jakość dźwięku, relacja ceny do jakości. Daję duży kciuk w górę.  Postanowiłem jednak je zwrócić, a w zasadzie wymienić na inny model. Okazało się bowiem, że gdy noszę okulary przeciwsłoneczne, a gdy świeci słońce, to często je noszę, pojawia się pewien kłopot, o którym nawet nie myślałem, gdy dokonywałem zakupu.
Otóż słuchawki te mają taki element mocujący ponad uchem (nie wiem, czy ma to swoją fachową nazwę, ale nie jest to istotne w tej historii). W tym samym miejscu, nad uchem, zagnieżdżają się też okularowe zauszniki, co bardzo zaburza słuchawkowo-okularowo-uszny spacing. Słuchawki naciskają mi na uszy, okulary nie trzymają się stabilnie, ogólnie jest kłopot z dopasowaniem.
Zapakowałem więc słuchawki w oryginalne pudełko i poszedłem do sklepu. Kupiłem je w miniony piątek (22.06), zwrócić chciałem w poniedziałek (25.06). W sobotę byłem na wyjeździe, a w niedzielę było zamknięte. Chciałem je zwrócić, a dokładnie, jak pisałem wyżej, zamienić na model, który nie posiada owych elementów mocujących nad uszami.
Jestem zszokowany polityką odnośnie zasad zwrotu towarów w RTV EURO AGD, choć może być nie powinienem, bo podobno inne sklepy też stosują tego typu metody. Nie wiem, długo już nie mieszkam w Polsce, być może za bardzo przyzwyczaiłem się do zgoła innych standardów, jeśli chodzi o relacje na linii sprzedawca-klient.
Odmówiono mi przyjęcia zakupionych przeze mnie słuchawek, tłumacząc decyzję jakimiś niezrozumiałymi dla mnie regulacjami związanymi z higieną i cholera wie czym jeszcze. OK, rozumiem. Douszne słuchawki, jak sugeruje nazwa, wkłada się do uszu, a w nich mogą się znajdować „rzeczy”, którymi niekoniecznie chcesz się dzielić z obcymi sobie ludźmi. W sumie z bliskimi raczej też nie. Jasna sprawa. Ale skąd u licha mogłem wiedzieć, że ten model nie będzie mi pasował, bez sprawdzenia go na własnych uszach? To nie ma sensu. Poza tym słuchawki douszne, jak wiecie, posiadają wymienne gumowe końcówki. Dla takiego giganta na polskim rynku, jakim jest RTV EURO AGD, wymienić coś takiego nie powinno być problemem, prawda?
Owszem, mogłem wcześniej popatrzeć sobie na obrazki, poczytać o tym modelu, co zresztą zrobiłem, może i mogłem wydedukować, że ten element nad uchem niesie ze sobą ryzyko, że w połączeniu z okularami dopasowanie będzie tam takie, jak Westbrooka i LeBrona w Lakers, ale na koniec dnia, nie mogłem się przekonać na 100% jak będzie mi to wszystko pasować, dopóki sam nie sprawdziłem tego na własnych uszach. Tak, czy nie?
Pani w sklepie powiedziała mi, że mogę złożyć reklamację i/lub zadzwonić na ich infolinię. Zrobiłem obie te rzeczy i czekam. Na pytanie czy gdybym w domu jedynie otworzył pudełko, wyjął słuchawki i tylko je sobie pooglądał, bez wkładania ich do uszu, bez włączania ich, towar zostałby uznany za używany, a w związku z tym niemożliwy do zwrócenia, jej odpowiedź była twierdząca. Rozumiesz coś z tego? Bo ja nie! Bo jeśli tylko otworzyłbym pudełko, bez zakładania słuchawek na uszy, to argument o higienie odpada, prawda? Odpada, czy nie?

No nic, reklamacja złożona, telefony wykonane, rozmowy przeprowadzone. Nie pozostaje mi nic innego, jak czekać na dalszy rozwój wydarzeń.

„Kaziu, jesteś nielogiczny. Żądasz od nich rzeczy, o których oni w ogóle nie mają zielonego pojęcia”

A tak już między nami mówiąc, to żal mi ludzi mieszkających w Polsce. Podejrzewam, że w większości nie zdają sobie sprawy z tego, jak są traktowani, jako klienci. W Finlandii/Szwecji mogę zwracać towary przez 30 dni od zakupu. Nikt nie zadaje żadnych pytań.
Pamiętam, jak lata temu, kupiłem sobie materac, z którego po jakimś czasie zaczęło uciekać powietrze. Zabrałem go do sklepu, wraz z dowodem zakupu. Miałem przygotowanych w głowie kilka zdań uzasadnienia w czym problem, dlaczego towar chcę wymienić. Podszedłem do kasy, powiedziałem o co chodzi. Gotowy byłem na dodatkowe pytania lub ewentualną odmowę. Nic z tych rzeczy. Sprzedawca spojrzał na mnie dziwnie, bo chyba zauważył, że jestem gotowy na „konfrontację”. Z uśmiechem wspominam tamtą scenę. „Weź sobie drugi taki, lub inny model, albo zwrócimy Ci pieniądze.” Tak, dla niego to było takie proste i tak bardzo nie rozumiał mojego wstępnego zakłopotania.
Oj, moja kochana Polsko…

27 comments on “Kupiłem sobie słuchawki w RTV EURO AGD

  1. Karol023

    Karol, zostań jednak przy koszykówce bo znajomości prawa konsumenckiego nie masz za grosz. Utyskiwanie na przedsiębiorce, że nie chce przyjąć używanych przez ciebie słuchawek dousznych uważam za żenujące.
    Po pierwsze. Szwecja i Finlandia z tego co wiem należą do UE i obowiązują w tych krajach jednolite zasady zakupu, zwrotu i reklamacji towaru zakupionego stacjonarnie. Źródło: https://europa.eu/youreurope/citizens/consumers/shopping/shopping-consumer-rights/index_pl.htm#changed-mind-shop-1
    W Polsce jest dokładnie tak samo. Tylko dobrą wolą przedsiębiorcy jest umożliwienie przyjęcia towaru używanego, rozpieczętowanego przez klienta. Sieciówki w Polsce dają również taką możliwość i jest to okres nawet do 45 dni od daty zakupu. Regulamin konkretnego sklepu wprowadza oczywiście pewne wykluczenia.
    Po drugie. Słuchawki douszne to specyficzny artykuł i jego zwrot jest niemożliwy ze względów higienicznych.
    Żródło: https://goodaudio.pl/blog/dlaczego-sluchawki-douszne-i-dokanalowe-nie-podlegaja-zwrotowi/
    Po trzecie: warto testować sprzęt muzyczny w salonach audio. Są salony które umożliwiają odsłuch słuchawek dousznych. Uwaga! Można dokonać przymiarki w okularach.
    Po czwarte: bardzo nie podoba mi się twoje ostatnie zdanie. Co ci się nie podoba w Polsce? Zawinił nasz kraj, przedsiębiorca czy Karol który nie przewidział, że połączenie słuchawek z okularami niesie ze sobą pewne konsekwencje? Pomijam brak wiedzy w kwestii swoich praw konsumenckich.

    Reply
    1. MJ

      Widać niektórzy tak przyzwyczaili się do bylejakości, że już im to nie przeszkadza…Pan paragraf

      Reply
      1. Karol023

        MJ odkup od pana redaktora te używane słuchawki i problem się rozwiąże. Bądź prawdziwym fanem bo klakierem już jesteś.

        Reply
    2. Karol Śliwa Post author

      Przezabawne, jak niektórym się wydaje, że mogą mnie pouczać o czym mogę, a o czym nie powinienem pisać. Na początku Twój komentarz mnie rozśmieszył – mieszkam w Skandynawii dekadę, a Ty będziesz mnie uczył, jak wygląda tutaj reklamacja zakupionych towarów? Niesamowite. Podpowiem – wygląda zgoła inaczej, niż w Polsce.
      Po chwili zastanowienia, uznałem jednak, że to jest smutne. To jest smutne, że zamiast piętnować system, w którym jako klient praktycznie nie masz żadnych praw, Ty go bronisz i nie dopuszczasz do siebie myśli, że gdzie indziej może być… normalnie. Dla mnie to jest szok na poziomie kulturowym. Co zresztą można podciągnąć pod Twój czwarty punkt – Polska mi się nie podoba? Zawinił nasz kraj? Jakie wielkie słowa! Polska, to taki kraj, w którym żeby iść do sklepu musisz przestudiować odpowiedni dział prawa w tym zakresie. Podobnie, jak bierzesz się za cokolwiek innego. Dla Ciebie to jest normalne? Jeśli jest, to bardzo współczuję. Pisałem w innym komentarzu, powtórzę i tu – kiedykolwiek ktoś ośmieli się „podnieść rękę” na Polskę, wtedy natychmiast budzą się obrońcy narodu i starają się stłamsić w zarodku te antypolskie postawy. Urocze to jest! Ty mnie nie znasz i nie wiesz jakie miejsce w moim sercu zajmuje Polska. Ale dziękuję za komentarz, za te wszystkie linki z cenną wiedzą. Tak, teraz to widzę, że wina jest po mojej stronie. Niepotrzebnie się uniosłem. Oj, oj, oj…

      Reply
      1. Karol023

        Tak, pouczam cię. Skoro umieszczasz treści w których mijasz się z prawdą i przed opublikowaniem nie zrobiłeś rzetelnego wywiadu w tym temacie. Zrobiłem to za ciebie. Zawsze możesz podziękować.
        Wiele jest w Polsce obszarów które nie działają ale akurat ochrona konsumentów jest na wysokim poziomie. To prawda, że sprzedawcy próbują naginać zasady ale jeżeli znasz swoje prawa to są na przegranej pozycji.
        Skandynawia mocno cie rozpieściła. Pisałem już wcześniej, że sprzedaż stacjonarna jest prawnie unormowana na terenie całej UE i przedsiębiorca może odmówić przyjęcia towaru. Nie wiem, może w Szwecji mają takie dobre serduszka, że pan redaktor kupi sobie przykładowo dachówkę w kolorze czerwonym, zamontuje ją na dach a potem stwierdzi, że mu się nie podoba i poprosi o zmianę na kolor niebieski?
        Nie pisz proszę, że klient w Polsce nie ma żadnych praw bo wykazałeś się już indolencją w tym temacie i zdaje zdeklarowałeś się, że nie jest ci to do niczego potrzebne.
        Odnośnie praw jeszcze. Ja bym się nie zdziwił jak niedługo ten post spadnie z rowerka. Za chwilę zgłoszą się do ciebie smutni panowie z RTV EURO AGD chroniąc swój wizerunek.
        Nie, nie jestem prawnikiem. Nie jestem powiązany z tą firmą. Nie trawię takich niestarannych artykułów jak ten, dlatego też odniosłem się do treści.

        Reply
        1. Karol Śliwa Post author

          Fajnie, że masz wszystko prawnie unormowane 🙂 Fajnie też, że masz tyle wolnego czasu, że możesz sobie poklikać. W Szwecji mają „dobre serduszka”, ale odbiegają od norm, a w Polsce jest super, bo jest zgodnie z literą prawa. Jakbym Cię znał osobiście, to byśmy sobie od serca, bądź „serduszka” pogadali. A tak, to trochę mi Cię żal. Mimo wszystko.
          „Nie trawię takich niestarannych artykułów jak ten, dlatego też odniosłem się do treści.” – gdybym pijał kawę, to pewnie zalałbym się nią czytając to.

          Reply
          1. Karol023

            Zmień kolego płytę. Wszystkich którzy mają odmienne zdanie żałujesz? Czy po prostu z powodu braku merytorycznych argumentów wszędzie wciskasz ten tekst? Śmieszny jesteś.
            Kończę tą jałową dyskusję. EOT

        2. Karol Śliwa Post author

          „Zmień kolego płytę. Wszystkich którzy mają odmienne zdanie żałujesz? Czy po prostu z powodu braku merytorycznych argumentów wszędzie wciskasz ten tekst? Śmieszny jesteś.
          Kończę tą jałową dyskusję. EOT”

          Owszem, ta „dyskusja” od początku jest jałowa. Odmienne zdanie, brak merytorycznych argumentów? O jakich argumentach mowach i o jakim odmiennym zdaniu? O czym Ty w ogóle piszesz? O Twoich linkach z wiedzą i przekonaniu, że wszędzie tak jest, bo w Polsce tak jest? Otóż nie jest! I to usiłuję przekazać. Zacietrzewiłeś się nie wiem po co i na kogo.

          „Skandynawia mocno cie rozpieściła. Pisałem już wcześniej, że sprzedaż stacjonarna jest prawnie unormowana na terenie całej UE i przedsiębiorca może odmówić przyjęcia towaru”.
          A może tu jest właśnie plot twist – nie rozpieściła mnie Skandynawia, tylko ciebie polski sprzedawca ma Cię za nic, a Ty zwyczajnie wypierasz taki scenariusz ze swojej głowy poprzez ten jałowy wywód? To Ty nie masz żadnych argumentów poza tymi smętnymi linkami i pokręconą logiką.
          „przedsiębiorca może odmówić przyjęcia towaru” – problem polega na tym, że polski sprzedawca z tego prawa korzysta (za) często, a skandynawski (czy inny) nie. Może odmówić, ale nie musi. Tu nie kłania się znajomość prawa, tylko podstawy logiki. Może, ale nie musi. Czujesz różnicę? Może z jakiegoś powodu, ale nie ma takiego obowiązku. Polski sprzedawca szuka powodu, żeby nie przyjąć. Dociera to do Ciebie?
          Dowiedziałem się, że gdybym kupił słuchawki przez internet, to mógłbym je bez problemu zwrócić? Czyli woskowina nie ima się słuchawek kupionych w sieci, a tych w sklepie już tak? Rozumiesz coś z tego? Ja też nie. Tego bronisz? Wszędzie tak jest? Zapewniam Cię, że nie wszędzie. Na przestrzeni lat zwracałem i wymieniałem różne produkty. Ty twierdzisz, że trafiałem tylko na takich o „dobrym serduszku”, że to nie jest norma, że normą jest to, co jest w Polsce. Szczęścia i zdrowia zatem życzę. I mam nadzieję, że już bez odbioru!

          Reply
          1. Karol023

            Ojej, ktoś tu się wkurzył. ROTFL. I mnie jeszcze wygania bo mu nie pasują moje teksty. Buractwo wypływa z ciebie.
            PS. Nadal przeinaczasz fakty ale dam sobie spokój z prostowaniem tego. Piszesz, że ja funkcjonuje w bańce a właśnie doświadczyłeś jak to jest poza nią.

        3. Karol Śliwa Post author

          Ojej, ktoś tu się wkurzył. ROTFL. I mnie jeszcze wygania bo mu nie pasują moje teksty. Buractwo wypływa z ciebie.
          PS. Nadal przeinaczasz fakty ale dam sobie spokój z prostowaniem tego. Piszesz, że ja funkcjonuje w bańce a właśnie doświadczyłeś jak to jest poza nią.
          Tak, tak, poklikaj sobie 🙂 Ktoś się wkurzył? 🙂 Wow, wręcz przeciwnie. Uwielbiam te wszystkie tego typu urocze, pluszowe, komentarze. Buractwo? Wow, bo nie masz argumentów na moje :)? Bywa i tak.
          Przeinaczam? I do tego „fakty” 🙂 coś niesamowitego.
          Tak, nieustannie doświadczam, jak to jest poza nią (bańką)! Idealnie trafiłeś z tym ostatnim zdaniem! Delikatnie się tym zaorałeś, ale pewnie nie poczułeś. Nic nie szkodzi.
          Dobrej nocy, mój sympatyczny imienniku 023 🙂

          Reply
    1. Karol Śliwa Post author

      Jeśli mowa o „tryndach”, to Twój komentarz idealnie wpisuje się w ten narodowo-wyzwoleńczy „trynd”, w którym kiedykolwiek ktoś ośmieli się „podnieść rękę” na Polskę, wtedy natychmiast budzą się obrońcy narodu i starają się stłamsić w zarodku te antypolskie postawy. Brawo!
      Urocze to jest! 🙂

      Reply
      1. Karol023

        Obrońcy normalności raczej. Załóż biznes, płać podatki i potem przyjmuj używane produkty higieniczne. Poddaj te produkty profesjonalnej obróbce abyś mógł je ponownie wprowadzić do obrotu. Prowadź sprzedaż na terenie USA powiedzmy i módl się, żeby czasem klient nie dostał infekcji ucha bo zostaniesz z torbami. Przecież to są takie nieistotne detale. No ale w Skandynawii nie ma problemu. To znaczy nie do końca wiemy czy nie ma bo w to co pisze redaktor nie bardzo ufam widząc jego ignorancję

        Reply
        1. Karol Śliwa Post author

          Żyjesz w takiej bańce, że nawet nie wyobrażasz sobie, że można żyć normalnie? Przykre…

          Reply
  2. Lush

    Czy oby na pewno byłeś w RTV Euro AGD?
    Na załączonym zdjęciu, ten model wygląda jak masażer łechtaczki🤣🙃🤡😎

    Reply
  3. Calvin

    Też mam podobny problem!
    Nie dalej jak miesiąc temu, kupiłem czteropak gaci, ale teraz doszedłem do wniosku, że guma w nich mnie trochę za bardzo uwiera.. Myślicie, że przyjmą mi reklamację? Mój argument, to to, że nie ma draski i nie popuściłem kleksa!

    Btw Znam ludzi, którzy na wiosnę, po przechodzonej zimie, skutecznie reklamowali kurtkę(która nadal była taka sama, ale okazała się zbędną, wraz z rychłym nadejściem pani wiosny).

    Reply
    1. Karol Śliwa Post author

      Jeśli żartujesz sobie, to ha-ha-ha pośmialiśmy się. Jeśli piszesz poważnie, to cóż…trochę mi Cię żal. Najlepszego.

      Reply
  4. -p-

    Cześć, nie znam szczegółowo przepisów ale polecam zakup poza lokalem przedsiębiorstwa – wysyłka. Czekasz 1-2 dłużej ale możesz zwrócić bez podania przyczyny w ciągu 14 dni. Pozdro

    Reply
  5. Głuchoniemy

    Ech, żeby tak pod każdym wpisem, można było liczyć na taką interakcję i zaangażowanie Autora! Trochę przykre, że największy wysyp komentarzy na koszykarskie blogu, jest pod artykułem zgoła offtopowym!🤢

    Choć brak życia(pod większością wpisów), można też i inaczej interpretować: „Masz rację Karol, z ust mj to wyjąłeś, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości!”.

    Reply
      1. 😎

        Mea culpa! Pan wybaczy! Jestem nie tylko głuchoniemy, ale też i niedowidzący, co więcej nie mam żadnego FB, więc jestem z tych nieistniejących..

        Reply
  6. Cebulak23

    Proponuję ogólnopolską pikietę i na znak protestu spalenie pod każdym RTV Euro AGD blanta a potem opony! Zrzutka na pomagam.pl na nowe, lepsze słuchawki dla Szanownego Redaktora, chyba byłaby skądinąd grubą przesadą, bo podobno dużo kóz hoduje i wypasa tam na tych Wyspach Alandzkich(naturalnie wyłącznie w przerwach pomiędzy przygotowaniami do kolejnych igrzysk), więc gdzie nam szarakom do niego?

    Reply
      1. Tak to widzę

        Proszę je wystawić na ebayu lub amazonie! Z dopiskiem, że używał ich przez parę godzin ktoś, kto zadał pytanie M. Dzejowi!
        Powinno wystarczyć na nowe słuchawki, plazmę, kino domowe, stereo, konsolę i może nowy samochód!

        Reply

Skomentuj Fenix Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.