Allan Houston & Stephon Marburry interview!

To była jedna z ciekawszych, dziwniejszych (ale w pozytywnym znaczeniu), śmieszniejszych rozmów, jakie miałem z zawodnikami NBA. Poszliśmy z moim kolegą Sebastianem na event NBA Cares. Dzieci rysowały, zawodnicy Knicks patrzyli i pomagali. Gdzieś tam w kącie siedział sobie Stephon Marbury. Podeszliśmy do niego i zapytaliśmy czy ma chwilę, żeby pogadać. Miał. Rozmawialiśmy o Knicks, tych obecnych i tych z lat jego świetności. Wspominaliśmy Timberwolves i jego wspólną grę z Kevinem Garnettem. Aż tu nagle… naszą rozmowę przerwał Allan Houston. Robimy zmianę, ale zanim zaczęliśmy drugą rozmowę, Houston chce się upewnić, że wiemy, iż mieliśmy do czynienia ze „Starburym”. Najpierw pyta skąd jesteśmy, potem prosi o pozwolenie, żeby sam też mógł sobie ponagrywać naszą rozmowę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.