Co za piątek w NBA!

Dwadzieścia cztery drużyny, dwanaście meczów, dwa przedłużone od dogrywkę w sumie kupa emocji i basketu na najwyższym poziomie. Tak można w dużym skrócie podsumować wczorajszą kolejkę w NBA. Obejrzałem kilka spotkań a oto moje obserwacje z nich:

* Larry Brown przyjechał do Detroit ze swoimi Bobcats zagrać przeciwko Pistons, z którymi 6 lat temu był mistrzem. Wiele się zmieniło od tego czasu i Pistons z mistrzowskiej ekipy stali się delikatnie mówiąc ligowym średniakiem. Wczoraj udało im się odnieść pierwszą wygraną sezonu – w szóstym podejściu. Mecz.

* W końcu na parkiecie pojawił się Gilbert Arenas (po raz pierwszy w oficjalnym meczu NBA od 5 stycznia), któremu boląca kostka opóźniła start sezonu o 3 mecze. Wizards przegrali jednak w MSG ale Gil nie wyglądał źle. Grając z ławki w 26 minut gry rzucił 18 punktów (4/8 za trzy) w tym aż 14 w IV kwarcie z 18 punktów całej drużyny. John Wall bez rewelacji – 13 punktów, 7 asyst i aż 9 strat. Dla Knicks znów świetny mecz (po 30 punktowym występie w Chicago) zagrał z ławki Toney Douglas. Z 19 punktami był pierwszym strzelcem N.Y. dorzucił do tego 10 zbiórek i 5 przechwytów. Mecz.

Brian Scalabrine i coach Tom Thibodeau przyjechali ze swoimi Bulls zagrać przeciwko swoim byłym C’s.
Przez 3 kwarty zdawało się, że Celtowie kontrolują i trzymają na dystans gości ale IV pokazała, że to tylko pozory. Bulls odrobili 8 punktów i doprowadzili do dogrywki. K.G. zaczyna wyglądać jak kejdżi sprzed kontuzji kolana. Biega, skacze, ustawia obronę. Jego kluczowy przechwyt na pędzącym na kosz Noah przypieczętował wygraną a Kev po udanym zagraniu pokazał swoje zielone serce. Mecz

* Póki co nie ma mocnych na Hornets. Nawet Heat musieli uznać wyższość rywala w ulu. CP3 13 punktów, 19 asyst, Emeka Okafor 26 punktów i 13 zbiórek. Mecz

* Suns – Grizzliers czyli mecz kolejki albo nawet mecz tygodnia! Na cztery sekundy przed końcem IV kwarty przy prowadzeniu 4-punktowym Memphis przełączyłem się na inny mecz – błąd! O tym co się wydarzyło później będzie się jeszcze długo opowiadać. Bez zdradzania szczegółów powiem tylko it ain’t over ’til it’s over. Mecz

* W meczu Warriors – Jazz spodziewałem się łącznie ok. 220 punktów. Byłem w małym szoku jak zobaczyłem wynik 85:78. Mecz

Na koniec TOP 10 kolejki…
 
Buty do koszykówki – największy wybór na www.1but.pl – Zobacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.