Kevin Love to fajny gość

Kevin Love to fajny, zdystansowany do siebie gość – oczywiście sądząc po tym jak kreuje się jego wizerunek w amerykańskich  mediach bo na żadnej imprezie z nim nie byłem, żeby samemu oceniać.
Po tym jak kibice wybrali pierwsze piątki do nadchodzącego Meczu Gwiazd w L.A. PR-owcy klubów, kibice i sami zawodnicy ruszyli z kampaniami promującymi tych, którym zabrakło głosów do starting five.
Jednym z takich jest właśnie Kevin Love skrzydłowy Minnesoty Timberwolves, Mistrz Świata z Turcji, lider w zbiórkach i poważny kandydat do nagrody dla gracza, który poczynił największe postępy.
Ludzie od reklamy w Minnesocie wysłali do wszystkich trenerów Konferencji Zachodniej paczkę z flakonikiem perfum "Numb#rs", DVD ze spotem oraz listę dokonań pana Love w tegorocznym sezonie. Ruszyła też strona www.612allstar.com promującego Kevina i jego kampanię.
"To wszystko dla dobrej zabawy. Nigdy nie należy traktować siebie samego zbyt poważnie. Jeśli umiesz śmiać się z samego siebie to jest to twój duży atut." – mówi Love.
K.L. gra w tym sezonie na poziomie 21.6 punktu oraz 15.7 zbiórki co czyni go pierwszym od czasów Mosesa Malone’a czyli aż 28 lat graczem o średnich 20/15. Love ma w tym sezonie na koncie całą masę szalonych występów na czele z 31 punktami i 31 zbiórkami w meczu z Knicks. Gdyby nie wynik jego Wolves (10:34, najgorsi na Zachodzie) już mógłby szykować się na Weekend Gwiazd ale w tej sytuacji nic nie jest pewne.

"Zrobiłem co mogłem, żeby pokazać że jestem graczem formatu All-Star wiem jednak, że wygrane liczą się w tej lidze ponad wszystko i wielu trenerów przy wyborze będą kierować się właśnie tym kryterium. Mam nadzieję, że dla mnie zrobią wyjątek. Wiem, że ludzie chcą oglądać piękne wsady, podania za plecami, dunki o tablicę ale nadal uważam że powinno też znaleźć się tam miejsce dla ludzi, którzy grają poniżej obręczy, mniej widowiskowo." – powiedział Love.


Buty do koszykówki – największy wybór na www.1but.pl – Zobacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.