M-V-P!M-V-P! Ale kto?

Wade niedawno wyznał, że chciałby być brany pod uwagę przy okazji rozmów o tegorocznym MVP sezonu. Niektórzy już od tygodni twierdzą, że jest to dwuosobowy wyścig między LeBronem Jamesem i Kobe Bryantem i mimo, że równocześnie Dwyane zaliczał niesamowite mecze a statystycznie wypadał nawet lepiej od tej dwójki.

Tak to jest z nagrodą MVP, że ciężko ją zdefiniować. To znaczy zefiniować łatwo – najlepszy/najbardziej wartościowy zawodnik sezonu. Ale jakie kryteria brać pod uwagę? Tu już zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że w pierwszej kolejności brać trzeba pod uwagę bilans ekipy bo dobra gra indywidualna musi mieć przełożenie na sukces drużyny.

Inni szukając MVP nakazują "zabrać" lidera i oceniac ekipę bez niego. Ile znaczyłaby bez swojej gwiazdy? Jak radziłaby sobie bez niego?

Niektórzy podkreślają też, że dla osoby branej pod uwagę jako ewentualnego MVP świetny sezon nie może być jednorazowym wysokokiem. Chodzi o to, że zanim przyzna się komuś nagrodę, musi on udowodnić przez kilka poprzedzających kampanii, że jego świetna gra to nie przypadek. (np. Kobe i CP3 z ubiegłego roku).

MVP wybierają uprawnieni do tego amerykańscy dziennikarze sportowi. Każdy z nich zna się na NBA jak mało kto i każdy ma swoje racje.

Moim zdaniem, choć nie jestem amerykańskim ekspertem Dwyane Wade zasługuje w tym roku jeśli nie na samą nagrodę to przynajmniej na wymienianie go jednym tchem wśród kandydatów do tego niewątpliwego zaszczytu.

Jest pierwszym strzelcem NBA ze średnią 29,7 punktu na mecz (na 98 całego zespołu). Jest dziewiąty w asystach ze średnią 7,7 na mecz. Drugi w przechwytach ze średnią 2,2.  1,4 bloku na mecz jest nawyższą średnią w tej statystyce wśród obrońców (a 25 ogólnie za samymi centrami i skrzydłowymi).

Bez wątpienią są to liczby na MVP. Z tym, że LeBron i Kobe mają na Wadem przewagę w postaci: pierwszego miejsca na Wschodzie Cavs LeBrona (49:13) oraz również pierwszego miejsca Lakers Kobego na Zachodznie (50:13). Heat Wade’a mimo, że zajmują piąte miejsce na Wschodzie z bilansem 34:29 to w porównaniu z Cavs i Lakers wypadają dość blado.

Kto Waszym zdaniem najbardziej zasługuję na nagrodę MVP w tym roku?

Minionej nocy koleny szalony występ D-Wade’a: w meczu z Bulls wygranym pod 2 dogrywkach 130:127 – 48 punktów (5×3), 12 asyst, 6 zbiórek, 4 przechwyty, 3 bloki i game-winner, który na stałe zapisze się w filmowych kronikach NBA jako jedno z najbardziej niesamowitych zagrań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.