Polacy przegrywają z Finlandią przed EuroBasketem

17 sierpnia reprezentacja Polski zmierzyła się z Finlandią w Arenie Sosnowiec. Był to jeden z ostatnich sparingów biało-czerwonych przed EuroBasketem, który rozpocznie się 27 sierpnia. Po zaciętym spotkaniu Polacy ulegli Susijengii 88 : 97.

Mocny początek, ale straty kosztowały.

Pierwsza kwarta była pełna fizycznej gry pod koszem. Michał Sokołowski skutecznie ograniczał Lauriego Markkanena, wygrywając wiele pojedynków jeden na jednego oraz na tablicach. Lider Finów i tak szybko znalazł swój rytm – do końca meczu uzbierał aż 42 punkty i 12 zbiórek w zaledwie 24 minuty, trafiając 19 z 20 rzutów wolnych. Niestety, sześć strat Polaków pozwoliło rywalom na szybkie kontry – run 13:4 (w tym 7 punktów po przechwytach) dał Finom przewagę i rytm gry.

Ponitka i Balcerowski napędzają grę.

Druga kwarta należała do Polski. Agresywna obrona pozwoliła ograniczyć ofensywę rywali, a Mateusz Ponitka przejął ciężar gry w ataku. Zakończył mecz z dorobkiem 11 punktów, 5 asyst, 5 zbiórek, bloku i przechwytu. Pod koszem wyróżniał się Aleksander Balcerowski – mimo kilku bloków ze strony rywali nie zraził się i był liderem zespołu (17 punktów, 4 zbiórki, przechwyt). Do przerwy Finlandia prowadziła jednak 45:41.

Kryzys po dyskwalifikacji Milicicia.

Trzecia kwarta rozpoczęła się dobrze dla KoszKadry – po punktach Jordana Loyda Polacy wyszli na prowadzenie. Chwilę później kontrowersyjna decyzja sędziów całkowicie odmieniła losy spotkania. Łączyński próbował wymusić ofensywny faul, lecz gwizdek poszedł w stronę Finów. Protestujący trener Igor Miličić otrzymał dyskwalifikację i musiał opuścić strefę ławki (pozostał jednak w hali). To dodatkowo napędziło Markkanena, który w trzeciej kwarcie zdobywał punkty seriami, a przewaga rywali urosła nawet do 18 punktów.

Pościg w końcówce i zimna krew Salina.

W czwartej kwarcie biało-czerwoni ruszyli do odrabiania strat. Po punktach Przemysława Żołnierowicza i dwóch wolnych Ponitki przewaga Finów stopniała do 7 punktów (94:87), a do końca pozostawała nieco ponad minuta. Na 23 sekundy przed końcem legenda fińskiej koszykówki, Sasu Salin, trafił trójkę, przypieczętowując zwycięstwo Finlandii.

Maciej Lampe obserwował grę Polaków na żywo.

Zapytany o zawodnika, który najbardziej mu się podobał, odrzekł: „Mi się bardzo podoba Michał Michalak i Sokołowski. Wydaje mi się, że mamy kłopot z jedynką. Zamiast podpisywać Lloyda, powinniśmy wziąć rozgrywającego. Balcerowski też jest fajny, ale nie podobała mi się dzisiejsza gra. Za wolno wchodzimy w grę, czasami mamy jedno albo zero podań i forsujemy rzuty”.

Co dalej?

Rewanż z Finlandią odbędzie się już 21 sierpnia. Polacy muszą poprawić walkę na tablicach oraz ograniczyć liczbę strat przy wysokim pressingu rywali, jeśli chcą zrewanżować się za porażkę.

Prosto z Sosnowca Mikołaj Stępniak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.