Triple-double Rondo! Celtics wyrównują

Nieprawdopodobny występ Rajona Rondo w dużej mierze przyczynił się do arcyważnej wygranej Celtów w czwartym meczu serii z Cavs. Triple-double złożone z 29 punktów, 18 zbiórek i 13 asyst to statystki trudne do osiągnięcia w grze komputerowej a co dopiero w realnym świecie przez kieszonkowego rozgrywającego mierzącego 182cm wzrostu i ważącego zaledwie 77kg.



Zaryzykuję i postawię tezę, że od tego sezonu Celtics to zespół Rajona Rondo. Nie "Wielka Trójka", nie "Wielka Czwórka" lecz "Rondo i Solidna, Wspierająca Trójka" to najbardziej oddający prawdę opis klubu z Bostonu. Widać to  w tegorocznych play-offs gdzie w obliczu różnego rodzaju problemów Garnetta, Allena i Perce’a to właśnie Rondo jest najjaśniejszym i najpewniejszym punktem zespołu szczególnie w serii z Cavs. Jak sam przyznaje z rozbrajającą szczerością gra z poczuciem, że nikt nie jest w stanie zatrzymać go przed penetracją i na dobrą sprawę nie robi mu różnicy kto go kryje. Pomysł z kryciem Rondo przez LeBrona może momentami być skuteczny ale na dłuższą metę ryzykowny dla Kawalerzystów w kontekście krycia Paula Pierce’a.  
Mecz zaczął się bardzo dobrze dla gości z Ohio, którzy po dwóch minutach gry prowadzili już 7:0. Celtowie szybko jednak otrząsnęli się, odrobili straty i pierwszą kwartę wygrali 32:29. Po raz pierwszy w tej serii gospodarze meczu zdołali wyjść na dwucyfrowe prowadzenie.
III kwarta to swego rodzaju deja vu starć Celtics-Cavs z tego sezonu a dokładniej mówiąc słabej gry C’s po zmianie stron. Z dziewięciopunktowego prowadzenia po kilku minutach trzeciej ćwiartki zostało już tylko wspomnienie i zanosiło się na spore kłopoty gospodarzy. Wtedy to sprawy w swoje ręce wzięli Rajon Rondo i Tony Allen (15 punktów – jego rekord w play-offs), którzy przy każdej możliwej okazji napędzali atak Celtów. Nie tylko udało im się utrzymać minimalne prowadzenie ale w kluczowych momentach ostatniej kwarty odjechać na bezpieczną przewagę.
"Szalony" występ Rondo nie tylko dał wygraną Celtom ale także zapisał nazwisko ich rozgrywającego wśród takich znakomitości jak Oscar Robertson i Wilt Chamberlain – jedynych zawodników w historii ligi mających na koncie występ wyrażony liczbami na poziomie 29 punktów, 18 zbiórek i 13 asyst.



Po meczu powiedzieli:

LeBron James:"Wszystko zaczyna się od Rondo. On jest motorem napędowym tego zespołu. Jego dzisiejszy występ był nieprawdopodobny."

Mike Brown:"Boston był dziś bardziej agresywny niż my. Musimy nauczyć się być agresywni przez całe 48 minut meczu. Drużyna, która to osiągnie wygra tę serię."

Rajon Rondo:"Chciałem atakować kiedy tylko się da bo to daje nam przewagę."


Cleveland Cavaliers – Boston Celtics
Stan rywalizacji 2:2
Mecz nr 5 we wtorek w Cleveland.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.