Zero siedem! Zrób coś!

Pat Riley nie mial wyjscia. Po przegraniu (pierwszy raz w historii klubu) wszystkich siedmiu spotkan preseason trener i GM Heat w jednej osobie nie wytrzymal, chwycil za sluchawke telefonu i wykonal ruch. Na mocy porozumienia ze swoim odpowiednikiem z Mineapolis Kevinem Mchale z klubem z florydy zegnaja sie Michael Doleac, Wayne Simien, pick pierwszej rundy draftu oraz powoli gasnaca juz gwiazda NBA Antoine Walker. Na ich miejsce pojawia sie Ricky Davis i Mark Blount.  

Po mistrzowskim sezonie w roku 2006 Walker regularnie zawodzil glownie jesli chodzi o przygotowanie atletyczne. Ubiegly sezon byl najgorszy w jego karierze.

W Miami transferu tego typu oczekiwano i spodziewano sie od jakiegos czasu. Po przegranym lecie na rynku wolnych agentow (Heat stracili Jasona Kapono, Eddie Jonesa i Jamesa Poseya pozyskujac w zamian jedynie Smusha Parkera z LA) nie bylo tajemnica ze rok starszy Shaq nawet w dobrej formie bedzie potrzebowal wsparcia szczegolnie w pierwszych tygodniach sezonu kiedy zabraknie D-Wade’a, ktory wraca do zdrowia po operacjach kolana i barku. Na zmagajacego sie z nadwaga i wiecznie niezadowolonego Walkera ciezko bylo liczyc.

 Davis mial juz w przeszlosci nieudany epizod w Miami. Tym razem ma byc lepiej.

Jesli chodzi o Lesne Wilki to ci kontynuuja polityke oczyszczania klubu po odejsciu K.G. robiac miejsce dla mlodych Ala Jeffersona, Randy Foye’a i rookie Corey Brewer’a. Blounta pozbyto sie glownie dlatego, ze mial na pienku z kreowanym na nastepce K.G. (przynajmniej jesli chodzi o pozycje) Jeffersonem jeszcze z czasow wspolnej gry w Bostonie oraz dluzszy od Walkera kontrakt a Davis glosno mowil ze nie za bardzo podba mu sie uczestnictwo w rekonstrukcji zespolu i najchetniej zmienilby otoczenie.

Tak juz jest w NBA ze nic i nikt sie tam nie marnuje. Zawodnik zbedny w jednym klubie pod wzgledem koszykarskim staje sie lakomym kaskiem dla innych np. ze wgledu na wygasajacy kontrakt (Walker, Doleac) a gracz niepasujacy do koncepcji gry trenera, za stary jak na panujace tam standardy z pocalowaniem reki trafia do klubu w ktorym z miejsca staje sie wzmocnieniem (Blount, Davis).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.