Zespół Sochana przegrywa zacięty mecz

San Antonio Spurs parę dni temu mierzyli się z Golden State Warriors. Tamto spotkanie zakończyło się wynikiem 125:120 dla drużyny z San Francisco. Minionej nocy Spurs mieli okazję do rewanżu – zespoły zmierzyły się ponownie, tym razem w ramach In-Season Tournament.

Spurs prowadzili przez większość meczu.
W czwartej kwarcie zaliczyli nawet serię 13:5 w ciągu pięciu minut, zamieniając remis 77:77 w prowadzenie 90:82 po dwóch trójkach Juliana Champagnie, podczas gdy Warriors kompletnie nie mogli znaleźć rytmu. Victor Wembanyama znacząco poprawił się względem poprzedniego starcia – w 26 minut uzbierał 26 punktów, 12 zbiórek, 4 asysty, 3 bloki i przechwyt.

Warriors jednak nie zamierzali odpuścić. W końcówce również odpowiedzieli serią 13:5, a kluczową rolę odegrał Stephen Curry, który w tych fragmentach zdobył 7 punktów i praktycznie w pojedynkę odwrócił losy meczu. Jego występ był fenomenalny – lider Golden State zakończył spotkanie z 49 punktami, dokładając 4 zbiórki, 2 asysty i 2 przechwyty. Trafił 16 z 26 rzutów z gry, 9 z 17 trójek i 8 z 8 rzutów wolnych, spędzając na parkiecie 36 minut. Warriors po zaciętej końcówce zwyciężyli 109:108.

Jeremy Sochan spędził na parkiecie zaledwie 13 minut. W tym czasie zdobył 5 punktów, 3 zbiórki i 2 asysty.

Tekst: Mikołaj Stępniak.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.