4…4…4!!!

Tim Duncan mial juz dosc zwyklych zdjec na moim blogu wiec postanowil wziac sprawy w swoje rece i cos z tym zrobic. Mniej wiecej w polowie trzeciej kwarty trzeciego meczu niebioracy czynnego udzialu w akcji T.D. katem oka zauwazyl fotoreportera wyciagajacego sprzet z futeralu. Sprytnie odczekal kilka sekund pozwalajac mu na zlapanie odpowiedniej ostrosci obrazu. W momencie kiedy na twarzy dziennikarza zarysowal sie niewielki usmiech zdajacy sie byc fizycznym uosobieniem zadowolenia z obserwowanej sceny, ktora za chwile najprawdopodobniej stanie sie nieprzecietnym zdjeciem o tematyce sportowej Duncan dotychczas nieznany z dynamicznych wejsc pod kosz sprytnym susem, ktorego niepowstydzilaby sie nawet Czarna Pantera znalaz sie w centrum wydarzen. Impuls elektryczny wyslany przez mozg dziennikarza do palca wskazujacego jego prawej reki nie mogl byc juz w zaden sposob cofniety…pstryk!Stalo sie! Tim zawsze ma to czego chce a w tym przypadku chcial wyslac jednoznaczny sygnal do czytelnikow tego bloga…4…cztery…CZTERY…"za kilka dni bede mial 4 mistrzowskie pierscienie"!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.