Basket to tu, to tam…

Dziś wieczorem czasu europejskiego Celtics podejmą ‘temat’ z Fenerbahce Ulkerem Stambuł. Ja podejmę próbę zaśnięcia w (mimo nocnej pory) wysokiej jak dla mnie temperaturze (rozmawiałem dziś osobą, która w życiu nie doświadczyła mniej niż 26°C a mróz to dla niej abstrakcja taka jak gra w obronie dla Carmelo Anthony’ego) przy akompaniamencie chłopa drącego mordę z pobliskiego meczetu. Ale co się dziwić, toż to piątek…

Medan (Sumatra).

Ciekawostka: Lotnisko w Medan, stolicy Sumatry nazywa się "Polonia" i nazwa nie jest przypadkowa.
Lotnisko znajduje się w miejscu byłej plantacji, która w XIX wieku należała do Polaka, niejakiego Barona Michalskiego.
Jedna z główniejszych ulic miasta nosi podobną nazwę.
Poza tym widziałem starą, drewnianą chatę która nijak nie pasowała do azjatyckiej zabudowy a bardziej przypominała nasze swojskie klimaty. Nie mogłem się dogadać z gościem, który w niej mieszkał wiec nie mogę powiedzieć, że na pewno to pozostałości dziedzictwa pana Michalskiego ale prawdopodobnie tak mogło być.
Dodatkowo, na pytanie skąd jesteś nikt nie robi wielkich oczu. To miłe.
Podróże kształcą, przekonujesz się o tym na każdym kroku…

P.S. Kiedyś zachęcałem czytelników do dzielenia się swoimi podróżniczo-koszykarskimi tematami.
Oto jeden z nich:
Krzysiek Kruk i jego egipski ballhandling skills. Doceń to bo po pierwsze gorąco a po drugie piasek osłabia czucie piłki.

Video: Kruku – The Lost Child(ren) Of Egypt
Jumpman pod piramidą
Na szczycie
Giza, on, piłka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.