Będzie dziś 70 punktów Duranta?


Dziś w nocy ostatnia kolejka spotkań sezonu regularnego w NBA. Grają
wszyscy – 15 meczów, 30 drużyn. Wśród nich Thunder i Bucks. Dla obu
drużyn będzie to starcie bez większego znaczenia. Oklahoma ma już
zapewnione pierwsze miejsce na Zachodzie (60:21) a Milwaukee ósme na
Wschodzie (37:44).
Dla Kevina Duranta może to być jednak mecz o coś. A
to coś, to nie byle co bo korona króla strzelców. K.D. zdobywał ją
przez trzy ostatnie sezony. Przedłużyć serię do czterech i wygrać też w
tym roku będzie mu jednak bardzo ciężko.
W tej chwili prowadzi
Carmelo Anthony ze średnią 28.7 punktu na mecz. Durant ma 28.1. Z
prostego rachunku wyniki, że aby wyprzedzić Melo (która zapewne nie
zagra dziś z Hawks a co za tym idzie nie pogorszy swojej średniej), musi
rzucić dziś…70 punktów.
Niemożliwe?
Trudne, ale nie niemożliwe.
Historia zna już taki przypadki.
W
ostatniej kolejce sezonu 1993-94 David Robinson potrzebował aż 66
punktów, żeby wyprzedzić Shaquille’a O’Neala i sięgnąć po tytuł króla
strzelców. I zrobił to. "Admirał" w meczu z L.A. Clippers rzucił 71
punktów i ostatecznie, ze średnią 29.8 punktu na mecz został najlepszym
strzelcem sezonu.
Ostatniego dnia sezonu 1978-79 David Thompson
postanowił ostro zawalczyć o tytuł najlepszego strzelca. Zdobył aż 73
punkty i przez chwilę mógł poczuć się jak król. Ale tylko przez chwilę.
Podrażniony George Gervin, dotychczasowy lider w pięknym stylu odzyskał
koronę. Przyjął rękawicę rzuconą przez Thompsona i w swoim ostatnim
meczu rundy zasadniczej rzucił 63 punkty.
Jak będzie dziś?
"No dobra,. Jak chcecie, to spróbuję rzucić 70" – powiedział wczoraj Duran, podpuszczany przed dziennikarzy z Oklahomy.
Czy mu się uda?
Coach Scott Brooks już wie: "Nie zrobi tego. Gwarantuję wam to, że tego nie zrobi."
Trener
Thunder ma oczywiście na uwadze minuty swojej gwiazdy a nie wysoką
ocenę defensywy Bucks. I prawda jest taka, że to właśnie od niego i
reszty sztabu trenerskiego zależeć będzie ile minut K.D. dostanie w tym
meczu i czy w ogóle zagra.
Zakładając jednak, że Durantowi zależy na
czwartym tytule (bo niby czemu miałby mu nie zależeć) a Brooks da mu
zielone światło na rozmontowywanie obrony gości z Wisconsin, to jak
potoczy się ten mecz? Jest w stanie to zrobić?




http://25.media.tumblr.com/tumblr_m7shvmBYNO1qkfzdlo1_1280.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.