D’Angelo Russell w Wolves!

Kluby Golden State Warriors i Minnesota Timberwolves dogadały się w sprawie wymiany, na mocy której D’Angelo Russell Jacob Evans oraz Omari Spellman przeniosą się do Minnesoty. Do San Francisco pojedzie w zamian Adrew Wiggins oraz wybór w pierwszej rundzie draftu 2021 (chroniony w top 3) a także wybór w II rundzie draftu 2022 .

Mój komentarz: Była to najbardziej oczekiwana z nieoczekiwanych wymian nie tylko w dniu zamknięcia okna transferowego, ale nawet ostatniego półrocza. Russell i Wolves rozmawiali w sprawie kontraktu minionego lata. Karl-Anthony Towns i Russell prywatnie się przyjaźnią. Podobno już od dawna mówili o wspólnej grze. Warriors zakontraktowali Russella między innymi z myślą o tym, żeby móc przesunąć kiedyś jego kontrakt, żeby nie zostać z wielką dziurą po odejściu Kevina Duranta. Warriors się zbroją. To już pewne. Do pięknego tankowania dokładają gracza, który po pierwsze zdejmuje z siebie presję bycia gwiazdą. Wchodzi do drużyny, która będzie chciała zagrać za rok o tytuł, a wcielić będzie się musiał tylko i aż w Harrisona Barnesa, z którym Warriors sięgnęli po tytuł w 2015 roku. Od dawna mówiło się, że Warriors są zaintrygowani fizycznością Wigginsa i chcieliby dostać szansę popracowania nad nim. A jest nad czym pracować. 24-letni, nadal bardzo młody Wiggins, to fizyczny wybryk natury. Gdyby udało się znaleźć w jego głowie przełącznik i nastawić go na odpowiednie tory, Warriors zyskaliby gracza kalibru All-Star. Ale nawet jeśli się to nie stanie, to Wiggins musi być w ich rotacji Barnersem z 2015 roku. A to nie jest już żadna szalona wizja. Oczywiście cały czas trzeba mieć na uwadze jego kontrakt. To są gwiazdorskie pieniądze. Ale zdobywanie tytułów nie jest tanie.
Jeśli chodzi o Minnesotę, to klub pragnął od dawna zadowolić swoją gwiazdę. KAT domagał się wzmocnień. Teraz je dostał. Dostał przy okazji swojego bardzo dobrego kumpla. Co im to daje w sferze sportowej? W tym sezonie zapewne nic, poza docieraniem się tego duetu. Wolves z bilansem 15:35 są 13 meczów za ósmymi Grizzlies. Przegrali ostatnich 13 meczów. Patrząc jednak globalnie, łącznie z ruchem, który wykonali wczoraj, w Minnesocie mogą zacząć dziać się dobre rzeczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.