Doc Rivers i Milwaukee Bucks zdecydowali się nie kontynuować współpracy. Po ponad dwóch sezonach ekipa z Wisconsin będzie szukać nowego szkoleniowca. Oświadczenie prasowe klubu należy odczytywać jako PRowe pójście na rękę Riversowi. W żadnym miejscu nie pada słowo „zwolnienie”, a przecież de facto właśnie do tego doszło. To coś jak oświadczenia z obozu 76ers w sprawie zdrowia Joela Embiida, gdy ten idzie pod nóż. W tych lingwistyczno-sematycznych potyczkach rzadko kiedy pada tam słowo „operacja”, które zgrabnie zastępowane jest słowami „procedura”, „zabieg” lub podobnymi.
Rivers osiągnął z Bucks łączny bilans 97:103. Dwa razy odpadał w pierwszych rundach play-offów. Do Milwaukee przybył w styczniu 2024 roku. Obowiązki głównego trenera przejął od Adriana Griffina, który do czasu zwolnienia zrobił z Bucks bilans…30:13. Pod wodzą Riversa drużyna zaliczyła w dalszej części rogrywek bilans…17:19.
W tym sezonie, z bilansem 32:50, Kozły zajęły 11 miejsce na wschodzie. Miały 11 meczów straty do dziesiątej lokaty (Heat) dającej prawo gry w turnieju play-in.
Według doniesień prosto z organizacji Bucks, Rivers, niemal przez całe rozgrywki, miał przegraną szatnię. Co w żargonie sportowym, nie tylko koszykarskim, oznacza, że zawodnicy nie chcieli go słuchać i wykonywać jego poleceń. Podobno doszło nawet do incydentu, w którym sfrustrowany Rivers nakazał swoim graczom sprawdzić w Google historię jego trenerskich dokonań.
A jeśli o dokonania chodzi, to 64-latek zdobył mistrzostwo NBA z Boston Celtics w 2008 roku. W tym roku trafi do Hall of Fame. Jest na szóstym miejscu w historii NBA jeśli chodzi o liczbę wygranych meczów w karierze w sezonach regularnych (czwarty w play-offach).


Chyba żaden inny trener nie przegrał tyle wygranych serii w PO, które wcześniej prowadził 3:1 lub 3:2 i mimo, że wystarczyło już tylko postawić przysłowiową kropkę nad „i” i tak na ogół zawsze sensacyjnie odpadał. Przypadek?
Być trenerem i nie mieć posłuchu w szatni to totalna porażka, a egzekwowanie szacunku do swojej osoby przez Google to śmiesznosc, klęska i samozaoranie.