Finały 2021 czas zacząć!

Dziś w nocy, o godzinie 3.00 czasu polskiego startują Finały NBA. Naprzeciwko siebie staną Milwaukee Bucks i Phoenix Suns.

Te Finały będą swego rodzaju powiewem świeżości w NBA. Po raz pierwszy od 1999 roku nie zobaczymy w nich kogoś z piątki LeBron James, Stephen Curry, Kobe Bryant, Tim Duncan lub Dwyane Wade. Od roku 1999 roku, 17 z 22 możliwych do zdobycia mistrzowskich tytułów trafiło do zaledwie czterech (!) organizacji (Lakers 6, Spurs 5, Warriors 3, Heat 3). Pięć innych organizacji podzieliło między siebie pięć pozostałych mistrzowskich pierścieni (Pistons, Celtics, Mavs, Cavs, Raptors). Suns w Finałach NBA grali 28 lat temu, mistrzami nie byli nigdy. Bucks swój ostatni tytuł, i jedyny w historii organizacji, zdobyli w 1971 roku. Potem jeszcze tylko raz (1974) grali w Finałach

 

Piękna historia.

Spotykają się ze sobą drużyny z dość małych rynków na skalę NBA. I jeśli wielkie amerykańskie stacje telewizyjne próbują widzieć w tym jakiś problem, to ich problem. Jeszcze trzy lata temu Suns byli najgorszą drużyną w NBA. Dwa lata temu najgorszą na Zachodzie, a play-offów nie widzieli od 2010 roku. Przyszedł do nich Chris Paul i wszystko zmienił na dobre, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. To oczywiście delikatne uproszczenie, bo ekipę zasilił także m.in. Jae Crowder, a wyraźny progres zaliczyli Ayton i Booker, ale bez CP3 ciężko wyobrazić sobie, żeby ta organizacja, na przestrzeni ledwie jednego sezonu, zaliczyła taką metamorfozę. 36-letni Paul z jednej strony nie ma nic nikomu do udowodnienia. Jest jednym z najlepszych rozgrywających w historii tej gry. Ale z drugiej strony, paradoksalnie, ma do udowodnienia bardzo wiele. Przez lata zaczęła otaczać go opinia, może nie jakaś super głośna, ale zawsze, że nie jest w stanie dostarczać na najważniejszej scenie, że nie jest w stanie być zdrowy w play-offach. CP3 zdobywający tytuł, w pierwszym roku gry w Suns, scementowałby swoją pozycję w historii i w rankingach najlepszych tej gry.
Giannis Antetokounmpo, kuszony przez kilka klubów wizją gry w ciekawszych do życia miastach, niż Milwaukee, zdecydował się przed rozpoczęciem tego sezonu związać nowym kontraktem z Bucks. Jego historia to taki promyk nadziei dla fanów NBA, że słowa lojalność i wierność, są nadal wartościami samymi w sobie, że to nie są napisy na dropsach. Mimo że wiele opiniotwórczych ośrodków związanych z ligą stara się od lat forsować narrację, że NBA to tylko biznes, a uczucia z nią związane to już przeżytek. Osiem lat w NBA Greka, sześć w play-offach. Może to jest ten czas? Mistrzowski tytuł dla którejś z tych organizacji zapewne nie będzie trendem w stronę przesuwania siły do średnich i małych rynków, ale na pewno będzie miłym i ciekawym odświeżeniem po latach, a nawet dekadach, dyktatu najsilniejszych, największych i najbogatszych.

Tyle wspólnego.

– Miasta Phoenix i Milwaukee wspólnie zasiliły NBA w 1968 roku. Liga z 12 rozrosła się do 14 drużyn. Rok później obie organizacje wzięły udział w rzucie monetą, który miał rozstrzygnąć która z nich otrzyma pierwszy wybór w drafcie. Wygrali Bucks i to oni sięgnęli po Lew Alcindora, znanego później jako Kareem Abdul-Jabbar. Bucks z nim w składzie sięgnęli w 1972 roku po swoje jedyne mistrzostwo NBA. Suns wybrali w tamtym drafcie niejakiego Neala Walka, który pograł dla nich pięć lat, a karierę w NBA skończył dwa sezony później.

– Monty Williams i Mike Budenholzer wywodzą się z trenerskiej szkoły Gregga Popovicha. Williams grał dla Popa, był jednym z jego asystentów, a także współpracował w biurze Spurs. Budenholzer spędził 17 sezonów w Spurs, w sztabie Popovicha. Drużyna sięgnęła w tym czasie po cztery mistrzowskie tytuły. Ich wspólny pobyt w San Antonio miał miejsce w sezonie 2004-05. Williams był na stażu, a Budenholzer pracował jako jeden z asystentów. Spurs zdobyli tytuł w tamtym sezonie.

– P.J. Tucker w latach 2012-2017 był zawodnikiem Suns.

Polskie akcenty.
Wszyscy Polacy, którzy grali w NBA (Marcin Gortat, Maciej Lampe i Cezary Trybański) mieli swój dłuższy lub krótszy epizod w Arizonie. Lampe swój najlepszy mecz (17 punktów, 7 zbiórek, 2 asysty, 1 przechwyt) zaliczył w starciu z…Bucks. Przy transferze Lampego z Suns do New Orleans Hornets, ekipa z Arizony otrzymała w zamian m.in.. 57 wybór draftu 2005 roku. Okazał się nim być…Marcin Gortat.
Mało kto pamięta, ale w drafcie 2003 roku, w którym Lampe został wybrany do Knicks, z 35 numerem wybrany przez Milwaukee Bucks był Szymon Szewczyk, którego noga ostatecznie na parkietach NBA nie stanęła (nie licząc lig letnich).

Trochę liczb i ciekawostek:

– Torrey Craig zaczął sezon w Milwaukee, a teraz jest w składzie Suns. Teoretycznie więc, nawet w przypadku zdobycia tytułu przez Bucks, Craig może dostać mistrzowski pierścień.

– Po raz pierwszy od 1983 roku nie zobaczymy w Finałach zawodnika, który na jakimś etapie swojej kariery, dzielił szatnię z Shaquille’em O’Nealem. Tak, tak. To nie jest błąd. Jest to statystyka prowadzona trochę z półserio, bo ma znaczenie raczej humorystyczne, ale takie właśnie są fakty. Nie licząc ekip, z którymi Shaq sam grał w Finałach (w 1995 roku Orlando Magic, w latach 2000-2002 oraz w 2004 Los Angeles Lakers oraz w 2006 roku Miami Heat) jego kolegami z drużyny byli także Greg Kite, John Salley, Byron Scott, Steve Kerr, Leandro Barbosa, Danny Green oraz Matt Barnes. Wszyscy oni grali w Finach po (lub przed) tym, jak byli kolegami z którejś z drużyn Shaqa. Gdyby chcieć ten wątek sztucznie podtrzymać przy życiu, to Chris Paul i Shaq grywali razem w Meczach Gwiazd.

– Chris Paul gra swój szesnasty sezon w NBA i melduje się w Finałach po raz pierwszy. Tylko pięciu innych zawodników w historii NBA zdobywało swój pierwszy tytuł tak późno (lub później) w karierze. Dwight Howard i Gary Payton zdobywali swoje pierwsze tytuły właśnie w szestnastym sezonie gry. Jason Kidd w siedemnastym, a Juwan Howard i Kevin Willis w osiemnastym

– CP3 ma na koncie 123 mecze w play-offach. Więcej w postseason bez awansu do Finałów grali tylko Paul Millsap (129) i Al Horford (124).

– Bucks byli najlepsi w Central Division, a Suns w Pacific Division. Oznacza to, że dziesiąty rok z rzędu, mistrz NBA był w sezonie regularnym także zwycięzcą swojej dywizji.

– Spośród zawodników obu drużyn, tylko jeden z nich ma doświadczenie z Finałów. Jest nim Jae Croweder, który rok temu, w barwach Miami Heat, walczył o tytuł przeciwko Los Angeles Lakers.

– Suns mogą zostać ledwie trzecią ekipą w ostatnim 40-leciu, która po sezonie, w którym nie weszła do play-offs, w kolejnym sięga po tytuł. Drużynami, które to zrobiły byli Boston Celtics w sezonie 2007-08 oraz ubiegłoroczni Los Angeles Lakers.

– Bucks są pierwszą od sześciu lat drużyną, która nie ma w składzie nikogo z doświadczeniem z Finałów. W 2015 roku podobnie mieli Warriors, którzy pokonali w Finałach Cavs LeBrona.

– W erze rzucania za try punkty lub kończenia akcji przy obręczy, Suns i Bucks pokazali przez sezon, że warto też korzystać z półdystansu. Na liście najlepszych strzelców z półdystansu Chris Paul był pierwszy w lidze, Devin Booker czwarty, a Khris Middleton dziewiąty.

– Bucks i Suns mieli pierwszą i drugą najlepszą defensywę w tych play-offach.

– Booker jest najlepszym strzelcem Suns w tych play-offach (27 punktów na mecz). Po raz pierwszy od 1977 roku ma miejsce sytuacja, w której debiutujący w postseason zawodnik lideruje swojej drużynie w punktach i prowadzi ją do Finałów. Wtedy dokonało tego dwóch graczy z dwóch przeciwnych drużyn – Julius Erving (76ers) i Maurice Lucas (Blazers). Trzeba jednak uściślić, że obaj mieli doświadczenie z ligi ABA.

– Booker zdobył do tej pory w tych play-offach 432 punkty. Lepsi w historii Suns byli tylko Charles Barkley (638 punktów w sezonie 1992-93) oraz Amar’e Stoudemire (449 punktów w sezonie 2004-05).

Zakłady bukmacherskie na Finały NBA znajdziecie na naszej stronie, w zakładce koszykówka. Możecie też kliknąć bezpośrednio TUTAJ. Do obstawiania jest ponad 220 zdarzeń na mecz otwierający serię, jak i całe Finały

Terminarz spotkań:

Game 2, noc z czwartku (08.07) na piątek (09.07), godz. 3.00.
Game 3, noc z niedzieli (11.07) na poniedziałek (12.07), godz. 2.00.
Game 4, noc ze środy (14.07) na czwartek (15.07), godz. 3.00.

* Game 5, noc z soboty (17.07) na niedzielę (18.07), godz. 3.00.
* Game 6, noc z wtorku (20.07) na środę (21.07), godz. 3.00.
* Game 7, noc z czwartku (22.07) na piątek (23.07), godz. 3.00.

* Jeśli będzie potrzebny.


* Tekst napisałem oryginalnie dla portalu Unibet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.