Pamiętacie Kennetha Farieda? Właśnie został MVP listopada w Eurolidze! 36-letni dziś zawodnik ostatni raz w NBA zagrał w maju 2019 roku, w barwach Houston Rockets. Znany ze swojego atletyzmu i skoczności „The Manimal” przez kilka sezonów był jedną z czołowych postaci Denver Nuggets. Wybrany w drafcie 2011 roku (z 22. numerem) trafił do najlepszej piątki debiutantów (obok niego byli w niej m.in. Kyrie Irving, Klay Thompson i Kawhi Leonard). W 2014 roku pomógł reprezentacji USA zdobyć złote medale Mistrzostw Świata w Hiszpanii.
Faried grał w Denver do 2018 roku. Sezon 2018-19 podzielił między Nets i Rockets. Później profesjonalną karierę kontynuował w Chinach, Portoryko, Rosji, Meksyku, Wenezueli, we Włoszech i na Tajwanie. W międzyczasie parę razy bezskutecznie próbował wrócić do NBA.
Gdy 2 listopada kontuzji doznał środkowy Panathinaikosu Omer Yurtseven, Kenneth Faried grał jeszcze na Tajwanie. Yurtseven, 27-letni Turek dołączył tym samym do Richauna Holmesa i Mathiasa Lessorta, czyli podkoszowych Panathinaikosu którzy leczą kontuzje. Klub z Aten znalazł się w dość trudnym położeniu. „Zieloni” przegrali bowiem dwa kolejne mecze, trzy z czterech, a jednocześnie zostali bez żadnego zdrowego, sprawdzonego centra.
Wtedy pojawił się Faried. Dołączył do drużyny tydzień później i po jednym treningu poleciał z zespołem do Francji, gdzie zadebiutował przeciwko Paris Basketball w dziesiątej kolejce Euroligi. Debiut wyszedł lepiej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Faried poprowadził drużynę do wyjazdowego zwycięstwa 101:95. Nowy podkoszowy „Zielonych” zanotował 17 punktów, 10 zbiórek, 3 bloki, 1 asystę i 1 przechwyt.
W następnej kolejce, znów na wyjeździe, zdobył 16 punktów i 8 zbiórek w imponującym zwycięstwie nad Realem Madryt (87:77).
W swoim pierwszym meczu w Atenach, w dwunastej kolejce, Faried pokazał całe spektrum koszykarskich umiejętności. W starciu z Dubai Basketball zapisał na swoje konto 9 punktów, 5 zbiórek, 4 asysty i 4 bloki i 1 przechwyt. Jego drużyna wygrała 103:82. Listopad zakończył z 12 punktami i 7 zbiórkami przeciwko Partizanowi Belgrad. Panathinaikos wygrał 91:69.
Faried notował w listopadzie średnio po 13,5 punktu (trafiał z gry 64,5% swoich rzutów) 7,5 zbiórki, 2 blok oraz 1,2 asysty na mecz. Jego niespożyta energia i atletyzm, które niegdyś były jego wizytówkami w NBA, były w pełni widoczne w Eurolidze – był drugi w blokach i szósty w zbiórkach w tym okresie. Efektowne wsady i mocne bloki Farieda dały Panathinaikosowi nową jakość pod koszem, której tak bardzo potrzebowali. Z nim w składzie ekipa z Aten wygrała wszystkie cztery mecze.
„Nie wiedziałem, czego się spodziewać, ale zanim się obejrzałem, już grałem i to w pierwszej piątce i w dużym stopniu pomagałem drużynie. Chemia z kolegami była od pierwszego dnia. Czułem się, jakbym był tu od lat.” – powiedział Faried.
Nagroda MVP miesiąca jest przyznawana już dwudziesty sezon w Eurolidze. Zwycięzca wybierany jest na podstawie indywidualnych i drużynowych osiągnięć w danym miesiącu. Wyróżnienie za listopad dotyczyło meczów rozegranych między 9. a 13. kolejką.
Faried został zaledwie ósmym zawodnikiem Panathinaikosu, który zdobył tę nagrodę. Dołączył tym samym do grona takich postaci jak Jaka Lakovic (luty 2005), Mike Batiste (listopad 2006), Ramunas Siskauskas (kwiecień 2007), Dimitris Diamantidis (grudzień 2010, marzec–kwiecień 2012, kwiecień 2013), Chris Singleton (marzec 2017), Nick Calathes (marzec 2019) oraz Kendrick Nunn (kwiecień 2024, luty 2025).
„Poznałem trenera Atamana po raz pierwszy na parkiecie. Przyszedłem na trening w swoim radosnym stylu, szczęśliwy i pełen entuzjazmu. Mówię – hej trenerze, jak się masz? Miło w końcu Cię poznać. A on odpowiada – wow, od razu czuję twoją energię. Od razu złapaliśmy wspólny język.” – wspomina Faried. „W NBA mówili na mnie „The Manimal”, byłem gwiazdą swojej drużyny, ludzie podchodzili po zdjęcia i autografy, ale tutaj to uczucie jest pomnożone przez dziesięć. Zawsze chętnie odwzajemniam tę miłość, bo kibice dają nam energię, której potrzebuję, żeby rywalizować każdego wieczoru.”
Od momentu przybycia Farieda Panathinaikos pnie się w górę euroligowej tabeli. Obecnie z bilansem 9:4, Ateńczycy współliderują stawce. Taki sam wynik mają jeszcze Crvena Zvezda Belgrad i Hapoel Tel Awiw. Jego zdolność do dominacji w pod koszem i inicjowania kontrataków uczyniła go filarem sukcesów „Zielonych” i jednym z najbardziej ekscytujących zawodników do obserwowania w dalszej części sezonu.

fot. Euroliga.
