Koszykarskie motywy w niekoszykarskich filmach

Oglądasz film, widzisz w nim koszykarski motyw. Grają, rozmawiają o koszykówce, o NBA. Czasem nieźle im to wychodzi i  idealnie uzupełnia niekoszykarską fabułę dobrego dzieła. Czasem sam ten epizod jest dużo lepszy niż film i opowiadana w nim historia. Czasem bywa odwrotnie – twórcy dobrego filmu nie wiedzieć czemu decydują się na koszykarski akcent, który skazany jest na porażkę choć sam film zły nie jest. "Koszykarskie motywy w niekoszykarskich filmach" to będzie cykl podzielony na trzy części (a może więcej). W pierwszej znajdą się moje ulubione motywy (motywy nie koniecznie filmy). W drugiej te najbardziej żenujące i nieudane (moim zdaniem). W trzeciej znajdzie się "cała reszta". Zapraszam.
Na początek mój TOP 10 koszykarskich motywów w niekoszykarskich filmach (i serialach)". Jak zawsze komentarze i własne opinie bardzo mile widziane.   

Pursuit Of Happyness

(2006). Polskie tłumaczenie "W pogoni za szczęściem". Dobry film. Świetna scena. 


"The Big Bang Theory". Polskie tłumaczenie "Teoria wielkiego podrywu". Żeby zrozumieć poniższą scenę, trzeba być zaznajomionym z serialem.


According to Jim. Polskie tłumaczenie "Jim wie lepiej". Serial komediowy klasy średniej ale scena wręcz mistrzowska. "
We’re talking about practice"…(trzeba przewinąć do 8:50min).

Cable Guy (1996). Polskie tłumaczenie "Telemaniak". Jim Carrey jako all around player.


Rushmore (1998). Filmu nie oglądałem. Scena świetna. To tylko 30 sekund z czego z koszykówką tylko kilka ale ta scena ma coś w sobie, przynajmniej dla mnie. Uwielbiam moment, w którym Herman Blume (Billy Murray) rozmawiac przez telefon naprawdę chce zablokować tego dzieciaka. Mistrz!

Tak w ogóle to motyw koszykarski stosunkowo często przewija się w filmach z Billem Murray’em, prywatnie fanem NBA. Na przykład tu albo tu. Murray wyjaśnia w tym filmiku, że potrafi grać. Jak pamiętacie był on jedną z postaci Space Jamu z Michaelem Jordanem. Film jak film ale dodatkową jego historią był fakt, że M.J. zgodził się w nim wystąpić tylko pod warunkiem, że Warner Brother zbudują mu halę, w której będzie mógł spokojnie przygotowywać się do sezonu. Trening z Królikiem Bugs musiał być profesjonalny – Bulls w sezonie 1995-96 wygrali 72 mecze, sięgnęli po tytuł a Jordan został MVP sezonu, Meczu Gwiazd oraz Finałów a po drodze odzyskał koronę króla strzelców. Taki szczegół. Przypomniało mi się…    

The Poker House (2008). Tu mały wyjątek bo film opowiada o młodej Agnes, która chce zostać koszykarką (choć czysto koszykarski nie jest bo porusza też kilka innych tematów). Nie mogłem jednak pominąć tej sceny…

American History X (1998). Polskie tłumaczenie "Więzień nienawiści". Niezła scena ale mało realna. Biały gość z wytatuowaną swastyką na piersi razem ze swoimi białymi kumplami dają lekcję koszykówki czarnym rywalom. I tenże biały, wytatuowany gość kończy akcję dunkiem. No nie wiem. Aż prosiło się, żeby tam ktoś w pewnym momencie wyjął broń…

Deadly Friend (1986). Polskie tłumaczenie "Przyjaźń na Śmierć i Życie." Filmu nie oglądałem ale sądząc po tej scenie to horror z rodzaju "Nocy Żywych Trupów." Scena tak głupia, że aż fajna.

Escape from L.A. (1996). Polskie tłumaczenie "Ucieczka z Los Angeles". Kurt Russell w sezonowej formie.

One Flew Over the Cuckoo’s Nest (1975). "Lot nad Kukułczym Gniazdem". Jack Nicholson w trudnej roli Phila Jacksona. Praca z wysokimi jest niewdzięczna i nie zawsze przynosi efekty.
 

http://k1x.com/wp-content/uploads/2012/07/Basketball-in-Movies-Part-1-One-flew-over-the-Cuckoos-Nest.png

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.