Kris Humphries kończy sezon… i czeka na wypłatę

Silny skrzydłowy New Jersey Nets Kris Humphries ze względu na drobne urazy prawej stopy (kostka i pięta) nie pojawi się już na parkiecie w sezonie. Jednak po przełomowym roku w swojej dotychczasowej, 6-letniej karierze 26-latek z Minnesoty może być spokojny o swoją przyszłość i realnie myśleć o wieloletniej umowie za duże pieniądze i być pewnym zainteresowania ze strony innych drużyn.

Humphries zakończył swój najlepszy w karierze sezon (74 mecze, 44 starty, średnio 28 minut na mecz) osiągając średnie na poziomie 10 punktów, 10.4 zbiórki (piąty wynik w lidze), 1.1 asysty oraz 1.1 bloku (wszystkie te wskaźniki są jego rekordami kariery).
Nie dziwi więc fakt, że klub chce zatrzymać go w swoich szeregach i podkreśla to na każdym kroku.

"Kris uosabia charakter koszykówki Nets, kierunku w którym chcemy iść. Mam tu na myśli jego silną psychikę i twardą grę. On chce się uczyć, ma bardzo wysokie koszykarskie IQ a w tym sezonie poprawiał się z tygodnia na tydzień, z meczu na mecz."- powiedział o swoim podopiecznym coach Avery Johnson.

Po przeciętnym początku sezonu Humphries 'złapał’ imponującą formę już w ósmym meczu sezonu, którą z nielicznymi wyjątkami utrzymał do samego końca.
Początkowo zaskoczeni dyspozycją, do tej pory przeciętnego gracza, amerykańscy komentatorzy w żartach przypisywali ją domniemanemu związkowi z gwiazdą MTV Kim Kardashian.
Kiedy jednak skrzydłowy Nets z meczu na mecz, z tygodnia na tydzień nie zwalniał tempa i co chwilę zaliczał imponujące double-double w końcu zdobył uznanie i szacunek w oczach znawców
tematu.



Po tym jak poważnej kontuzji kolana doznał David West, skrzydłowy N.O. Hornets (zerwane przednie więzadło krzyżowe, poza grą przynajmniej pół roku), który jako wolny agent tego lata miał być w ważnym punktem w orbicie zainteresowań Nets, pozycja Humphriesa jako wolnego agenta w połączeniu z jego dobrą grą stała się mocna jak nigdy wcześniej.

Sen o potędze Nets ich właściciela, rosyjskiego miliardera Michaila Prochorova zaczął się według wielu z dniem pozyskania Derona Williamsa ale to właśnie Kris Humpries może być kolejnym kluczowym elementem tej układanki.
Po jednym imponującym sezonie nie można od razu zakładać, że wzniesie się on na poziom All-Star ale można przypuszczać że przynajmniej utrzyma to co osiągnął. To z kolei może być idealną kartą przetargową (w pakiecie z Brookiem Lopezem) do kuszenia Orlando Magic w sprawie pozyskania Dwighta Howarda, któremu latem 2012 kończy się kontrakt. D-12 od dawna, w świetle przepisów NBA ma prawo przedłużyć umowę z Magic na kolejne sezony. Nie robi tego z jednej strony wpędzając Otisa Smitha w bezsenność a z drugiej strony dając pożywkę budzącą wyobraźnie dziennikarzy, agentów i zarządy innych klubów NBA, z których kilka będzie mieć pieniądze na sprowadzenie go do siebie. Oczywiście to tylko jeden ze scenariuszy, które z czasem tylko będą się mnożyć.

Nic przecież nie stoi na przeszkodzie, żeby zakontraktowany w N.J. Humpries w połączeniu z Lopezem i Williamsem oraz całą grupą młodych i solidnych graczy, stali się przynętą dla innych gwiazd do przyjścia do Nets, którzy niebawem w nowej hali na Brooklynie z rosyjskim, niemal nieograniczonym kapitałem pokuszą się o wejście do sekcji 'VIP’ tej ligi.

Jedno co tym momencie zdaje się być pewne to to, że postać Humphriesa przewijać się będzie tego lata przy okazji transferowych plotek w różnych konfiguracjach. NBA to liga, która za ciężką pracę wynagradza i tego Kris i jego agent mogą być pewni. Kto jednak będzie wypłacał jego pensje i z jakim napisem na koszulce grać będzie w przyszłym sezonie (pomijając na moment groźbę lockoutu) pozostanie przez najbliższe kilkanaście tygodni równaniem z kilkoma niewiadomymi.


Buty do koszykówki – największy wybór na www.1but.pl – Zobacz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.