Ron Ron zgasił Słońce!



To był zaledwie drugi celny kosz Rona tego wieczoru. Drugi na 9 prób. Ogólnie rzucanie a raczej trafianie do kosza nie idzie Artestowi w purpurowo-złotej koszulce. Jego średnia na poziomie 11 punku jest drugą najniższą w jego 11 letniej karierze. I cóż z tego? Kto będzie pamiętał o farfoclu Rona jeśli Lakers zamkną serię w następnym meczu w Arizonie.
Bohaterem meczu był Kobe (30 punktów, 11 zbiórek, 9 asyst, 4 bloki), który ciągnął Lakers przez cały mecz. Gdyby nie on Artest nie miałby co dobijać bo Suns mieliby bezpieczną przewagę.
Kolejny raz Kobe pozdrawia serdecznie wszystkich tych, którzy wysyłali go na wakacje i coś marudzili o tym że się sypie/kończy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.