Zawodnicy zespołu Jeremiego Sochana mimo nieobecności Victora Wembanyamy, wygrywają kolejny mecz.
Minionej nocy zwyciężyli z Orlando Magic 114:112. Zespół z Florydy wraca do formy, na początku sezonu nowy nabytek Magic, Desmond Bane, nie potrafił wkomponować się w zespół, a reszta drużyny miała problemy ze zgraniem. W ostatnich 8 meczach jednak Orlando wygrali sześć razy.
W meczu z Ostrogami trzymali wysoki poziom na obydwu stronach parkietu. Po pierwszej połowie Spurs wygrywali 58:49. W końcówce gospodarze mocno zniwelowali straty, a ostatnie minuty były pełne emocji. Przy wyniku 112:109 dla gości Franz Wagner został sfaulowany przy próbie rzutu za trzy. Niemiec pewnie wykorzystał wszystkie próby i doprowadził do remisu.
Na 4 sekundy przed końcem meczu DeAaron Fox został sfaulowany przy rzucie za 2. Wykorzystał oba rzuty osobiste, to były ostatnie trafione punkty w tym spotkaniu. Franz Wagner próbował jeszcze wyrównać wynik, ale Luke Kornet zablokował jego rzut. Spurs zwyciężyli 114:12.
W Spurs najlepiej zaprezentował DeAaron Fox – 31 punktów, 5 zbiórek, 5 asyst. Wyróżniał się również pierwszoroczniak Dylan Harper (16 punktów, 5 asyst, 5 zbiórek, 2 przechwyty). Jeremy Sochan w 20 minut zdobył 4 punkty, 7 zbiórek, 1 asystę i przechwyt.
Jeremy Sochan w meczu z Magic:
– 4 punkty (2/7 z gry, 0/0 za trzy punkty, 0/2 z linii).
– 7 zbiórek.
– 1 asysta.
– 1 przechwyty.
Do tego dwa faul i jedna strata w 19 minut gry (z ławki). Spurs wygrali na wyjeździe z Orlando 114:112. pic.twitter.com/a27ntVTYSb— Karol Sliwa (@Karol__Sliwa) December 4, 2025
Tekst: Mikołaj Stępniak.

