Zawodnicy L.A. Clippers zbojkotują dzisiejszy mecz?

Plotka głosi, że wielu zawodnikom L.A. Clippers przez myśl przeszło zbojkotowaniem dzisiejszego meczu przeciwko Golden State Warriors. Ewentualny bojkot byłby rzecz jasna pokłosiem rasistowskich słów Donalda Sterlinga, właściciela klubu. Słowa wyciekły wczoraj do sieci i wywołały prawdziwą burzę w środowisku. NBA wszczęła oficjalne śledztwo w tej sprawie.

Zawodnicy Clippers i sztab trenerski odbyli 45-minutowe spotkanie w tej sprawie. Oficjalnie wszyscy chcą grać i nadal walczyć o tytuł. Ale faktem jest też, że drużyna jest przybita słowami właściciela a w takiej sytuacji trudno o pełne skupienie przed zawodami. Kilku zawodników głośno wypowiedziało się za opuszczeniem dzisiejszego meczu.

"Te słowa sprawiły nam przykrość. Wolałbym teraz zastanawiać się jakimi sposobami powstrzymać Steph’a Curry’ego niż zaprzątać sobie głowę tym tematem. Mam nadzieję, że liga się tym zajmie a my tymczasem mamy tu pracę do wykonania. Marzymy o zdobyciu mistrzostwa NBA w tym sezonie i nie pozwolimy, żeby coś stanęło na naszej drodze ku temu. Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o nasze marzenia. Jeden z moich zawodników powiedział mi dziś, że jako dziecko marzył o zdobyciu tytułu. Nie dla kogoś ale dla siebie. Cała ekipa się pod tym podpisuje.
W naszej drużynie nie ma tematu rasy. Wszyscy jesteśmy ludźmi. Reprezentujemy swój klub i siebie samych. Mamy w składzie dwóch białych. I chcę żebyście wiedzieli, że J.J. Redick jest tak samo przybity tym co usłyszał, jak Chris Paul.
Łatwo byłoby zrezygnować, nie wyjść na parkiet. Byłaby to forma protestu. Ale my chcemy zagrać i właśnie w naszej grze pokazać ten protest. Zachowamy się jak prawdziwi mężczyźni, nie czarni mężczyźni ale po prostu mężczyźni."
– powiedział Doc Rivers, trener L.A. Clippers.
 
Głos w dyskusji zajmowały wczoraj największe nazwiska ligi.
Kenny Smith, Charles Barkley, Ernie Johnson i Shaq O’Neal potępili słowa Sterlinga w programie "Inside The NBA".

Magic Johnson oświadczył, że już nigdy nie pojawi się w hali na meczu Clippers, dopóki Donald Sterling jest jej właścicielem.

LeBron James wyznał, że jego zdaniem nie powinno być miejsca w NBA dla Sterlinga.

http://a.espncdn.com/media/motion/2014/0426/dm_140426_nba_rivers_sterling/dm_140426_nba_rivers_sterling.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.