Besiktas chce Odoma

Turecki Besiktas Stambuł od tygodni stara się pozyskać klasowego partnera dla Derona Williamsa na pozycje 4/5. Po tym jak nie udało im się zakontraktować Kevina Love a Marcin Gortat i Carlos Boozer mogą mieć kłopoty z ubezpieczeniem swoich kontraktów, ich zainteresowanie skupiło się na Lamarze Odomie, skrzydłowym L.A. Lakers.

Odom, w przeciwieństwie do Love’a jest podobno bardzo zainteresowany wizją gry w Turcji. Poszukiwania wysokiego gracza są od wczoraj dla Besiktasu nie tylko zabiegiem marketingowym ale też czysto sportowym. W meczu, w którym Deron Williams rzucił 50 punktów, Semih Erden do tej pory pierwszy center drużyny złamał lewy kciuk. Wstępnie mówi się o dwóch miesiącach przerwy w grze.

Carlos Boozer chętnie zagrałby w jednej drużynie z D-Willem, byłym kolegą z Utah Jazz i reprezentacji USA. Na przeszkodzie stoi jednak gigantyczny kontrakt ($61mln płatne w 4 lata) skrzydłowego Bulls. Ubezpieczenie (liczone od wartości umowy z NBA) w połączeniu kontraktem na grę w Besiktasie, dają sumę której nawet zewnętrzni sponsorzy mogą nie być skłonni płacić.

Podobnie rzecz wygląda w przypadku Marcina Gortata, centra Phoenix Suns. Jego kontrakt wprawdzie jest dużo niższy (ok. $22 mln płatne w 3 lata) ale Polak podkreślał wielokrotnie, iż nie ma zamiaru jednym nieprzemyślanym ruchem przekreślić coś, na co ciężko pracował przez lata.
Przypomnę, że w przypadku poważnej kontuzji macierzysty klub NBA ma prawo rozwiązać umowę z danym graczem. Pełne ubezpieczenie daje więc poczucie bezpieczeństwa, stąd jest tak pożądane przez graczy "na dorobku".

Kontrakt Odama wygląda w tej grupie na najłatwiejszy do "przełknięcia" przez Turków. $17mln płatne w 2 lata, przy czym drugi rok jest tylko częściowo gwarantowany. Jeśli dodać do tego fakt, że 32-latek podobnie jak Dirk Nowitzki w przypadku gry w kadrze, czy Tony Parker w ASVELu, może nie naciskać na pełne ubezpieczenie swojej umowy, jego obecność w Turcji może być wielce prawdopodobna. Odom po zeszłorocznych Mistrzostwach Świata w Turcji, stał się bardzo lubianą postacią w tym kraju, co również może ostatecznie zaważyć na decyzji.

Pojawiły się jednak znaki zapytania odnośnie wypłacalności Besiktasu. Chęć posiadania gwiazdy NBA w swoim składzie to jedno, możliwości finansowe by temu sprostać to drugie. Niedawno dwie gwiazdy WNBA (Amber Harris i Jantel Lavender) odeszły z żeńskiego Beskitasu, ponieważ klub zalegał z wypłatami. 
Męski klub mimo to nadal utrzymuje, że ma wolne środki oraz sponsorów na pozyskanie kolejnego gracza formatu klasy światowej.

1but.pl -> Aż 270 modeli butów do kosza -> Zobacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.