Besiktas zastrzegł koszulkę D-Willa

Zwykle koszulki zawodników zastrzega się po kilkunastu latach świetnej gry dla jednego klubu. Ktoś powie przesada, żarty? A dlaczego? Deron Williams był w Besiktasie… Deronem Williamsem, prostym i miłym chłopakiem z Zachodniej Virginii. Był gwiazdą ale nie "gwiazdorzył", nie odbębniał kontraktowych obowiązków, żeby za chwilę szybko wrócić do swojego apartamentu. Był kumplem. Zabierał chłopaków z drużyny na kolacje, odkrywał miasto, był ciekawy kultury, ani przez chwilę nie dał odczuć ludziom, że on jako gwiazda NBA ma być traktowany wyjątkowo. Tydzień po tym jak rzucił w EuroChallenge 50 punktów, jego koszulka z numerem #8 zawisła pod kopułą hali Beskiktasu Stambuł. Na swoim Twitterze i FB dzielił się z kibicami radością wygranych i goryczą porażek, choć tych drugich akurat z D-Willem w składzie, Besiktas nie zaznał zbyt wielu. Może to przesada, może to śmieszne… ale to też wzruszający moment.   

Ceremonia miała miejsce przed wczorajszym meczem z ZZ Leiden w EuroChallenge, w którym Deron już nie zagrał.

Są ludzie, którzy mogą sobie kupić serca kibiców tak "pstryk" i już. Są tacy, którzy szastają $, dumnie się wożą i nic…

D-Will zagrał dla Besiktasu łącznie 23 mecze. W EuroChallenge 3-0, w tureckiej lidze 6-1 (drugie miejsce).

Jego statystyki z tych spotkań sięgają 21.2 punktu, 6.5 zbiórki, 3 asyst oraz 1.2 przechwytu. Besiktas z Williamsem w składzie zanotował bilans 13:2. Tureccy kibice pokochali go i jego grę a on pokochał ich, ich miasto, klub i kulturę…Po meczu D-Will zabrał całą drużynę na pożegnalną kolację…

1but.pl -> Aż 270 modeli butów do kosza -> Zobacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.