Derrick Williams odchodzi z Minnesoty

Minnesota Timberwolves postanowili pożegnać się z Derrickiem Williamsem, drugim wyborem draftu 2011 (był to najwyższy pick w historii klubu). Skrzydłowy przenosi się do Sacramento Kings. W przeciwną stronę powędruje Luc Mbah a Moute. Deal wejdzie w życie, jeśli zawodnik Sacramento przejdzie pomyślnie testy medyczne.

22-letni Williams ciągle szuka swojej tożsamości w NBA. Póki co "miota" się między
pozycjami na skrzydle. Minionego lata zrzucił kilka kilogramów i mocno
pracował nad rzutem co miało sugerować, że bliżej mu będzie do pozycji
niskiego skrzydłowego. Było to jak najbardziej logiczne i uzasadnione.
Po pierwsze na "czwórce" w Minnesocie gra Kevin Love, który jest graczem
formatu All-Star, reprezentantem kraju.

Williams nie do końca dysponuje warunkami (203cm wzrostu), które
pozwoliłyby mu grać z powodzeniem jako silny skrzydłowy w NBA.
W tamtym sezonie grał na poziomie 12 punktów oraz 5.5 zbiórki.
W tym zaginął gdzieś na końcu ławki Wolves i w zasadzie od początku rozgrywek jasnym stało się, że jego dni w Minneapolis są policzone.

W ostatnich siedmiu meczach zagrał łącznie…29 minut. Jego średnie z obecnych rozgrywek to skromne 4.9 punktu oraz 2.4 zbiórki. Co ciekawe, zarząd Wolves zdecydował się latem przedłużyć jego debiutancką umowę o sezon 2014-15 ($6.6mln).
Williams, gdy w tamtym roku zastępował kontuzjowanego Love’a w pierwszej piątce Wolves notował całkiem niezłe 15.2 punktu oraz 6.6 zbiórki oraz trafił 34% swoich rzutów za 3 punkty. Jasnym było jednak zawsze, że nie będzie konkurował z Kevinem o minuty na "czwórce".

Przekwalifikowanie się na niskiego skrzydłowego z ofensywnego punktu widzenia mogłoby się udać, gorzej z bronioną częścią parkietu.
Williams przychodził do NBA jako gwiazda uczelni Arizona. Miał pecha trafiając do drużyny, która już miała w składzie wielki talent na jego pozycji. Drużyny, która marzy sukcesie (nie byli w play-offach od 10 lat) i nie ma, nie chce mieć cierpliwości dla żółtodziobów. Drugą sprawą był fakt, że Williams niejednokrotnie sprawiał wrażenie jakby mu nie zależało na trenowaniu, na wyniku.

Przenosiny do stolicy Kalifornii mogą być dla Williamsa ogromną szansą na nowy start. Ma dopiero 22-lata więc w zasadzie dopiero zaczyna poważne granie. Kings nie grają w tym roku o play-offy. Klub powinien mieć więc (przynajmniej w teorii) więcej cierpliwości i zrozumienia dla bądź co bądź niezwykle utalentowanego i nieprzeciętnie atletycznego gracza.

27-letni Mbah a Moute w swoim siódmym sezonie w NBA, notuje średnio 4.4 punktu, 3 zbiórki, 1.7 asysty oraz 1 przechwyt. Uchodzi za solidnego obrońce, który na pewno przyda się w ofensywnie zorientowanym systemie Ricka Adelmana.

https://i0.wp.com/i.usatoday.net/sports/gallery/2012/NBA/All-Star%20Weekend/2-25_dunk-williams-legspg-vertical.jpg?w=800 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.