Garść wieści z NBA cz.2

Za parę godzin draft, w którym do NBA trafi nasz rodak Jeremy Sochan. W oczekiwaniu na to wydarzenie, zapraszam na drugą część przeglądu wydarzeń, które miały miejsce ostatnio w lidze.

– Portland Trail Blazers pozyskali Jerami Granta z Detroit Pistons. W zamian otrzymali wybór w pierwszej rundzie draftu 2025 roku, który pierwotnie należał do Milwaukee Bucks. Wybór chroniony jest w top 4. Pistons zamienią się również z Blazers wyborami w II rundzie tego draftu (46 za 36) oraz podczas naboru w 2026 roku.

Komentarz: Wygląda to na klasyczny „salary dump” Pistons. Należy się więc spodziewać, że zaoferują konkretne pieniądze któremuś z zastrzeżonych wolnych agentów (DeAndre Ayton?), może więcej, niż jednemu, więc potrzebowali do tego oczyścić się z finansowych zobowiązań. Ekipa z Motown otrzymała znacznie mniej, niż oczekiwała podczas tegorocznego trade deadline. Ale nie powinno to dziwić. Grant będzie grał na mocy kończącej się umowy, a przyszłego lata zgłosi się po nowy, ponad stumilionowy kontrakt. Przynajmniej tak wysoko zawiesza poprzeczkę jego agent.
Blazers, zgodnie z obietnicą daną Damianowi Lillardowi, wzmacniają skład. Przyście Granta z pewnością doda im siły w defensywie. To na pewno nie jest ostatni ruch Portland w najbliższej przyszłości. Spodziewam się, że ich siódmy wybór w tegorocznym drafcie zostanie wymieniony w pakiecie za kolejnego gracza, który z miejsca byłby w stanie produkować u boku Dame’a.

– Pat Connaughton zdecydował się skorzystać z opcji zawodnika na najbliższe rozgrywki ($5.7 mln).
Komentarz: Zdawało się, że po niezłym sezonie (9.9 punktu, 4.2 zbiórki, 1.3 asysty, 39.5% zza łuku, 83.3% z linii) 29-latek zdecyduje się przetestować wolny rynek. Najwidoczniej on i jego agent, po wstępnym zbadaniu rynku, uznali że najlepiej będzie solidnie przepracować lato, zaliczyć kolejny progres, a przyszłego lata zgłosić się po coś konkretnego.

– Nicolas Batum postanowił nie skorzystać z opcji zawodnika na przyszły sezon. Na stole zostawił $3.3 mln.
Komentarz: Po okresie „dogorywania” w Charlotte, 33-latek wskrzesił swoją karierę w Clippers. Idealnie wpasował się w rotację coacha Lue. Bronił, rozciągał grę (40% za trzy), występował na obu pozycjach skrzydłowego, a niekiedy także i na środku. Nie spodziewam się, żeby Francuz opuścił L.A., ale spodziewam się, że podwyżka może być w jego przypadku nieco wyższa, niż tylko symboliczna.

– Swiatosław Mychajluk wykorzystał opcję w swoim kontrakcie i wróci na kolejny sezon do Toronto Raptors. Klub z kanady zapłaci mu za to $1.9 mln.

– Indiana Pacers rozmawiają na wielu frontach w sprawie transferów z udziałem Malcolma Brogdona i Mylesa Turnera.
Komentarz: Według doniesień z Indiany, Pacers cały czas zastanawiają się czy próbować dokładać relatywnie taniego talentu do swoich weteranów, czy pójść z całkowitą przebudowę. Pacers nie są znani z ordynarnego tankowania. Nie licząc zakończonych niedawno rozgrywek, ich ostatni sezon, w którym nie udało im się przekroczyć pułapu 30 wygranych, miał miejsce w sezonie…1985-86. Mówi się, że m.in. Knicks i Wizards mogą być zainteresowani Brogdonem. Z kolei transferem po Turnera mogą być zainteresowani m.in. Hornets.

– A jeśli o Pacers mowa, to ci zatrudnili Happy Walters na stanowisko kogoś w rodzaju konsultanta. Walters w przeszłości był dość liczącym się agentem. Na przestrzeni lat reprezentował interesy m.in. Dwighta Howarda, Amar’e Stoudamire’a czy Jimmy Butlera.

Komentarz: Agentów, nawet byłych, pracujących dla danego klubu, nigdy zbyt wielu. Wiele spraw można załatwić po blaskiem reflektorów, w kuluarach, za pomocą siatki kontaktów, układów i układzików. I wcale nie mam na myśli niczego złego. Ty pomogłeś mi kiedyś, ja pomogę Ci dziś, może Ty pomożesz mi znów kiedyś w przyszłości.

– Memphis Grizzlies i trener Taylor Jenkins porozumie się w sprawie czteroletniego przedłużenia kontraktu.
Komentarz: „Te pieniądze mu się należały”. Młodzi Grizzlies wygrali 56 meczów w rundzie zasadniczej, co było drugim wynikiem w całej lidze. W play-offach przeszli Wolves w pierwszej rundzie, a w drugiej, po sześciu meczach, odpadli z późniejszymi mistrzami NBA Warriors. Memphis od 3-4 lat są modelową organizacją, która w zasadzie nie popełnia błędów. Rok temu przedłużyli umowę z menadżerem Zachem Kleimanem, zakontraktowali też na cztery lata Jarena Jackson Jra. „Na dniach” mają zabezpieczyć na kolejne lata przyszłość Ja Moranta. Lakers mogą pozazdrościć im profesjonalnego prowadzenia klubu. Grizzies z kolei mogą pozazdrościć Lakers położenia na mapie USA.

– Kendrick Nunn wejdzie w opcję zawodnika ($5.25 mln) i zostanie na przyszły sezon w Lakers.
Komentarz: Zero zaskoczenia. 26-latek stracił cały miniony sezon ze względu na kontuzję prawej kostki. Jeśli wyzdrowiał i zaliczy dobry sezon, to za rok powalczy o okazalszy kontrakt.

Wydarzenia nieco starsze:

– Quin Snyder zrezygnował z funkcji głównego trenera Utah Jazz. 55-latek miał kontrakt ważny jeszcze przez dwa lata, z własną opcją na ostatni sezon.
Komentarz: Jeśli czuł się wypalony, zaszczuty (?), to rozumiem. Weźmie rok przerwy i wróci do coachingu. Ale generalnie nie wierzę w rozwiązywanie umów z trenerami „za porozumiem stron”. Zwykle, w rzeczywistości, wygląda to tak – jeśli nie zgodzisz się odejść „za porozumiem stron”, to przy pierwszej, lepszej okazji w trakcie sezonu zostaniesz zwolniony. A wtedy będziesz bez pracy do końca rozgrywek. Latem masz okazję znaleźć sobie pracę. Jeśli chcesz. Nie jestem zaskoczony tym ruchem. Jazz powinni byli przejść Mavs, którzy trzy mecze grali bez Doncica. Wyglądało na to, że w Utah wypaliła się pewna formuła. I to wcale nie musi być niczyja wina. Zwykłe zmęczenie materiału. Każdy czasem potrzebuje odświeżenia, nowego rozdania.

– Darvin Ham został nowym trenerem Los Angeles Lakers. 48-latek pracował od 2018 roku w sztabie trenerskim Bucks u Mike’a Budenholzera.

Komentarz: Nie mam jak zweryfikować jego warsztatu, bo do tej pory pracował za Budenholzerem, nie podejmował suwerennych decyzji. Jeśli będzie takim coachem, jakim był dunkerem, to Lakers są w dobrych rękach. Lakers obiecali mu swobodę w skompletowaniu sobie sztabu. Jednym z jego asystentów będzie Rasheed Wallace. Obaj grali wspólnie w Detroit Pistons.

– Tim Connelly, do niedawna prezydent od koszykarskich operacji w Denver Nuggets, zgodził się podpisać pięcioletni kontrakt warty $40 mln z Minnesota Timberwolves by pełnić podobną funkcję. W pakiecie dostanie udziały w klubie.
Komentarz: Nuggets nie pierwszy raz pozwalają odejść ludziom, którzy wykonywali znakomicie swoją pracę. W 2013 roku odszedł od nich Masai Ujiri (zastąpił go właśnie Connelly). Conelly dorobił się w lidze opinii człowieka, który doskonale potrafi wyławiać talenty i oceniać wartość graczy.
Minnesota, po latach przeciętności, chce wysłać w świat wiadomość, że budują profesjonalną organizację od góry do dołu. Do biura Wolves dołącza również m.in. Dell Demps, który swego czasu był GMem Pelicans, a ostatnio jednym z asystentów w Utah Jazz.

Inne tematy:

– Montrezlowi Harrellowi grozi do pięciu lat więzienia, po tym jak policja znalazła w jego samochodzie półtora kilograma marihuany. Wstępne przesłuchanie w tej sprawie odbędzie się 13 lipca.


* Tekst napisałem oryginalnie dla portalu Unibet.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.