Kevin Love w Cavs. Już na 100%

To już oficjalne. Cleveland Cavaliers i Minnesota Timberwolves dogadali się w sprawie wymiany, na mocy której do Ohio przeniesie się Kevin Love a w przeciwnym kierunku ruszą Andrew Wiggins i Anthony Bennett oraz chroniony wybór w I rundzie przyszłorocznego draftu. Deal może wejść oficjalnie w życie dopiero 23. sierpnia czyli dokładnie 30 dni od kiedy Andrew Wiggins podpisał swój
debiutancki kontrakt. Wcześniej mówiło się, że w wymianie może wziąć udział trzeci klub (76ers) jednak ostatecznie była to wymiana tylko dwustronna.

25-letni Love nie przedłuży kontraktu z Cavs już teraz. Jego umowa podpisana jeszcze w Minnesocie ważna będzie przez najbliższy sezon ($15.7mln). Latem przyszłego roku Love będzie miał opcję na rozgrywki 2015-16 za $16.7mln ale najprawdopodobniej zdecyduje się na odstąpienie od niej i podpisanie nowego, pięcioletniego kontraktu, który może być warto ponad $120mln.

Spekuluje się, że strony były dogadane już od bardzo dawna ale w ich interesie było trzymanie języków za zębami.
Po pierwsze trzeba było poczekać aż Wiggins podpisze swój debiutancki kontrakt, żeby wiedzieć ile wart będzie jego kontrakt (ostatecznie wyszło ok. $5.5mln za sezon). Po drugie, co bezpośrednio wynika z pierwszego, Wiggins może być oficjalnie sprzedany dopiero po trzydziestu dniach od związania się kontraktem z Cavs. Liga jest wyczulona na tego typu procedury więc zbyt szybkie ogłoszenie wymiany w najczarniejszym scenariuszu mogło nawet ją zablokować.
Po trzecie LeBron James w swoim eseju pisze o chęci pracy nad rozwojem młodych graczy ale nigdzie nie padają nazwiska Bennetta i Wigginsa. Przypadek?
Niektórzy twierdzą, że już wtedy deal był niemal dogadany.

Zatem to by było na tyle jeśli chodzi o "Love Story". Dobrze, że skończyła się w miarę szybko i nie kosztowała nas aż tyle.
Co o tym sądzę, napisałem we wtorek.

Patrząc na wymianę z perspektywy fanów Minnesoty, uważam że to ich szczęśliwy dzień.
Wolves z Love’em w składzie nie potrafili wejść do play-offs. Nie wejdą także i z Wigginsem – na pewno nie w nadchodzącym sezonie. Mają teraz,
za stosunkowo małe pieniądze, przynajmniej na trzy lata młodego atletę, fizyczny wybryk natury, który może być wielkim graczem. Jeśli nim nie będzie, to i tak można stawiać pieniądze, że jego zagrania z podań Ricky’ego Rubio albo z własnej inwencji będą regularnie zasilać TOP 10 dnia i tygodnia.

Dobrze, że historia sprzedawania Love’a zakończyła się jeszcze latem. W trakcie sezonu, bliżej trade dead-line, jego wartość drastycznie by spadła i mogłoby okazać się, że ktoś wyciąga go za spadający kontrakt jakieś podstarzałej gwiazdy ze schorowanymi kolanami. A tak, do Minnesoty trafiają dwie jedynki dwóch ostatnich draftów. Jedna ma coś do udowodnienia światu a druga bardzo chce zaistnieć w lidze i ma do tego idealne ciało.

http://static03.mediaite.com/sportsgrid/uploads/2014/07/Screen-Shot-2014-07-14-at-11.46.29-AM.png

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.