Nate Robinson w Denver!

Nate Robinson i Denver Nuggets doszli do porozumienia w sprawie dwuletniej umowy za $4mln.

http://www.chicagotribune.com/media/photo/2013-02/74338333.jpg

29-latek spędził ostatni sezon w Chicago Bulls, gdzie po raz pierwszy w ośmioletniej karierze zagrał we wszystkich 82 meczach sezonu regularnego (59 razy jako rezerwowy).
Statystycznie były to jedne z najlepszych rozgrywek w jego wykonaniu. 13.1 punktu (trzecia najlepsza średnia w karierze), 4.4 asysty (druga najlepsza średnia w karierze), 2.2 zbiórki oraz 1 przechwyt na mecz.
Jeszcze lepiej było w postseason, gdzie Bulls wyeliminowali w I rundzie wyżej notowanych Nets a w drugiej rundzie napsuli sporo krwi Miami Heat, późniejszym mistrzom NBA.
Robinson miał w tym ogromny udział. Był drugim strzelcem drużyny (16.3 punktu, tylko 0.1 za Carlosem Boozerem) i najlepszym podającym (4.4).
Do historii przeszła już scena, kiedy skrajnie wyczerpany sezonem i chorobą Robinson w 6 meczu serii z Nets wymiotuje przy ławce Bulls a mimo to nie rezygnuje z gry.
W ciągu ośmiu lat w NBA, Robinson grał dla dla pięciu drużyn (Knicks, Celtics, Thunder, Warriors i Bulls). Jego średnie z dotychczasowej kariery (530 meczów, 104 starty) to 11.5 punktu, 2.5 zbiórki oraz 3 asysty.
Mimo zaledwie 175cm wzrostu, Nate jest trzykrotnym zwycięzcą Konkursu Wsadów (2006, 2009, 2010). Żaden inny koszykarz w historii NBA nie może pochwalić się takim osiągnięciem.

Chyba nie minę się z prawdą, jak napiszę że

bez względu na to jakim drużynom kibicujemy, to lubimy, szanujemy i doceniamy Nate’a. 175cm wzrostu w lidze atletów i wielkoludów. To jest naprawdę coś! A to "coś" nie bierze się z niczego. Pasja, poświęcenie, ciężka praca, oddanie. W jakiej koszulce by nie grał, zawsze całym sercem jest z drużyną. Mały, wielki Nate the Great…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.