Pau w Barcelonie, Dirk w Realu, K.D.w Niemczech, Love z D-Willem?

Gdyby najczarniejszy scenariusz NBA miał okazać się prawdą i sezon 2011-2012 omawiany miał być tylko w czasie niedokonanym, jednym z niewielu ciekawych pozytywów takiej sytuacji byłby na pewno ruch gwiazd ligi we wszystkie strony koszykarskiego świata. Poniżej zbiór transferowych plotek i faktów z ostatnich dni.


* Wieść o transferze Kendricka Perkinsa do Oklahomy Thunder w trakcie ubiegłego sezonu była dla graczy Celtics niczym śmierć w rodzinie. Słynne na całą ligę "braterstwo Celtów" i rodzinne relacje panujące w tym klubie są prawdą. Potwierdzeniem tego jest choćby ostatnie doniesienie o tym, że Rajon Rondo i Kendrick Perkins (prywatnie bliscy przyjaciele) za pośrednictwem swoich agentów, szukają dla siebie wspólnego klubu w Europie. Podobno interesują ich kierunki: włoski, hiszpański i rosyjski.
Biorąc jednak pod uwagę fakt, że obaj są graczami "na dorobku" z aktualnymi, "tłustymi" kontraktami, spodziewać się trzeba silnej chęci ubezpieczenia obu kontraktów na wypadek poważniejszych kontuzji. Jeśli dodamy do tego gwiazdorskie gaże graczy, wszystko to drastycznie zmniejsza szanse na ich wspólną grę w Europie. Chyba, że pójdą śladem Tony’ego Parkera i Rony’ego Turiafa i zgodzą się grać za "grosze".   

* Dwyane Wade od początku lockoutu sceptycznie podchodził do zawodowej gry poza Miami ale jednocześnie zaznaczał, że gdyby sezon w NBA miał się nie odbyć, on nie ma zamiaru przez cały rok poprzestać tylko na treningach i meczach pokazowych.
Obrońca Heat cały czas liczy na zakończenie lockoutu i sezon w NBA ale gdyby najgorszy scenariusz miał się sprawdzić, on i jego agent będą przygotowani. Od jakiegoś czasu telefon Henry’ego Thomasa (agenta gracza) jest do dyspozycji klubów, które widziałby jego klienta w swoich barwach i co ważne – stać je na usługi tej klasy gwiazdy NBA. Mówi się o kierunku chińskim, gdzie Wade poza regularnym kontraktem dostałby % od sprzedaży klubowych gadżetów z jego nazwiskiem.
"Już kiedyś straciłem w życiu rok grania i nie mam zamiaru tego powtarzać. W końcu nie zostało mi aż tak wiele lat gry na najwyższym poziomie." (Wade miał na myśli swój pierwszy rok na uczelni Marquette – nie mógł grać z powodów administracyjnych).

* Kevin Durant, który tego lata ostro trenuje z LeBronem Jamesem i od czasu do czasu błyszczy w pokazowych meczach, być może również opuści USA. Aaron Goodwin, agent lidera Thunder prowadzi podobno zaawansowane rozmowy z niemieckim klubem BC Bayreuth. Nie ma jeszcze konkretnej propozycji kontraktu ale kanał porozumienia jest drożny. "Stoję przy płocie z napisem ‘gra za granicą’ i mam zamiar go przeskoczyć." – mówi K.D.

Xinjiang Flying Tigers, najbogatszy klub ligi chińskiej ma mistrzowskie aspiracje w tym sezonie. Ubiegłe rozgrywki zakończyli z imponującym bilansem 31:1 ale tytułu nie zdobyli. W ich składzie jest już Kenyon Martin a apetyt (i pieniądze) na kolejnych jest nadal spory. Obok Jamala Crawforda z Atlanty Hawks na liście życzeń klubu pojawiło się nazwisko J.J. Barei z Dallas Mavericks. "Latające Tygrysy" desperacko starają się zapełnić lukę na pozycji obrońcy, która powstała po tym, jak Quincy Douby (który zaliczył w Chinach świetny ubiegły sezon) złamał w ubiegłym tygodniu lewy nadgarstek i wrócił do USA na operację i leczenie.

Chińczykom nie podoba się, że Crawford mimo konkretnej oferty (mówiło się o ok. $2mln za sezon) nadal się zastanawia ("Nie zamykam tego tematu ale chcę cierpliwie poczekać i zobaczyć co wydarzy się w NBA" – mówi), stąd ‘alternatywa’ w osobie Barei [na myśl przychodzi mi od razu, że skoro "Alternatywa", to pojawić mogło się tylko nazwisko Barei].
Kieszonkowy obrońca mistrzów NBA rodem z Portoryko zdaniem osób z jego najbliższego otoczenia rozważa jednak możliwość gry w Hiszpanii a o Azji póki co nie myślał.

Niepewność odnośnie chińskich ofert (mimo, że atrakcyjnych) jest zrozumiała. Podpisany kontrakt w lidze CBA (Chinese Basketball Association) w świetle tamtejszych przepisów nie może zawierać klauzuli odejścia w przypadku zakończenia lockoutu i ważny jest do zakończenia rozgrywek (okolice marca-kwietnia).

* Dirk Nowitzki obiecał swoim zmęczonym nogom, że po morderczym, mistrzowskim sezonie w NBA i wrześniowych Mistrzostwach Europy, minie ładnych parę tygodni zanim znów przeniesie swoje talenty do hali treningowej. Jak powiedział, tak zrobił. Dopiero od kilku dni, delikatnie wraca do gry… a telefon jego agenta już się urywa. Dirk jednak jest spokojny i twierdzi, że jeśli lockout przekreśli sezon w NBA, to on dopiero w styczniu zacznie poważnie myśleć o znalezieniu klubu. Ale wcześniej, jak zaznacza, wrócić musi do Niemiec i porządnie (jak co roku) pod okiem swojego osobistego, wieloletniego trenera Hoglera Geschwindnera przygotować się do gry. Jego nazwisko łączone jest ostatnio z hiszpańskim Realem Madryt, macierzystym klubem z Würzburga oraz ekipą Brose Baskets Bambers (obecnie lider niemieckiej BBL). Plotka głosi, że jeśli Pau Gasol zdecyduje się grać dla koszykarskiej Barcelony, wtedy Niemiec założy koszulkę Realu.   

* Besiktas Stambuł, gdzie od początku sezonu gra Deron Williams (Nets) prowadzi rozmowy z agentami Kevina Love, Luola Denga i Carlosa Boozera. Najbliżej decyzji o grze w Europie jest chyba Love, który powiedział wczoraj w wywiadzie dla Yahoo Sports, że zamierza podjąć decyzję w ciągu najbliższych dni.

* Amar’e Stoudemire praktycznie przez całe lato leczył kontuzjowane plecy, przez co ostrożnie wypowiadał się na temat szans przenosin do zagranicznego klubu. Od kilku tygodni jest już jednak zdrów i daje swojemu agentowi Happy Waltersowi zielone światło na przedstawianie mu ciekawych ofert z koszykarskiego świata. Na reakcje długo nie trzeba było czekać. Podobno izraelski klub Maccabi Tel Aviv wysłał konkretną ofertę licząc, że nie tylko warunki finansowe ale także żydowskie pochodzenie (Amar’e podobno sam się go doszukał) przekonają ‘STATA’ do gry u nich.

* Carmelo Anthony’emu bardzo podobają się Chiny – a chińczykom bardzo podoba się wizja jego gry w "Państwie Środka". Jeśli ostatecznie zapadnie klamka w sprawie odwołania sezonu 2011-2012 w NBA, wtedy rozmowy z potencjalnymi pracodawcami dla Melo nabiorą kształtów – póki co, brak klauzuli odejścia sprawa, że Leon Rose agent zawodnika nie podejmuje konkretnych rozmów z przedstawicielami CBA.

http://vlsportysexycool.com/wp-content/uploads/2011/08/NBA-kings2.jpg
1but.pl -> Aż 270 modeli butów do kosza -> Zobacz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.