
Serdeczne pozdrowienia z miejsca, w którym mówi się nieprawdę i nie mówi się prawdy.

Maciej z dykty

Żart (autentyk): Miałem przerwę, siedziałem niedaleko ławki jednej z grających drużyn. Trener co chwilę darł się "tristeps". Zdziwiłem się, że nikt go nie uspokaja, nie reaguje. Okazało się, że on wcale nie domaga się odgwizdania kroków tylko jeden z jego zawodników ma tak (albo bardzo podobnie) na imię. 
Sztokholm…
