Predykcje 2015-16: Zwycięstwa w sezonie regularnym

Nowy sezon zbliża się dużymi krokami. Drużyny mają już pozamykane składy. Grane są mecze przedsezonowe. W głowach rysujemy sobie obraz gry przemeblowanych po wakacjach wszystkich 30 ekip. To jest ten moment roku, kiedy będziemy starać się przewidzieć przyszłość. Zanim spróbujemy wytypować MVP sezonu, obie ósemki na play-offs, mistrza NBA, trenera roku i tak dalej, zabawmy się w typerów. Bez wielkich analiz. 2-3 zdania komentarza, bardziej gut feeling, niż coś bardziej rozbudowanego.

Progi pochodzą z jednej ze stron bukmacherskich. Mogą się delikatnie różnić w zależności od firmy:






























































































Miami Heat – powyżej/poniżej 46.5 meczów – Jeśli zdrowie dopisze, to Heat mogą bez problemu wygrać 50 meczów. Pat Riley zebrał intrygującą grupę ludzi, która jest w stanie grać ciekawy i skuteczny basket. Dla mnie ryzykowny typ bo Wade od kilku już lat nie jest w stanie zagrać w zdrowiu całych rozgrywek. Ale mimo wszystko mój typ to powyżej. 



Oklahoma City Thunder – powyżej/poniżej 56.5 – Westbrook i Durant są zdrowi i głodni wygrywania. Zakładam, że drugi rok z rzędu nie zabraknie im zdrowia. Na papierze są ekipą, która ma pełne prawo uważać się za jednego z faworytów do tytułu. Mój typ – powyżej.



Chicago Bulls – powyżej/poniżej 50.5. – Dokładnie 50 meczów wygrali rok temu. Fred Hoiberg ma ich otworzyć na atak a Noah i Butler zadbać, żeby nie straciła na tym obrona. W teorii brzmi logicznie. Dobrze dla nich, że coraz mniej zależy od zdrowia Derricka Rose’a. Wszystko, co da dobrego od siebie, to wartość dodana dla Bulls, którzy nauczyli się grać bez niego. Mam mieszane uczucia co do tego składu ale typuję powyżej. 



San Antonio Spurs – powyżej/poniżej 57.5. 58 wygranych to dużo a przecież Pop w życiu nie będzie zajeżdżał swoich graczy a może mieć z tym kłopot większy, niż w przeszłości bo pozyskanie Aldridge’a zmusiło ich do przewietrzenia ławki. Spurs będą chcieli wygrać tak dużo meczów jak tylko się da, ale najmniejszym możliwym nakładem sił. Obudzą się w play-offach bo na to są stworzeni. Na pięć dych powinno to starczyć. Bliżej sześciu chyba nie. Mój typ – poniżej.  



Indiana Pacers – powyżej/poniżej 41.5. Zdrowy Paul George może znów niszczyć przeciwników. Rzecz w tym, że poza nim siła ognia tej drużyny nie jest imponująca. Pacers mogą wyglądać nieźle w pojedynczych meczach ale mają za mało argumentów by wygrywać regularnie. Typ – poniżej.



Brooklyn Nets – powyżej/poniżej 28.5. Mam kłopot z Nets. Rok temu wygrali 38 meczów. Ich skład aż tak bardzo się nie zmienił. Nie sądzę, żeby na siłę szukali transferu Joe Johnsona bo jego kontrakt schodzi po sezonie. Tu może być wszystko. Zdrowy Brook Lopez to cały czas elita centrów w NBA. Mój typ – powyżej.



Houston Rockets – powyżej/poniżej 54.5. Wygrali rok temu 56 meczów a pół sezonu nie widzieli Howarda i Terrence’a Jonesa. Wielu innych graczy zmagało się urazami. Latem pozyskali Ty Lawsona. Ten skład jest bardzo utalentowany i na papierze wygląda imponująco. Mój typ – powyżej. 



LA Clippers – powyżej/poniżej 55.5. To jest prawdopodobnie najlepsza drużyna, jaką ta organizacja miała w swojej historii. Rok temu grali bez ławki rezerwowych i wygrali 56 meczów. W tym mają całkiem ciekawy drugi unit, który da starterom cenny odpoczynek. Paul Pierce będzie ważnym głosem w szatni i nadal na boisku. Mój typ – powyżej. 



New York Knicks – powyżej/poniżej 28.5. Z jakiegoś powodu podoba mi się ten skład. Może nie tyle podoba, co intryguje mnie. Melo wyleczył kolano i nadaj pozostaje czołowym strzelcem tej ligi. Robin Lopez, Arron Afflalo, Derrick Williams Kyle O’Quinn – te nazwiska nie powalają na kolana ale prawda jest taka, że to ciekawa grupa solidnych koszykarzy. Na Wschodzie wygranie 29 z 82 meczów nie powinno być nadludzkim wyczynem. Mój typ – powyżej. 



Memphis Grizzlies – powyżej/poniżej 50.5. Rok temu wygrali 55 meczów i mniej więcej tyle powinni zrobić i w tych rozgrywkach. Rzecz w tym, że kilka ekip z Zachodu będzie mocniejszych, niż ostatnio a Grizz nie pozyskali nikogo znaczącego. Talentu i grindu spokojnie starczy na pięć dych. Każda większa kontuzja mocno ich osłabi. W obronie , jak zawsze, będą dusić rywali w ataku samych siebie. Mój typ – powyżej. 



Golden State Warriors – powyżej/poniżej 60.5. Mistrzowie mają często tak, że do kolejnego sezonu przystępują "wczorajsi". Siła, forma i motywacja wracają w II części rozgrywek. Warriors może to nie dotyczyć bo to cały czas młoda, zadziorna i głodna sukcesów grupa. 60 wygranych to wysoki próg. Drugi rok z rzędu musieliby zagrać bez kontuzji. Głosy wątpiących w ich sukces będą ich paliwem. Mój typ – hmmm, powyżej.



LA Lakers – powyżej/poniżej 27.5. Nie wyobrażam sobie, żeby Kobe w swoim potencjalnie ostatnim sezonie w NBA nie wygrał nawet 30 meczów z Lakers. Poza tym ten młode strzelby są naprawdę intrygujące. Z zaciekawieniem będę śledził, co dzieje się w Lakerlandzie. Mój typ – powyżej.



Denver Nuggets – powyżej/poniżej 29.5. Nuggets nie mają potrzeby tankować bo zamienili się z Knicks pickami. Z dobrze poinformowanego źródła wiem, że planują zagrać na skalę swoich możliwości bez kalkulowania i "cofania nogi". Pytanie brzmi czy próg 30 wygranych nie jest zbyt wysoki dla tego młodego i niedoświadczonego składu. Play-offy są rzecz jasna poza zasięgiem. Czy 30 zwycięstw jest celem jaki mogą sobie wyznaczać? Dobre pytanie. W składzie Nuggets jest cały czas pełno talentu na czele z Gallinari’m, Chandlerem oraz debiutantem Emmanualem Mudiay’em, moim faworytem Joffrey’em Lauvergne’em. "Kofeinka" Kenneth Faried marzy o przełamaniu się po słabym tamtym sezonie. Dla mnie Nuggets to duży znak zapytania. Mój typ – poniżej.   



Dallas Mavericks – powyżej/poniżej 37.5. Duży znak zapytania. Matthews i Parsons wracają do zdrowia po poważnych kontuzjach. Nie wiadomo kiedy (czy w ogóle) będą tak dobrzy, jak byli przed urazami. Przypominam – to były bardzo poważne operacje (Achilles oraz kolano). Czy z 50 wygranych sprzed roku Mavs spadną aż o 12? Jeśli założymy, że zdrowie jednak dopisze to nie spadną aż o tyle, tylko powalczą o play-offy. Jeśli zdrowie nie dopisze to może być dramatyczny sezon dla Dallas. Mój typ – rzucam monetą – powyżej. Ale tylko przy założeniu, że będą zdrowi przez 65-75 meczów



Utah Jazz – powyżej/poniżej 43.5. Po ASG byli rewelacją sezonu. Po oddaniu Kantera i wstawieniu do piątki Goberta stali się postrachem ligi w obronie. Stracili Exuma i nie wzmocnili się za bardzo. To może być wynik oscylujący wokół tego właśnie progu. Pytanie jest takie – Czy Jazz są w stanie wygrać 6 meczów więcej, niż rok temu? Myślę, że są. Czy to zrobią? Sam nie wiem. Zachód nie daje dużego marginesu błędu a Jazz poza niewątpliwie klasowymi starterami nie mają zbyt imponującej ławki. Typ – nieznacznie poniżej.  



Detroit Pistons – powyżej/poniżej 35.5. Wystarczy wygrać o 4 mecze więcej, niż rok temu. Tak patrzę na ten próg. Drummond będzie jeszcze lepszy, niż rok temu. Ma więcej przestrzeni pod koszem. Ma być jak kiedyś Howard w Orlando otoczony strzelcami. Reggie Jackson musi udowodniać, że jest wart swoich pieniędzy. Aron Baynes pokaże, że ławka w Spurs to coś innego, niż ławka w każdej innej drużynie ligi. Marcus Morris i Ersan Ilyasova to wartościowi gracze. SVG buduje w Detroit swoje nowe Orlando Magic 2.0. 36 wygranych nie powinno być aż tak wielkim wyzwaniem. Typ – powyżej. 



Atlanta Hawks – powyżej/poniżej 49. 60:22 z tamtego roku to nie jest rzeczywisty obraz siły Hawks. Po mocnym początku sezonu, nastąpiło u nich wyhamowanie – 7:7 na koniec rundy zasadniczej i dość przeciętne play-offy. Z drużyny odszedł DeMarre Carrol – ważny element w rotacji Jastrzębi. Przyszli  Tim Hardaway i Tiago Splitter. Próg 50 wygranych może nie być taki prosty do osiągnięcia. Mój typ – poniżej. 



Philadelphia 76ers – powyżej/poniżej 21.5. 22 wygrane to jest bardzo mało i jest to teoretycznie w zasięgu każdego – nawet tych 76ers. Podstawowe pytanie brzmi czy Sam Hinkie ma już dość tankowania? Jeśli nie ma, to nie mamy o czym dyskutować. Mój typ – poniżej bez przekonania.



Cleveland Cavaliers – powyżej/poniżej 56.5.  Iman Shumpert i Kyrie Irving wrócą w okolicach grudnia. Cały czas toczy się wojna podjazdowa z Tristanem Thompsonem. Do zdrowie wraca Kevin Love. LeBron chce mieć więcej odpoczynku w tym sezonie. Chce być liderem ale już nie lokomotywą czy – za przeproszeniem – osłem, na którego plecach wszyscy jadą. Cavs mimo wszystko, zapewne wygrają Wschód w rundzie zasadniczej. Myślę jednak, że do tego może nie być potrzebne wygranie 57 meczów. Mój typ – poniżej. 



Portland Trailblazers – powyżej/poniżej 26.5. Odeszli: LaMarcus Aldridge, Nicolas Batum, Wesley Matthews, Arron Afflalo i Robin Lopez. Ten skład nie będzie grał o nic. Lillard pewnie zaliczy niezły sezon, który i tak na nic się nie zda (dobrym typem byłoby zastanowić się czy jego średnia punktowa będzie wyższa od liczby wygranych Blazers w sezonie). W interesie tej organizacji jest ograć młodych i dobrze zatankować. Mój typ – poniżej. 



Minnesota Timberwolves – powyżej/poniżej 25.5. Rok temu tankowali i byli bez Rubio. Teraz mają ciekawy skład złożony z utalentowanych atletów i wartościowych weteranów. K.G. zadba o dyscyplinę w szatni. Liczę też, że da kilka wartościowych minut na parkiecie. Za jego wykłady z koszykówki każdego dnia na treningu dla Wigginsa i Anthony-Townsa na wolnym rynku trzeba by było słono płacić. Mój typ – powyżej.  



Boston Celtics – powyżej/poniżej 42.5. Z Celtami może być tak, że nie zrobią spodziewanego kroku do przodu, jaki im się wróży. Tego się obawiam. Pozyskali wprawdzie latem Davida Lee i Amira Johnsona ale to nie są gracze robiący różnicę. Teoretycznie wygranie trzech meczów więcej, niż rok temu nie powinno być wielkim wyzwaniem. Tak samo jak wejście do play-offów. Ja mam jednak pewne obawy co do tej paczki. Brakuje mi w niej prawdziwego lidera. O coacha Stevensa jestem spokojny. Mój typ – mimo wszystko powyżej. 



New Orleans Pelicans – powyżej/poniżej 47.5. Anthony Davis będzie jeszcze lepszy ale Pelikany już niekoniecznie. Alvin Gentry ma otworzyć ich na atak ale to nie musi oznaczać większej liczby wygranych. Wielcy rywale są jeszcze mocniejsi na Zachodzie a klub z Nowego Orleanu zagra w mniej więcej takim samym składzie, jak rok temu. W tamtych rozgrywkach wiele ekip lekceważyło Davisa i kolegów. W tym ciężko będzie im wziąć kogoś z zaskoczenia. Mój typ – poniżej.  



Washington Wizards – powyżej/poniżej 46.5. Odszedł Paul Pierce a ci, którzy mieli go zastąpić (Jared Dudley i Gary Neal) wrócą dopiero w grudniu. Otto Porter wygląda na gotowego do objęcia poważnej roli być może już nawet trzeciej opcji Wizz w ataku. Bardzo wiele będzie zależało od Walla i pytanie brzmi czy w okolicach lutego nie zacznie wyglądać jak koń po westernie. Wizz mają słabego trenera i krótką ławkę. Mój typ – poniżej. 



Milwaukee Bucks – powyżej/poniżej 44.5.  Bucks będą niszczyć w obronie. Mając Grega Monroe’a, Szalonego Greka, Parkera i innych rosłych i silnych graczy mogą switchować niemal wszystko, zagryzać jak dobermany. Ostrzeżeniem może być jednak tylko 11:18 pod oddaniu Brandon Knight i pozyskaniu Michaela Cartera-Williamsa. Bucks mogą być takimi Memphis Grizzlies Wschodu – topowi w obronie ale też ze swoimi problemami w ataku. Mój typ – powyżej.  



Sacramento Kings – powyżej/poniżej 33.5. Wszystko sprowadza się do tego czy Kings są lepsi o 5 wygranych, niż rok temu? Ze zdrowym Rondo na rocznym kontrakcie w ofensywie George’a Karla, z cały czas gorącym od EuroBasketu Belinelli’m oraz pożytecznym w obronie Kostą Koufosem ten skład wygląda naprawdę ciekawie. Cousins będzie jeszcze lepszy, niż rok temu, Gay nie powinien obniżyć lotów. Darren Collison, Omri Casspi i Caron Butler dadzą dobre zmiany z ławki. Mój typ – powyżej.   



Toronto Raptors – powyżej/poniżej 46.5. Mieli słabą drugą część tamtego sezonu a i tak wygrali w sumie 49 meczów. Teraz z DeMarre Carrolem na pokładzie zyskują "trójkę", jakiej im od dawna brakowało. Bismack Biyombo będzie cennym zmiennikiem pod kosz. Cory Joseph pokaże czego nauczył się u boku Parkera i Popovicha w Spurs. Odchudzony Kyle Lowry ma coś do udowodnienia wielu ludziom. Mój typ – powyżej.  



Phoenix Suns – powyżej/poniżej 36.5. W Phoenix może się wszystko wydarzyć. Wszystko poza wejściem do play-offs. W tej chwili nie ma tam wystarczająco dużo talentu. W zasadzie to nie ma nikogo, kto byłby nie do ruszenia jeśli chodzi o potencjalne wymiany. Markieff Morris obraził się, że wytransferowano jego brata. Jeff Hornacek ma pomysł na tę drużynę tylko, że może nie mieć odpowiednich ludzi na realizację tego pomysłu. Jeśli Suns słabo zaczną sezon, to zatankują. Jeśli średnio, to zobaczymy. W każdym razie w ósemce ich nie będzie. Mój typ – poniżej. 



Orlando Magic – powyżej/poniżej 32.5. Scott Skiles znany jest z tego, że potrafi przyjść do młodego zespołu, wprowadzić wojskowy dryl i niemal z miejsca wyciągnąć z graczy to, co najlepsze. W perspektywie lat dochodzi zwykle potem do zmęczenia materiału (Suns, Bulls, Bucks) ale na początku jego metody są zbawienne dla młodych talentów. A tych w Orlando nie brakuje. Magic mają szansę być czarnym koniem Wschodu i mocno powalczyć o ósemkę. Elfrid Payton, Aaron Gordon, Victor Oladipo, Evan Fournier, Tobias Harris Nikola Vucevic. Na papierze wygląda mi to całkiem dobrze. Mój typ – powyżej.



Charlotte Hornets – powyżej/poniżej 31.5. To byłaby inna historia, gdyby zdrowy był Michael Kidd-Gilchrist. W ubiegłym sezonie, z nim w składzie, Hornets byli 27:28. Bez niego zdołali wygrać tylko 6 z 27 meczów. Hornets wygrali rok temu 33 mecze i w sumie na Wschodzie ten skład stać na powtórzenie tego wyniku. Latem pozyskali Batuma z Blazers, Lamba z Thunder i Lina z Lakers. Ten skład wcale nie wygląda źle. Ich postawa na parkiecie jest dla mnie jednak wielką niewiadomą. Chyba żaden wynik w ich wykonaniu mnie nie zdziwi. Mój typ – powyżej ale jedynie z racji tego, że to Wschód a próg to tylko 31 wygranych.  




Zapraszam do dzielenia się w komentarzach własnymi przemyśleniami. Co jest w
miarę pewne Waszym zdaniem, co ryzykowne, co zupełnie nie do
rozgryzienia.
Może wyciągniemy ciekawe wnioski a w kwietniu zbierzemy żniwo. Ja, tradycją lat poprzednich, planuję postawić parę groszy na kilka zdarzeń. Muszę się tylko dobrze zastanowić na które.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.