Trade Deadline 2018. Wszystkie wymiany i słowo komentarza

Poniżej wszystkie wymiany ostatniego dnia okna transferowego w NBA. To był dość szalony, dla Was wieczór, dla mnie środek dnia. Wróciłem z ACC z meczu Raptors-Knicks, siadłem do pisania, ale akurat Warriors grali z Mavs, więc spisałem tylko fakty i te drobne komentarze i poszedłem spać. Analizę Cavs zostawiłem sobie na rano. Zapraszam.  

Cleveland Cavaliers: Cavs wygrali ten trade deadline. Pozbyli się graczy, którzy nie mieli atletyzmu, siły, zdrowia, może też i chęci, żeby co wieczór iść na wojnę. Pozyskali zawodników młodych, zdrowych, atletycznych, którzy mają interes w tym, żeby grać dobrze. Co wieczór. Nie wiemy, co latem zrobi LeBron. Ja twierdzę, że kwestia jego odejścia, nie jest jeszcze sprawą przesądzoną. Mimo bagna? małego bagna? bagienka? kałuży z błotem? w tym momencie w lutym, ta sytuacja w maju może być historią starożytną. Miałem wczoraj taką ciekawą rozmowę wracając z meczu Raptors-Knicks. Celtics, Raptors, Wizards, może też Bucks i Heat mogą podejść do serii każdy z każdym w obrębie tych ekip i wszyscy, na swój sposób, mogą czuć się dobrze w danym matchupie. A teraz czy możesz to samo powiedzieć, będąc którąś z tych drużyn, w serii z LeBronem? Wątpię. Nadal musisz przejść LeBrona, pokonać go cztery razy w siedmiu próbach. Dalej biorę Cavs. DeMar DeRozan rok temu obiecywał, że zapłaci 100 dolarów (ok. 342 zł) temu, kto zdradzi mu receptę na zatrzymanie Jamesa. Te słowa, może i wypowiedziane w żartach, czytane między wierszami (pisałem, że lubię czytać między wierszami?) zostawiły po sobie niesmak. Wszak żaden menadżer, żaden kibic, żaden kolega z drużyny nie chciałby słuchać podobnych rzeczy od swojego lidera. Raps nie mieli żadnych argumentów w starciu z LeBronem w tamtych play-offach. Nikt nie miał.

George Hill, Jordan Clarkson, Larry Nance Jr i Rodney Hood to ludzie, którzy są nadwyżką nad Thomasem, Frye’em, Wade’em, Crowderem i Shumpertem. Są zdrowsi, szybsi, atletyczniejsi. Nie są wielkimi gwiazdami więc wejście za LeBrona czy nawet za Love’a nie powinno być dla nich problemem. Poza tym, zakładając, że James jednak odejdzie latem, cały ten zaciąg daje Cavs przynajmniej zaczątek czegoś, od czego mogliby budować na nowo. Clarkson i Hill są pod kontraktami do 2020 roku. Nance do 2019. Hood będzie wolnym agentem więc ma podwójny interes w tym, by dobrze grać. Cavs, poza ludźmi którzy odeszli, zapłacili za to tylko swój własny pick z tego roku, który znajdzie się w trzeciej dziesiątce.

Eksperyment z Thomasem trwał tylko 15 meczów i wyraźnie się nie sprawdził. Mam trochę dosyć argumentów, że szkoda go, że znów ktoś go nie szanuje, że znów jest transferowym mięsem. Jasne, szkoda go. Tak samo jak szkoda wszystkich innych transferowanych i bez mrugnięcia okiem zwalnianych młodych chłopaków. Tak, wszystkich ich szkoda. Ale to nie jest żaden argument w dyskusji o Thomasie i jego przydatności dla drużyny. Mówiłem wiele razy, że uraz jego biodra, to temat o którym za mało się mówi. On nie grał w koszykówkę siedem miesięcy! Wrócił i nie był tym Thomasem z Bostonu. Niestety dla siebie samego, dalej mentalnie był tym Thomasem z Bostonu. Tym z czwartych kwart. To było znamienne, kiedy po powrocie do gry po tylu miesiącach, dawał sobie prawo do krytykowania swojej nowej drużyny, jakby spędził w niej wiele lat i miał status gwiazdy, jakby sam grał dobrze. To go zgubiło. Zawodowy sportowiec musi być pewny siebie, ale cienka jest granica między wiarą w siebie i swoje możliwości a zwykłą śmiesznością. Straciłeś rękę! Bywało gorzej!

Thomas stracił swoje fizyczne atuty (albo powiedzmy optymistycznie jeszcze ich nie odzyskał), a co za tym idzie agresywność w ataku. W połączeniu z jego zatrważającą słabością w obronie, stał się dla Cavs czarną dziurą. Wszystko to w połączeniu z jego charakterem, dało w szatni Cavs patologiczną atmosferę. Jeśli Cavs marzyli o daniu sobie szansy na zatrzymanie LeBrona, musieli pozbyć się Thomasa. Ten w swoich oczach cały czas jest gwiazdą i za parę miesięcy poprosi o odpowiednie wynagrodzenie. 

Wracając do sytuacji Cavs. Ta drużna może teraz switchować w obronie. Hej! Pojawili się ludzie, którym można rzucać alley oopy. Do tej pory łapało je tylko trzech gości w Cleveland. Są ludzie, którym nie trzeba drenować kolan po treningach. Ta ekipa zyskała nowy, fizyczny wymiar. Cavs znów mogą grać szybko. Czy zdobędą tytuł? A czy zdobyliby go z Thomasem, Wade’em, Frye’em i Crowderem? No właśnie! To byłby skrajny wyraz braku szacunku dla Warriors i Rockets, żeby drużynie zmontowanej prawie od nowa, w dwie godziny (upraszczam) pewnego popołudnia w lutym, już teraz dawać szanse na wygranie w czerwcu. A czy wygrają Wschód? Nie wiem, ale wiem, że żadna z topowych ekip tej Konferencji nie ma zielonego pojęcia jak zatrzymać LeBrona. Cavs jako zarząd, zrobili wszystko, co mogli zrobić by dać sobie szansę na a) pozostanie silną drużną z aspiracjami na przynajmniej wygranie Wschodu, b) ściągnąć wartościowych pomocników LeBronowi, których sam chciał, c) nie zostać na pustyni, gdyby jednak LeBron zechciał odejść latem. Pick Nets ciągle jest w Cleveland. 

Temat tego, że od powrotu LeBrona do Cleveland w organizacji jest, za przeproszeniem, obora pełna łajna, to temat na osobna dyskusję. To cyrk LeBrona, za który odpowiedzialny jest LeBron i nikt inny. Jego roczne kontrakty to bat na zarząd Cavs, ból głowy, który nie daje im komfortu długofalowej pracy. LBJ chciał rok temu pier..onego rozgrywającego. Dostał Derona Willamsa, który może i był pier..ony, ale jako rozgrywający z piłką raczej się nie sprawdził. Z jednej strony masz u siebie gościa, u boku którego wstawiasz czterech przypadkowych facetów z przystanku autobusowego, i masz gwarancję przynajmniej Finału Konferencji. To jest coś, o czym ci wszyscy Celci, Raptorsi i Wizardsi mogą tylko pomarzyć ze łzami. Z drugiej strony jednak, co roku w lutym i czerwcu przeżywasz dramaty a swoją politykę kadrową modelujesz w zależności od grymasów króla. 

Los Angeles Lakers: Jeziorowcy wyczyścili sobie salary i dość niepostrzeżenie ustawili się w kolejce po wolnych agentów. Włóżcie między bajki, że ich skupienie jest na roku 2019. Magic Johnson i Rob Pelinka, za parę miesięcy, będą mogli zaproponować dwa maksymalne kontrakty. LeBronowi i Paulowi George’owi? Nie wiem. Ty mi powiedz. P.G. mówi, że zostanie w Thunder jest jego silną opcją, ale ostatecznie będzie musiał położyć na obu szalach (podobne) pieniądze a potem po obu stronach grę w dość prowincjonalnej Oklahomie i rodzinnym L.A. Grę u boku Westbrooka lub, ewentualnie, LeBrona. To są na razie trochę abstrakcyjne spekulacje, ale wystarczy, że jeden klocek domina zostanie przewrócony, a sprawy mogą zacząć dziać się lawinowo. To jest Los Angeles, to jest Magic Johnson, który ma szacunek wśród graczy, bo był tam i wygrywał wszystko. Tego nigdy nie można nie doceniać. 

Podobno agent Thomasa dał już wyraźnie znać, że jeśli jego klient ma być zmiennikiem w Lakers, to oni poszukają możliwości wykupienia reszty kontraktu i odejścia gdzieś, gdzie I.T. będzie mógł grać. Z bycia piątym w głosowaniu na MVP sezonu, nie tak dawno temu, Thomas ociera się o rolę zmiennika debiutanta. Ta ciężarówka z pieniędzmi, o której Thomas wspominał rok temu w Bostonie, wjechała na trasę szybkiego ruchu i odjeżdża. Oj, jak ona odjeżdża. Jak na tych filmikach z highlightów rosyjskich kierowców. Odjeżdża lewym pasem, na trzeciego.

Ale to nie jest problem Lakers. Thomas nie jest w ich planach na przyszłość. Nie, jeśli jest w nich LeBron. A jest.

Miami Heat: Na początku bardzo zaskoczyła mnie wieść, że Wade odchodzi. Pomyślałem o bananowej łódce, o jego przyjaźni nad życie z LeBronem. Zastanawiałem się czy James dał na to zgodę, czy nie wpłynie to na chemię Cavs. Ale później wszystko zaczęło układać mi się w logiczną całość. Tak miało być. LeBron na swoim Instagramie napisał, że jest szczerze szczęśliwy, że uwielbia swojego starszego kumpla, i że tak miało być. Później widziałem video, nagrane przez samego Wade’a, w którym to uśmiechnięty Wade, jak zakładam z kuchni swojego domu w Miami, wraz żoną, opowiada jak się cieszy, że wraca do Miami. Jego żona też wyglądała na szczęśliwą. Łącznie, wymiany Cavs, zwolniły im dwa miejsca w składzie, więc można się zastanawiać czy nie byłoby dobrym pomysłem zatrzymać Wade’a i mieć z niego pożytek w play-offs. W końcu ma trzy tytuły i tonę doświadczenia. Ale widocznie tak to miało wyglądać. To jest na swój sposób fascynujące, że obaj, LeBron i Wade, uznali, że tak będzie najlepiej dla obu stron. To nie spadło na nich jak grom. Wszyscy o tym wiedzieli. Heat tego chcieli. To było przygotowane. Ten pick, który Cavs dostali, to jest draft 2024. Nigdy nie widziałem tak oddalonego w czasie wyboru. To są te rzeczy, których odpowiednio nie doceniamy, jeśli chodzi o relacje i zależności w NBA. Wade ma 36 lat, nastoletnie dzieci. Siedzenie na walizkach to, na tym etapie życia i kariery, nie jest coś, o co warto wypruwać żyły. Fajnie walczyć o kolejny tytuł, ale Wade nikomu niczego nie musi już udowadniać. Plus – OK, może i umysł by chciał, może i ciało by chciało, ale tak normalnie, po ludzku, to ciało nie jest w stanie. I tyle w tym filozofii. Wade może mieć dobre mecze któregoś dnia, ale już nie da Ci tego co mecz. Od paru lat bolą mnie kolana, jak patrzę na grę Wade’a. Heat grają o play-offy i to będzie fajna historia tego sezonu. Wade przynosi swoje 11 punktów, 3 zbiórki i 3 asysty na Florydę.    

RESZTA WYMIAN:

Rashad Vaughn był graczem Nets tylko w jednym meczu, tylko przez cztery minuty. Klub z Brooklynu, po trzech dniach od wymiany z Bucks, wysłał 21-latka do Nowego Orleanu w zamian za Dante Cunninghama.

Komentarz: Nie mam nic do dodania. Transferowe mięso.

Bruno Cabolco nie jest już graczem Toronto Raptors. Klub z Kanady wysłał go do Sacramento Kings za Malachi Richardsona.

Komentarz: Jak wyżej. Nie mam nic do dodania. Transferowe mięso. Może jedynie to, że Cabolco to dla mnie człowiek zagadka. Ma 23-lata a gra już trzeci sezon w NBA. Gra to za dużo powiedziane. Jest w NBA, ale jest. Miałem okazję widzieć go parę razy na żywo. Ma świetne ciało do grania w koszykówkę. Ale ma też jakąś dziwną manierę, tak to odebrałem, że robi rzeczy jakby był do nich zmuszany, jakby jakoś tak od niechcenia. Był chyba jakiś powód, dla którego Raptors trzymali go tak długo u siebie bez wyraźnych wyników na parkiecie. Ale z drugiej strony był też powód, dla którego ostatecznie powiedzieli mu adeus

– Orlando Magic zdecydowali się wysłać Elfrida Paytona do Phoenix Suns za wybór w II rundzie tegorocznego draftu.

Komentarz: Payton będzie zastrzeżonym wolnym agentem w tym roku, więc rozumiem, że Magic nie chcieli go stracić za nic. Nie rozumiem jednak, jak można było zgodzić się na tak niewiele za, bądź co bądź, niespełna 24-letniego rozgrywającego, który w pewien sposób już jest sprawdzony w lidze. Jego 13 punktów, 4 zbiórki, 6.3 asysty oraz 1.5 przechwytu na mecz na moje oko zasługiwało przynajmniej na wybór w I rundzie draftu. Problem z Paytonem jest taki, że przychodził do ligi z reputacją twardego obrońcy i niezłego rozgrywającego. Rzecz w tym, że jego obrona tylko bywa dobra. Może to kwestia motywacji. Poza tym cały czas nie potrafi rzucać. Jego 52% z gry jest złudne, jeśli nie ogląda się meczów Magic. Większość jego trafień, to wysokoprocentowe penetracje. Można by rzecz, że Elfrid Payton ze swoją makabryczną fryzurą, nie był wart nawet funta kłaków.  

– Knicks, Mavs i Nugget dogadali się w sprawie trójstronnej wymiany, która wygląda tak:

Do Knicks trafi Emmanuel Mudiay z Denver.

Do Nuggets trafi Devin Harris z Mavs oraz wybór w II rundzie tegorocznego draftu (będzie to wybór od L.A. Clippers lub Knicks. Do Kolorado trafi ten niższy). 

Do Mavs przeniesie się Doug McDermott z Knicks oraz wybór w II rundzie draftu od Denver (via Portland).

Komentarz: Knicks chcieli młodego, atletycznego gracza. No i go dostali. Mudiay to 7 wybór draftu 2015, jeszcze nie zdmuchnął 22 świeczek z urodzinowego tortu, więc można przyjąć, że jeszcze wiele przed nim. Problem z nim jest taki, że poza atletyzmem, nie ma żadnych wyraźnych atutów. Fatalnie rzuca, źle broni, nie jest jakimś wybitnym podającym. Może zmiana otoczenia mu pomoże. Ciężko powiedzieć. Z jakiegoś powodu nie rozmawiał z mediami z Denver, co trochę mnie szokowało, że NBA pełna nakazów i zakazów nie ma jakiegoś przepisu na to, by usankcjonować jego współpracę z dziennikarzami. A przecież nowojorscy dziennikarze są w stanie szklankami pić krew z zawodników. Ciekawe jak Knicks planują podzielić minuty między nim a Frankiem Ntilikiną. Nuggets, w osobie Harrisa dostają weterana, którego obecność przyda się zarówno w szatni, jak i na parkiecie. McDermott może wywalczyć sobie minuty w rotacji Mavs, którzy nie grają już o play-offy. Jedynego, czego mu trzeba, to stabilizacja, zaufanie klubu w jego rzut. Strzelcy muszą być obdarzeni zaufaniem i kilkoma zagrywkami stricte pod nich.

– Los Angeles Lakers i Cleveland Cavaliers dogadali się w sprawie wymiany, na mocy której Jordan Clarkson i Larry Nance Jr. przeniosą się do Ohio. Do Kalifornii powędrują w zamian Isaiah Thomas, Channing Frye oraz wybór Cavs w pierwszej rundzie tegorocznego draftu. O tym wyżej. 

– Cavs zdecydowali się wysłać Dwyane’a Wade do Miami Heat za wybór w II rundzie draftu 2024 roku (podobno mocno chroniony, co by to nie znaczyło). O tym wyżej.

 – Cavs, Jazz i Kings dokonali trójstronnej wymiany, która wygląda tak:

Cavaliers dostają: Rodney’a Hooda z Jazz i George’a Hilla z Kings. 

Jazz dostają: Derricka Rose’a i Jae Crowdera z Cavs. 

Kings dostają: Joe Johnsona z Jazz, Imana Shumperta z Cavs oraz wybór w II rundzie draftu 2020 roku (via Miami).

Komentarz: Sytuację po wymianach z perspektywy Cavs omówiłem powyżej. Jeśli chodzi o Jazz, to zapewne nie byli w stanie dogadać się z Hoodem w sprawie nowej umowy. W związku z dynamicznym rozwojem Donovana Mitchella, klub postanowił skupić się na nim i dać mu więcej odpowiedzialności już teraz. Rose został przez nich zwolniony a Crowder, jak to Crowder, rzuci za trzy, trochę pobroni. To nie jest dobry sezon w jego wykonaniu, ale w Utah może się przydać. Poza tym, po słabym początku rozgrywek, styczeń w jego wykonaniu wyglądał lepiej. W systemie Jazz, podobnym do systemu Bostonu, Jae może trochę odżyć. Jest mi ciężko wyobrazić sobie, co Shumpert i Johnson wniosą do Kings, którzy już dawno sygnalizowali, że będą chcieć ogrywać młodzież. Shump ma opcję w kontrakcie na następne rozgrywki wartą $11 mln. To może być mały ból głowy Kings. O Johnsonie mówi się, że być może dogada się z klubem w sprawie wykupienia reszty jego kontraktu. Gdyby to się udało, kilka play-offowych klubów, mogłoby mieć umiarkowane zainteresowanie w pozyskaniu Iso Joe.

Jeśli chodzi o Rose’a, to plotka głosi, że Wolves mogliby być zainteresowani wyciągnięciem do niego dłoni. To by oznaczało małe Chicago w Minnesocie. Taj Gibson, Jimmy Butler i coach Thibodeau oraz Rose znów razem. Rose już nie jako gwiazda, już nawet nie jako zadaniowiec. Zależy z jakim nastawieniem Rose przyszedłby do klubu. Pamiętamy jego humory w Nowym Jorku i Cleveland. Młoda drużyna tego nie potrzebuje. A gwarancji, że coś takiego nie będzie mieć miejsca, Rose nie jest w stanie nikomu dać. Ale zakładając, że pokornie pojawi się w Minnesocie, by dać z siebie to, co jeszcze ma, to nie powinno zaszkodzić Wolves. Tak jak powiedziałem w podcaście u Michała, jestem w stanie wyobrazić sobie, że Rose przejmuje 5-6 minut w drugich kwartach, w pojedynczych meczach w lutym, marcu, kwietniu. Już nie tak, jak kiedyś, latając nad ludźmi, ale ten cross-over i łatwość penetracji nadal tam są. To znaczy bywają. Jeśli przyjdzie do klubu z oczekiwaniami bliskimi zera, to wszystko, co powyżej zera, będzie miłym dodatkiem. Parę koszulek na pewno sprzeda. Parę dodatkowych biletów też. 

– Bulls pozyskali Noaha Vonleh i gotówkę od Blazers. W zamian wysłali prawa do niejakiego Milovana Rakovica.

Komentarz: Blazers dostali wyjątek od sprzedaży o wartości $3.5 mln oraz zeszli poniżej progu, od którego odprowadza się do ligowej kasy podatek od luksusu. Rakovic, blisko 33-letnie Serb wybrany w 2007 roku w II rundzie draftu 2007 roku przez Mavs, w NBA nigdy nie grał i grać nie będzie. Jest to ruch, który ekipie z Portland oszczędził pieniądze a Bulls dał 22-letniego podkoszowego na schodzącym kontrakcie.

– Detroit Pistons pokusili się o dwa ruchy w ostatnim dniu transferowego okna. Najpierw pozyskali z Chicago Jameera Nelsona, a później Jamesa Ennisa z Memphis. Do Bulls trafił w zamian Willie Reed, który został następnie zwolniony. Dodatkowo, Bulls dostali od Pistons wybór w II rundzie draftu 2022. Grizzlies otrzymali Brice’a Johnsona oraz wybór w II rudzie draftu.

Komentarz: Ennis to przyzwoitej klasy skrzydłowy, który może nie zbawi Detroit, ale na pewno nie zaszkodzi tej rotacji. Nelson wraca pod skrzydła coacha Van Gundy’ego, z którym lata temu w Orlando, w zgoła innej roli, był częścią całkiem niezłych ekip Magic. Teraz przyda się jego doświadczenie weterana – na boisku i w szatni. Grizzlies i Bulls o nic nie grają w tym sezonie. Wybory, nawet w II rundach draftu, mogą się przydać.

– Atlanta Hawks wysłali Luke’a Babbitta do Miami Heat w zamian za Okaro White’a. White został potem zwolniony. Hawks pozyskali też Sheldona Maca w zamian za gotówkę. Mac podzielił losy White’a – został też zwolniony.

Komentarz: Babbitt wraca do Miami. Powalczy z Heat o play-offy a z kolegami z drużyny o 10-15 minut w meczu. 

WCZEŚNIEJ: 

7 lutego

Wymiana między Hornets i Knicks. Willy Hernangomez przenosi się do Charlotte. W przeciwną stronę wędruje Johnny O’Bryant oraz dwa wybory w II rundach draftu w roku 2020 i 2021. O’Bryant został przez Knicks zwolniony. 

Komentarz: 23-letni Hernangomez nie był zadowolony ze swojej roli w klubie. Jakiś czas temu poprosił Knicks o transfer. Ci spełnili jego życzenie. Hiszpan miał prawo być sfrustrowany. Po niezłym debiutanckim sezonie (8 punktów, 7 zbiórek w ciągu 18 minut gry) jego rola w obecnych rozgrywkach została zmarginalizowana (tylko 9 minut na mecz, w ledwie 26 spotkaniach). Hernangomez to bardzo dobry kolega Kristapsa Porzingisa. Grali w jednym klubie w Hiszpanii. 

5 lutego

Milwaukee Bucks pozyskali Tylera Zellera z Brooklyn Nets. W zamian oddali Rashada Vaughna i wybór w II rundzie tegorocznego draftu (jeśli będzie to wybór od 31 do 47. Jeśli nie, pick przejmą Suns. Jest to pokłosie ustaleń z Phoenix przy okazji wymiany z udziałem Erica Bledsoe. Przy czym jeśli tegoroczny wybór trafi do Arizony, Brooklyn dostanie od Bucks niezastrzeżony wybór w II rundzie draftu 2020 roku).

Komentarz: Bucks wzmocnili ławkę o solidnego podkoszowego. Nets kontynuują politykę gromadzenia młodych talentów oraz wyborów w drafcie, których w ostatnich latach nie mieli. 21-letni Vaughn był 17 wyborem draftu 2015. Póki co nie ustabilizował swojej pozycji w lidze. No i w Nets też nie zagrzał miejsca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.