Wieści Garść – Greg Oden i spuchnięte kolana

* Derrick Rose nie grał w minioną sobotę w Rio De Janeiro przeciwko Wizards w ramach Global Games ze względu na ból w lewym – operowanym kolanie. Wszyscy wstrzymali oddech bo to "to" kolano i pokazowy mecz w Brazylii więc powód absencji musiał być poważny. Wszyscy uspokajają, że to przecież normalne, kiedy wraca się do gry po tak poważnej kontuzji ma prawo coś boleć.
Lider Byków zagrał minionej nocy w United Center przeciwko Pistons. W 22 minuty zdobył 22 punkty. Wyglądał na zdrowego…

 

* Andrew Bogut i Golden State Warriors zaczęli rozmowy dotyczące nowego kontraktu. Australijczyk wchodzi właśnie w ostatni rok swojej umowy ($14.2mln) i latem przyszłego roku będzie niezastrzeżonym wolnym agentem. Po wstępnych rozmowach były center Bucks przyznał, że startowa propozycja klubu nie była tym, czego on oczekuje ale też nie była to oferta "obrażająca" go.
Klub najprawdopodobniej będzie chciał podpisać trzyletnią umowę ze swoim 28-letni zawodnikiem mając na uwadze całą historię jego wcześniejszych kontuzji (łokieć, kostka). On będzie szukał dłużej umowy i jak mówi nie będzie miał problemu, żeby w kontrakcie znalazły się zapisy mówiące o tym ile musi zagrać meczów/minut w danym sezonie, żeby otrzymać wszystko to, co ma zapisane.

* Greg Oden zagrał w poniedziałek w prawdziwej mini-gierce 5×5. Podobno wyglądał nieźle. Udało mu się nawet zablokować LeBrona. Niestety nie wziął już udziału we wczorajszych zajęciach, ze względu na opuchliznę w lewym kolanie. Na razie nie ma paniki. Oden nie załamuje się i mówi, że po takim czasie bez regularnego grania, to normalne i dopóki nikt nie wypowiada słowa "operacja", nic nie jest w stanie wytrącić go z dobrego nastroju. Do sezonu jeszcze dużo czasu, rozgrywki będą długie, będzie czas, żeby wrócić do 100% zdrowia. Nie zmienia to jednak faktu, że spuchnięte po treningu kolana u 25-letniego zawodnika, nie są niczym pożądanym.

* 1. listopada w Bostonie zostanie odsłonięty pomnik Billa Russella.

* Amare Stoudemire wraca do zdrowia po lipcowej operacji kolana (trzeciej w ostatnim roku) a klub zastanawia się jak skutecznie pomóc mu przejść przez sezon. Najprawdopodobniej wobec STATa zostaną zastosowane restrykcyjne limity jeśli chodzi o minuty na parkiecie. Na razie nie ustalono jeszcze ile będzie wynosić ten limit.

* New Orleans Pelicans wykorzystali opcje w kontraktach swoich drugoroczniaków Anthony’ego Davisa i Austina Riversa. Oznacza to, że obaj mają teraz ważne umowy do końca rozgrywek 2014-15. Davis (pierwszy numer draftu 2012) zarobi za ten trzeci sezon $5.6mln a Rivers (10. numer tego samego draftu) $2.4mln.

20-letni Davis notował w swoim debiutanckim sezonie średnio 13.5 punktu, 8.2 zbiórki, 1.8 bloku, 1.2 przechwytu oraz 1 asystę.

21-letni Rivers grał na poziomie 6.2 punktu, 2.1 asysty oraz 1.8 zbiórki.

* Al Jefferson, nowy nabytek Charlotte Bobcats skręcił prawą kostkę. Było to dość mocne skręcenie i występ w pierwszym meczu sezonu nie jest w tym momencie sprawą pewną.

* Ekpe Udoh z Milwaukee Bucks przeszedł operację prawego kolana. Przerwa w treningach ma wynieść 4-6 tygodni.

* Brandon Wright z Dallas Mavericks złamał jedną z kości w obrębie lewego barku. Na szczęście jest to złamanie bez przemieszczenia więc operacja nie będzie konieczna. Na razie nie wiadomo ile wyniesie przerwa w grze. Wszystko będzie zależeć od tego, jak szybko kość będzie się zrastać.

* 1. listopada Orlando Magic zagrają mecz otwarcia sezonu przed własną publicznością. Na Florydę przyjadą Pelikany z Nowego Orleanu. W przerwie meczu klub uhonoruje Tracy’ego McGrady’ego, który w latach 2000-2004 był zawodnikiem Magic. Pod koniec sierpnia T-Mac ogłosił zakończenie swojej piętnastoletniej kariery.

* Rodney Stuckey z Detroit Pistons złamał prawy kciuk – przytrzasnął go sobie zamykając drzwi od samochodu. 27-latek jest już po operacji. Niefrasobliwość będzie kosztować go ok. 6 tygodni.

* Brendan Haywood z Charlotte Bobcats doznał przeciążeniowego złamania jednej z kości w lewej stopie. Blisko 34-letni weteran przeszedł operację. Po niej czekają go trzy miesiące rehabilitacji.

* Z cyklu dziwne kontuzje: Brandon Jennings straci trzy najbliższe tygodnie (przynajmniej 4 pierwsze mecze sezonu) ze względu na kłopoty z zębem mądrości. Ząb ten był odwrócony, nie chciał wyrosnąć a to z kolei spowodowało małe pęknięcie w dolnej szczęce.

* Cisza w eterze, jeśli chodzi o głupie wypowiedzi Dwighta Howarda nie może trwać wiecznie. Po paru tygodniach spokoju D-12 znów przemówił.
Ma trochę żal do Orlando Magic, za to że nie zastrzegli jego koszulki #12. W minionym sezonie dostał ją Tobias Harris pozyskany w trakcie rozgrywek z Milwaukee.
"Bez względu na to, co się działo na koniec między mną a klubem uważam, że osiągnąłem tam wiele indywidualnie oraz z drużyną. Ten numer był wtedy wyjątkowy. Byłem trochę smutny z tego powodu." – mówi Howard.
Ciekawe czy center Rakiet wie, że "dwunastka" dla Harrisa ma wyjątkowe znaczenie. Nosi ją ku pamięci bliskiego kolegi, który zmarł na białaczkę w wieku 17 lat.

* Corey Maggette został zwolniony przez San Antonio Spurs. 33-latek mówił wcześniej, że jeśli nie uda mu się załapać do składu na sezon, wtedy skończy karierę w NBA. Maggette był 13. wyborem draftu 1999 roku. Wybrali go Orlando Magic. Po ledwie roku na Florydzie, przeniósł się na osiem lat do L.A. Clippers. Potem dwa sezony spędził w Golden State, rok w Bucks, rok w Bobcats a ostatnie rozgrywki w większości przesiedział na ławce Pistons. W 12 z 14 sezonów w NBA jego średnie punktowe były dwucyfrowe. Trzy raz osiągał pułap 20 punktów. Jego średnie z kariery to 16 punktów, 4.9 zbiórki oraz 2.1 asysty.

* Ray Allen nie jest jedynym graczem Heat, który latem postanowił się odchudzić. Mario Chalmers pojawił się na obozie przedsezonowym szczuplejszy o ok. 5kg. Jak sam mówi, był to po części zakład z Allenem a po części jego własna inicjatywa, żeby przystąpić do sezonu w najlepszej możliwie formie. Chalmers twierdzi, że jeszcze nigdy w karierze nie był tak dobrze atletycznie przygotowany do gry. Heat będą starać się w tym sezonie sięgnąć po trzeci tytuł z rzędu. W historii NBA tylko Celtics, Lakers i Bulls byli w stanie wygrywać przez trzy kolejne lata.

* Kobe Bryant, zapytany o stan swojego Achillesa przyznał (zapewne na wyrost), że gdyby to był czas Finałów, to prawdopodobnie wyszedłby na parkiet grać.
Kobe mówi, że operowane ścięgno w ogóle już go nie boli. Rzecz teraz w tym, żeby przywrócić elastyczność i siłę to miejsce.

 
https://i2.wp.com/img.bleacherreport.net/img/images/photos/002/553/711/hi-res-183586585-greg-oden-of-the-miami-heat-participate-in-training_crop_north.jpg?resize=503%2C340      

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.