Wieści Garść – Sheed uczy


* Jeśli Luol Deng faktycznie opuści Chicago w tym sezonie, to na linii trener-zarząd klubu może dojść do zgrzytu. Tom Thibodeau nie jest fanem pomysłu szukania nowej drużyny dla Denga a menadżer Byków Gar Forman może być tym zainteresowany. ‘Thibs’ poza tym ma cały czas żal do zarządu, że ten pozwolił odejść tego lata Ronowi Adamsowi, który był jego prawą ręką.
Thibodeau cały czas podkreśla, że Deng jest spoiwem drużyny Bulls i że bardzo chciałby mieć go do dyspozycji jeszcze długie lata. Klub może i ma dobre zdanie o Luolu ale fakt jest taki, że strony nie rozmawiają już o nowym kontrakcie. W tym biznesie może to oznaczać wszystko.

* Złe wieści dla fanów Wizards. Ich center Emeka Okafor został wyłączony z gry na czas nieokreślony, po tym jak okazało się że ma przepuklinę międzykręgową na odcinku szyjnym. Niespełna 31-letni Okafor znany jest z bardzo profesjonalnego podejścia do swojego ciała. Joga, gimnastyka, rozciąganie i tego typu rzeczy. Kiedyś Larry Brown żartował na jego temat, że w tym wszystkim brakuje już tylko, żeby Emeka grał trochę więcej w koszykówkę. Ale żarty na bok. Center Wizards odczuwał ostatnio bóle w okolicach szyi. Badania rezonansem magnetycznym dały jasny obraz sytuacji. Były gracz Bobcats i Hornets notował w tamtym sezonie, swoim pierwszym w stolicy USA 9.7 punktu. 8.8 zbiórki, 1.2 asysty oraz 1 blok.

* Dobre wieści dla fanów Pistons. Rasheed Wallace, zatrudniony latem jako jeden z asystentów Mo Cheeksa, wziął pod swoje skrzydła Josha Smitha, też pozyskanego przez Pistons tego lata. Sheed pomaga Smithowi odnaleźć się w nowym mieście ale też na parkiecie. Wallace przez lata znany był ze świetnej pracy nóg, która czyniła go klasowym obrońcą oraz z bardzo dobrego rzutu z dystansu jak na gracza z pozycji podkoszowych. Tego wszystkiego Sheed będzie starał się nauczyć 27-letniego Smitha.

* Nerlens Noel, szósty wybór tegorocznego draftu wraca do zdrowia po zerwaniu więzadła krzyżowego przedniego w lewym kolanie w lutym tego roku. Jak sam twierdzi, czuje że wracają mu siły w operowanym stawie, że zaczyna czuć się jak on sam ale jednocześnie studzi emocje. Mimo wyraźnego progresu w rehabilitacji, terminem w który celuje z powrotem do gry jest okolica Świąt Bożego Narodzenia. 19-letni Noel, były gracz uczelni Kentucky był w ścisłym gronie faworytów do "jedynki" tegorocznego draftu. Kontuzja kolana zepchnęła go na i tak wysokie szóste miejsce. Wybrali go New Orleans Pelicans ale natychmiast oddali go do 76ers w zamian za Jrue Holiday’a. 

* 31-letni Jared Jeffries dość nieoczekiwanie skończył karierę zawodnika i przyjął ofertę pracy ze strony Denver Nuggets. Będzie pracował tam jako skaut. Jeffiers ma za sobą 12 sezonów gry dla Wizards, Knicks, Rockets i Blazers. Jego średnie za całą karierę wynoszą 4.8 punktu, 4.1 zbiórki oraz 1.3 asysty.

* Andrew Bynum najprawdopodobniej opuści cały preseason. Nowy nabytek Cavs cały czas rehabilituje swoje kolana. Osoby z bliskiego otoczenia zawodnika zdradzają, że były center Lakers jest bardzo daleki od meczowej formy. Nie brzmi to dobrze ale nie wyciągajmy pochopnych wniosków. 25-letni Bynum stracił cały ubiegły sezon. W trakcie rozgrywek przeszedł operację obu kolan.

* Sean Marks dołączy do sztabu trenerskiego Spurs. Nowozelandczyk od dwóch lat pracował w San Antonio na innym stanowisku. W 2005 roku sięgnął ze Spurs po mistrzostwo NBA. Polscy kibice być może pamiętają go z gry dla Śląska Wrocław. Marks inaczej niż większość zawodowców "zza oceanu" najpierw został mistrzem Polski a dopiero potem dość nieoczekiwanie znalazł się w NBA.

* Po tym jak Grizzlies zwolnili Faba Melo, Celtics zdecydowali się zrobić to samo z Donte Greenem. Oba kluby wymieniły się zawodnikami w połowie sierpnia. Celtics, dzięki temu ruchowi znaleźli się $200tys. poniżej progu od którego zaczyna się naliczać podatek od luksusu. Klub z Bostonu ma teraz w księgach na ten sezon dokładnie $71.2mln.

* Knicks od paru dni testują kilku zawodników. Być może któryś z nich zostanie zaproszony na obóz treningowy, może któremuś się poszczęści i dostanie kontrakt na sezon. Wśród trenujących jest Ricky Davis. Tak, ten Ricky Davis. Gdyby mu się udało to w sumie nie byłaby aż taka egzotyka. Ma niecałe 34 lata więc pewnie jeszcze trochę basketu zostało mu w nogach. Wprawdzie nie gra w NBA od trzech sezonów, ale cóż z tego? Trzymam kciuki.

* A jeśli mowa o synach marnotrawnych NBA, to plotka głosi że L.A. Clippers noszą się z zamiarem zaproszenia na obóz treningowy Gilberta Arenasa. Gil tego lata pokazywał się na różnych koszykarskich imprezach – z naciskiem na koszykarskich mniej imprezach. Na tle przeważnie anonimowych obrońców wyglądał momentami jak stary dobry "Agent Zero". Pytanie jak by to wyglądało w warunkach NBA? Za jego powrót do ligi też trzymam kciuki.

* Sacramento Kings postanowili, że pierwszy ich mecz nowego sezonu będzie wolny od reklam telewizyjnych. Chcą przez to sprawić, żeby fan przed telewizorem poczuł się jakby był w hali. A co jeśli im się uda?

* Rajon Rondo prawdopodobnie straci cały preseason i początek rundy zasadniczej. Rozgrywający Celtów pod koniec stycznia zerwał więzadło krzyżowe w prawym kolanie. Rehabilitacja przebiega bez żadnych komplikacji ale mimo to, R.R. jest jeszcze dość daleko od pełni zdrowia.

* Kobe Bryant straci cały preseason Lakers. Na razie nie wiadomo czy opuści też mecze sezonu regularnego. Lakers zaczynają rozgrywki 29. października meczem z Clippers. Kobe zerwał Ścięgno Achillesa lewej nogi w kwietniu tego roku. Kilka razy za pośrednictwem portali społecznościowych chwalił się światu, ze "zniszczył" dotychczasowych schemat wracania do zdrowia po tego typu urazach. Kobe może i lubi być w centrum uwagi ale na pewno nie jest głupi. W wieku 35 lat każdy nieprzemyślany ruch w tym żmudnym procesie przywracania siły w operowanej nodze może być bardzo kosztowny. 

* Rick Adelman poprowadzi Wolves w tym sezonie. Nie było to takie pewne ponieważ żona Adelmana jest poważnie chora.

* Randy Brown od tego sezonu będzie jednym z asystentów trenera Toma Thibodeau. Brown, trzykrotny mistrz NBA z Bulls w latach 1996-98 pracuje w Chicago od czterech lat. Jego dotychczasowe funkcje nie były jednak aż tak transparentne. Złośliwi twierdzili, że klub nawet wymyślał stanowiska wyciągając w ten sposób pomocną dłoń swojemu byłemu zawodnikowi, który znalazł się w poważnych finansowych tarapatach. Brown był już "specjalnym asystentem generalnego menadżera" oraz "dyrektorem od rozwoju zawodników". Od tych rozgrywek będzie miał swoich odpowiedników w innych klubach.

* Liga zrobiła swoje własne śledztwo w księgach Brooklyn Nets. Chodziło o kontrakt Andrei’a Kirilenki. Nieprawidłowości nie wykryto. Rosjanin miał opcję gracza na ten sezon za $10.3mln z Minnesoty. Zrezygnował z niej a potem związał się z Nets roczną umową o wartości $3.2mln (mini mid level exception). I co? Rosyjskie układy pod stołem, wódka, śnieg, bania, Kałasznikow? Moim zdaniem nie, choć są powody żeby tak sądzić. Mikhaił Prokhorov i Kirilenko znają się. Może to działać jako argument w teorii spiskowej ale może też w tej drugiej. Kirilenko zarobił już w NBA ponad $100mln, ma 32 lata, od dawna mówił że chce szansy na zdobycie mistrzostwa NBA nawet kosztem większych pieniędzy. Tak, odstąpił od kontraktu z Wolves i wybrał ponad trzy raz niższy od Nets ale w międzyczasie działy się też inne rzeczy i trochę czasu minęło między jednym a drugim faktem. Po pierwsze Anderi dość długo negocjował ze Spurs. Nie udało się zrobić sign-and-trade. Jego zainteresowanie skierowało się w stronę Brooklynu dopiero kiedy ci pozyskali Garnetta, Pierce’a i Terry’ego. Ja nie widzę w tym nic podejrzanego.

* Hakeem Olajuwon będzie miał swoje własne buty. Marka "DR34M", $185 za parę. "The Dream" zachwala swój produkt. Mówi, że są świetne do gry ale wyglądają nieźle, dlatego też będą idealne do codziennego użytku "do dżinsów". Będą wykonane z włoskiej skóry. Dostępne będą w kolorach: czarnym, czerwonym, niebieskim, pomarańczowo-czarnym oraz żółto-czerwonym

Dreamkicks_original

 http://nimg.sulekha.com/sports/thumbnailfull/rasheed-wallace-josh-smith-2009-3-7-22-0.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.