76ers uhonorowali Allena Iversona. We’re talking about retirement

Minionej nocy historia zatoczyła pełne koło. Koszulka Allena Iversona z numerem #3 powędrowała pod kopułę Wells Fargo Center. A.I. stał się zaledwie ósmym graczem w historii klubu, który został uhonorowany w ten sposób. Wcześniej tego zaszczytu dostąpili Julius Erving (6), Maurice Cheeks (10), Wilt Chamerlain (13), Hal Greer (15), Bobby Jones (24), Billy Cunningham (32) oraz Charles Barkley (34).
Iverson nie grał w NBA od 2010 roku. Oficjalnie karierę skończył w sierpniu ubiegłego roku. Z tamtej okazji napisałem coś o nim. Myślę, że warto dziś przytoczyć ten tekst w całości:
 
"W NBA ostatni raz widziany był w 2010 roku.
Grającego profesjonalnie w koszykówkę można było zobaczyć go jeszcze
potem w Turcji. Od 2011 roku nie był związany z żadną drużyną. 38-letni
Allen Iverson w ciągu najbliższych dni oficjalnie ogłosi zakończenie
swojej kariery.
W marcu tego roku miał propozycję gry z D-League,
kontrakty oferowały mu też kluby z Chin. On jednak za wszelką cenę
chciał wrócić do NBA.
Iverson rozegrał w NBA 14 sezonów z czego 10 z
kawałkiem w barwach 76ers. Na 135 meczów przeniósł się do Denver. Potem
zaliczył nieudany sezon w Detroit Pistons. To właśnie tam, z różnych
przyczyn (nie tylko pozaboiskowych) A.I. zamknął sobie drogę do NBA.
Wprawdzie w kolejnych rozgrywkach (2009-10) był jeszcze w lidze ale grą
trudno było to nazwać. Zaliczył ledwie trzy mecze w barwach Memphis
Grizzlies po czym zniknął. Pomocną dłoń wyciągnęli do niego Sixers. W
swoim drugim rozdziale w klubie, który wybrał go z pierwszym numerem
draftu w 1996 roku, zapisał jedynie 25 meczów. Jak się potem okazało
były to jego ostatnie mecze w NBA. Rozwód, problemy z alkoholem,
hazardem, kłopoty z prawem. Koszykówka zeszła na dalszy plan.
 
Zanim jednak Iverson przepił i przegrał w kasynach

ponad $200mln
,
zanim na zawsze zamknął sobie drogę powrotną do NBA, był taki okres
kiedy był jedną z najjaśniejszych gwiazd w tej lidze. Iverson w latach
1999-2008
nigdy nie zdobywał mniej niż 24.8 punktu na mecz. Aż pięć sezonów w tym
czasie kończył ze średnią powyżej 30 punktów. 11 wybierany do
All-Star, MVP sezonu roku 2001, czterokrotny król strzelców, trzykrotny
najlepszy przechwytujący. Jego średnia punktowa za całą karierę
wynosi 26.7 na mecz (a do tego 3.7 zbiórki, 6.2 asysty i 2.2
przechwytu). Wyższą ma tylko pięciu graczy – Michael Jordan, Wilt
Chamberlain, LeBron James,
Elgin  Baylor i Jerry West.

Tylko sześciu graczy w historii ligi
szybciej niż on osiągnęło próg 20000 punktów. A.I. zrobił to w swoim
713. meczu. Szybsi byli tylko Wilt Chamberlain (499), Michael Jordan
(620), Oscar Robertson (671), Kareem Abdul-Jabbar (684), LeBron James
(703) oraz Elgin Baylor (711).
Miał 183cm wzrostu (w butach), ważył
niewiele ponad
70kg a mimo to przez ładnych parę lat nie było na niego mocnych. Nie
było obrońcy, który byłby w stanie mu ustać, nie było obrony której
Iverson nie byłby w stanie rozmontować.
Popatrz teraz na swojego
kolegę, który ma 180cm wzrostu i waży 70kg. Wyobraź go sobie dunkującego
i robiącego to wszystko, co robił A.I. w krainie gigantów. Trudno to
sobie wyobrazić? A no właśnie. Larry Brown, który przez sześć lat
trenował go w Filadelfii (to on w zasadzie zdefiniował na nowo jego rolę
w NBA – z klasycznej jedynki z powodzeniem przekwalifikował go na
bardzo nietypową dwójkę), powiedział kiedyś o nim "Pod względem fizycznym nigdy nie widziałem kogoś takiego jak on. Drugiego takiego już raczej nie będzie."
Szybkość, skoczność, zwinność, duża odporność
na ból.
W lutym 2005 roku wypłacił obronie Orlando Magic aż 60 punktów!
W
2001 roku wprowadził 76ers do Finałów mając za partnerów grupę ligowych
średniaków. Dla Ciebie może być boiskowym samolubem, zarozumialcem z
przerośniętym ego, które ostatecznie go zgubiło. Dla mnie to koszykarski
geniusz, fizyczny wybryk natury, który swoją grą otworzył koszykówkę
niskim zawodnikom. Jego serce do gry to było coś!
Żegnaj A.I….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.