Jimmy Butler w Miami Heat!

Miami Heat i Filadelfia 76ers finalizują szczegóły sign-and-trade, którego głównym punktem będą przenosimy Jimmy’ego Butlera na Florydę. Jego umowa będzie czteroletnia i warta $142 mln.
Do Sixers trafi na pewno Josh Richardson. Więcej szczegółów poznamy w najbliższych godzinach. W wymianę będzie włączony trzeci klub. Początkowo mieli być to Dallas Mavericks, którzy mieli przyjąć Gorana Dragica i jego schodzący kontrakt ($19.2 mln). Okazało się jednak, że klub z Teksasu nie jest zainteresowany Słoweńcem, a raczej wysokością jego umowy. Mavs, chcą od Heat kogoś innego. Mówi się tutaj o parze Kelly Olynyk i Derrick Jones. Decyzja należy do Heat. Jeśli nie podoba im się takie rozwiązanie, będą musieli szukać innego partnera w tym dealu.

UPDATE: W końcu poznaliśmy ostateczne szczegóły dotyczące przejścia Jimmy’ego Butlera z Filadelfii do Miami. Okazał się, że deal dotyczył aż czterech klubów. Wygląda to tak:
– Heat wysłali Hassana Whitesidea do Blazers, Josha Richardsona do Sixers oraz chroniony wybór w pierwszej rundzie draftu 2023 do Clippers.
Blazers wysłali do Miami Meyersa Leonarda i Maurice Harkless. Jednakże Harkless oraz jego schodzący kontrakt ($11 mln) powędrują do Clippers.
Początkowym partnerem dla Heat, żeby zrobić miejsce na nowy kontrakt Butlera, mieli być Mavs. Trafić miał tam Goran Dragic. Mavs jednak zmienili zdanie. Wstępnie mówiło się, że zamiast Słoweńca i jego kontraktu ($19.2 mln) do Teksasu pojadą Kelly Olynyk i Derrick Jones. Jednak i ten scenariusz upadł.

Co o tym myślę?
Przede wszystkim, kolejny raz ukłony i brawa dla Pata Riley’a! To jest David Blaine NBA. Potrafi zdobić coś z niczego. Kiedy wydawało się, że Heat są zaczopowani wysokimi kontraktami dla średnich graczy, że w najbliższym sezonie niewiele da się z tym zrobić, Brylantynowy Pat wyciągnął z talii kartę z napisem Butler. To jest coś. W aspekcie sportowym, wszyscy wiemy, co do stołu przynosi Jimmy. W klubie uwielbiającym fitness i ciężką pracę, Butler będzie uwielbiany. Pytania mam tutaj dwa – po pierwsze czy Jimmy będzie szczęśliwy w tej drużynie, czy przypadkiem za rok lub dwa, nie poprosi wymianę? Po drugie czy Heat są przekonani, że budowanie czegoś wielkiego na barkach gościa, który we wrześniu skończy 30 lat, jest opłacalne. Tak po prostu czy Riley będzie miał czas, żeby zagrać z ligą w szachy i dać Jimmy’emu wartościowych kolegów, z którymi ostatecznie pójdzie bić się o tytuł. Bo chyba to jest celem nadrzędnym.
Co do samego Butlera. Moim zdaniem kierunek nieco niespodziewany. Było co najmniej kilka klubów, gotowych do włączenia się do walki o mistrzostwo już w najbliższych rozgrywkach, chętnych zapłacić mu podobne pieniądze. Heat nie zagrają o tytuł w 2020 roku. Zatem już z automatu odpada nam rok. A Jimmy zdrowszy i młodszy już nie będzie. Nie zszokowałbym się, gdyby był w stanie przez te cztery lata utrzymać swoje ciało w obecnej formie, ale też wcale nie zdziwiłoby mnie, gdyby w roku trzecim i/czy czwartym zaczął pokazywać oznaki starzenia się.
Nie możemy zapominać, że Floryda jest jednym z tych stanów w USA, gdzie nie odprowadza się podatku stanowego. Za mało mówi się o tym w kontekście NBA.
Sixers, pozyskując Josha Richardsona dostają być może młodą wersję Jimmy’ego. 25-latek przez cztery lata w Miami dał się poznać jako bardzo dobry obrońca, myślący gracz, głodny gry. Coś, jak kiedyś Jimmy, gdy jeszcze nie był sławny. Jeśli Sixers musieli stracić Butlera, to JR jest najlepszym otarciem łez, jakie Elton Brand mógł zdobyć w takich okolicznościach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.