Koszykarskie motywy w niekoszykarskich filmach – Przepraszam, czu tu biją?


Oglądasz film, widzisz w nim koszykarski motyw. Grają, rozmawiają o
koszykówce, o NBA. Czasem nieźle im to wychodzi i  idealnie uzupełnia
niekoszykarską fabułę dobrego dzieła. Czasem sam ten epizod jest dużo
lepszy niż film i opowiadana w nim historia. Czasem bywa odwrotnie –
twórcy dobrego filmu nie wiedzieć czemu decydują się na koszykarski
akcent, który skazany jest na porażkę choć sam film zły nie jest. W pierwszej części znalazły się moje
ulubione motywy (motywy nie koniecznie filmy). W drugiej koszykarski motyw okraszony mordobiciem.

Expendables (2010). Polskie tłumaczenie "Niezniszczalni". Filmu nie oglądałem. Scena na swój sposób śmieszna i typowa dla tego typu produkcji. Dużo łokci, żadnego gwizdka…

Good Will Hunting (1997). Polskie tłumaczenie "Buntownik z Wyboru". Co tu dużo mówić – lanie mordy na klasyku.

Not Easily Broken (2009). Polskie tłumaczenie "Nierozerwalna więź". Nie było aż tak ostro, jak w rzeczywistości mogłoby być.

Grease (1978). Jaki basket, takie lanie.

 

The Longest Yard (2005). Polskie tłumaczenie "Wykiwać Klawisza". Zyskać respekt czarnych więźniów po grze 1×1 w kosza? Chyba tylko w filmach.

 

http://i.ytimg.com/vi/L7Jam7Bxt0w/0.jpg

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.