Ruszyła maszyna po szynach ospale…

Na razie spokojnie w świecie wolnych agentów. Wprawdzie dopiero dwa dni karuzeli za nami i wszystko co ciekawe jeszcze przed nami ale ci, którzy liczyli na mocne ciosy już po północy na razie mogą czuć się lekko zawiedzeni. Są już jednak tacy, którzy znają swoją przyszłość, są już tacy którzy pieniądze mają na stole i się wahają. Oto ostatnie ruchy w ENE-BE-A.

* Atlanta Hawks zaoferowała swojej wolnej w tym momencie gwieździe Joe Johnsonowi max-deal czyli w jego przypadku $119 mln. płatne w 6 lat. Interesowały się nim różne klubu z Miami, Nowym Jorkiem i Dallas na czele i wiele wskazywało, że J.J. pożegna się z Georgią. W tej mimo wszystko zaskakującej jak dla mnie sytuacji J najprawdopodobniej zostanie bo takich pieniędzy się nie odrzuca i już szczególnie jeśli jest się graczem klasy Johnsona. Moim skromnym zdaniem nie zasługuje na maksymalny kontrakt i nawet jeśli nie jest to zbrodnia pokroju kontraktu Rasharda Lewisa z Miagic to jest to spore przepłacanie, które uwiąże ręce zarządowi Hawks na lata i sprawi, że raczej nie wyjdą ze swojej przeciętności (tak, II runda play-offs to przeciętność a w tym składzie max. na co ich stać).

* Coach Phil Jackson zdecydował się zostać w LakerLandzie na kolejny sezon. Jak sam twierdzi będzie to już definitywnie ostatni sezon jego wspaniałej kariery. Zen Master liczy oczywiście na obronę mistrzowskiego tytułu i zakończenie zawodowej pracy mocnym akcentem. Jackson jako trener ma 11 mistrzowskich pierścieni – 6 z Chicago Bulls i 5 z L.A. Lakers.

* Richard Jefferson jest kretynem ma chyba złych doradców. Po jednym z najgorszych sezonów w swojej karierze w barwach Spurs postanowił skorzystać z przysługującego mu prawa i odstąpić od ostatniego roku swojego kontraktu. Oznacza to, że R.J. położył na stole… $15 mln! Teraz będzie szukał wieloletniej umowy za $8-10 mln za sezon. Albo ktoś tu jest niemądry albo spał na lekcjach matematyki albo ktoś ma jakiś plan. Ludzie związani z zawodnikiem mówią, że Jefferson chętnie zagrałby dla Knicks lub ponownie dla Nets.

* Drew Gooden, jeden z moich ulubionych graczy, których lubię bo lubię nie koniecznie za talent koszykarski, dogadał się z Milwaukee Bucks w sprawie kontraktu. Na jego mocy 28-letni Drew zarobi w ciągu najbliższych pięciu lat $32 mln. Dla tego sympatycznego pół-Fina będzie to już jego dziewiąty klub w ośmioletniej karierze.

* Darko Milicic odłożył o co najmniej cztery lata plan powrotu do Europy. 25-letni Serb głównie znany z tego, że 7 lat temu Pistons wybrali go w drafcie jako "dwójkę" za LeBronem Jamesem a przed m.in. Melo, Boshem i Wadem zarobi w Minnesocie $20 mln.

* Channing Frye, fałszywy center Suns zostanie w Arizonie. Początkowo odrzucił ofertę Suns ale kiedy ci podnieśli ją o całe $5mln. Frye się zgodził. W tej sytuacji w ciągu pięciu lat lego konto powiększy się o $30mln.

* Rudy Gay nie będzie alternatywą dla tych, którym nie uda się pozyskać LeBrona. Od wczoraj Gay nie występuje już na rynku wolnych agentów. Zgodził się pozostać w Memphis i podpisać pięcioletni kontakt, na mocy którego zarobi trochę ponad $80 mln.

* Trener Byron Scott będzie następnym trenerem LeBrona Jamesa Cleveland Cavaliers. Coach Scott 2 razy, rok po roku doprowadził New Jersey Nets do Wielkiego Finału a jako zawodnik zdobył trzy mistrzowskie pierścienie. LeBron nie chciał brać czynnego udziału w rekrutowaniu nowego trenera Cavs ale pokusił się o wymienienie cech, które jego zdaniem powinien posiadać ich nowy szkoleniowiec. Co ciekawe wszystkie idealnie pasowały do Byrona Scotta (m.in. mistrzowski tytuł, doświadczenie zawodnicze z NBA). 

* Skrzydłowy Amir Johnson zostanie w Toronto Raptors i przez następne pięć lat zarobi $34 mln. czyli więcej niż Frye i Gooden. Nieźle jak na gracza z ławki, który w swojej pięcioletniej karierze nie spędzał na parkiecie więcej niż 17.7 min w meczu. Ma on jednak zaledwie 23 lata, jest jednym z ostatnich graczy w NBA, który trafił do ligi prosto po szkole średniej, bez wątpienia jest talentem, który może eksplodować w niedalekiej przyszłości. Jeśli Bosh nie wróci do Kanady to właśnie Johnson będzie starał się zapełnić po nim lukę.

* Nuggets nie chcą stawiać się w sytuacji Cavs, Heat i Raptors, którzy mogą stracić swoje gwiazdy tego lata dlatego już dziś chcą zatrzymać Melo, którego kontrakt kończy się dopiero za rok.  Podobno na stole leży do wzięcia $65 mln. płatne w 3 lata. To dużo pieniędzy i Melo ma o czym myśleć. Biorąc pod uwagę groźbę lock-outu oraz fakt, że nowa umowa ligi z graczami raczej nie będzie tak korzystna dla graczy. Z drugiej strony za rok już mógłby decydować o swoim losie. Za rok kiedy LeBron, Wade i Bosh będą już podpisani Melo mógłby wybrać najlepszą dla siebie opcję. Ma zatem twardy orzech do zgryzienia i zapewne będzie potrzebował trochę czasu do namysłu.

* Mike Miller będzie towarem wysoce pożądanym tego lata. L.A. Lakers zaproponowali mu pięcioletnią umowę o wartości $30 mln. ale plotka głosi, że zarówno LeBron jak i D-Wade bardzo chcieliby mieć Millera w swoim składzie/w swoich składach bez względu na to gdzie by to nie było. Miller to świetny strzelec dystansowy o wysokim koszykarskim IQ. Jego obecność w każdym klubie to duże wzmocnienie. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.