Dwightmare czas (znów) zacząć

http://ed_wp-content_v2.s3.amazonaws.com/wp-content/uploads/2013/05/dwight-howard-elite-daily-800x400.png

Do oficjalnego rozpoczęcia okna transferowego w NBA został już niecały miesiąc. 1. lipca wszystko się zacznie – oficjalnie. Nieoficjalnie już się zaczęło. Przepisy NBA zabraniają klubom kontaktowanie się z wolnymi agentami w czasie trwania rozgrywek ale już kontaktów między zawodnikami nie sankcjonują, choćby z racji tego, że kontrola nad tym jest siłą rzeczy niemożliwa.
Na szczycie listy najbardziej pożądanych wolnych graczy, nie koniecznie na jej pierwszym miejscu ale gdzieś tam, będzie Dwight Howard.
Czyli wszystko według scenariusza, który nakreśliłem ponad miesiąc temu.
30. kwietnia napisałem: "Pewnie podrażnisz się z nami parę tygodni w
okresie transferowym. Opowiesz jak to fajnie było dorastać w Atlancie,
zgodzisz się że Mark Cuban to wielki biznesmen i wizjoner, wyznasz że
fajnie by było tworzyć zabójczy duet z Jamesem Hardenem a na koniec i
tak zrobisz to, co już wiesz że zrobisz – zostaniesz w L.A."

Dallas Mavericks, Atlanta Hawks, Houston Rockets no i oczywiście Lakers – to tylko część klubów, które już za parę tygodni oficjalnie zapytają Howarda czy chce dla nich grać przez najbliższe lata.
Tylko Lakers, jako klub w którym wypełnił swoją starą umowę, mogą dać mu $118mln za pięć lat gry a
każdy inny klub ‘tylko’ niecałe $90mln za 4 lata.
Niby różnica zaporowa dająca Lakers ogromną przewagę… ale tylko z pozoru.
Rockets są przekonani, że mają wszystko to, czego Howard potrzebuje. Mają odpowiedzi na większość pytań jego agenta.

Sfera sportowa?
Proszę bardzo:
Lakers mają 39-letniego rozgrywającego, 35-letniego lidera który wracać będzie do gry po poważnej kontuzji, 33-letniego skrzydłowego z którym współpraca układała się Dwightowi co najwyżej średnio w tym sezonie. Do tego prowadzi ich trener, któremu zarzuca się nieumiejętne wykorzystywanie wysokich. Wystarczy?

Mavericks z 35-letnim Nowitzkim i całą resztą średniaków oznaczać będzie potrzebę błyskawicznej przebudowy/odbudowy. Ile zostało Niemcowi zdrowia? Dwa-trzy sezony? Czy Howard ma chęć w tym uczestniczyć?

Hawks – Niby rodzinne strony, niby nowy trener spod skrzydeł Gregga Popovicha, niby niezła perspektywa gry na dwie wieże z Ale Horfordem ale Atlanta? Trochę za mały rynek jak na szerokie zainteresowania Howarda. Jedynym asem w rękawie Hawks, którego nie mają inni konkurenci jest fakt, że tylko oni z całej stawki będą mogli zaproponować dwie maksymalne umowy dwóm wolnym agentom. Gdyby CP3 postanowił pisać nowy rozdział swojej kariery w Georgii, wtedy kto wie…

Rockets – Jest James Harden, Omer Asik, Chandler Parsons, Jeremy Lin. Z Howardem w składzie jest to ekipa na ponad 50 wygranych tak od razu, z miejsca.

Ekonomicznie też jest to do rozwiązania.
30-milionowa różnica w kontraktach jest tylko pozorna. Po pierwsze w Teksasie nie ma podatku stanowego (w NBA to zawodnicy nie klubu płacą podatki od swoich kontraktów. Płacą go w oparciu o prawo danego stanu, w jakim ich klub gra).
Po drugie Rockets chcą zaproponować Howardowi nie cztero a trzyletni kontrakt, po którego wygaśnięciu będą mogli przedłużyć z min umowę o taką, jaką teraz (prawdopodobnie) zaproponują mu Lakers.
Podobno Howard, czego można było się spodziewać, ma zamiar osobiście odwiedzić zainteresowane nim miasta, rozmawiać z przedstawicielami klubów, poznać ich wizję przyszłości w oparciu o pomoc pod koszem z jego srony.
I nie jest wykluczone, że do kuszenia Howarda nie włączy się więcej klubów.
James Harden zapytany zaraz po tym, jak Rockets zostali wyeliminowani z tegorocznych play-offów, czy będzie aktywny w pozyskiwaniu wolnych agentów do gry w Houston odpowiedział: "Oczywiście, że tak". Na pytanie czy wśród nich znajdzie się też Dwight Howard odparł z uśmiechem "Możliwe".
Plotka głosi, że Harden i Howard są w stałym kontakcie a już nie plotka a fakt jest taki, że kilka dni temu Dwight i Chandler Parsons spotkali się w L.A. podczas kręcenia reklamy dla pewnej firmy. Czy rozmawiali o wizji wspólnej gry? A czy trawa jest zielona?
27 dni do oficjalnego otwarcia rynku wolnych agentów. Zabawa dopiero się zaczyna…

1 comment on “Dwightmare czas (znów) zacząć

  1. Pingback: Na temat Celtics, Clippers, Garnetta, Riversa, Ainge’a – Karol Mówi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.