Russell Westbrook w liczbach

W niedzielną noc, Russell Westbrook poprowadził Thunder do wygranej z Bostonem (99:96). Jego ekipa ma obecnie bilans 15:9 i zajmuje szóste miejsce na, jak co roku, trudnym i wyrównanym Zachodzie. Każde zwycięstwo w kontekście awansu do play-offów, może w ogólnym rozrachunku być na wagę złota. Podejrzewam więc, że Russ jest zadowolony z takiego scenariusza, mimo że, po raz pierwszy od 23 listopada zszedł z parkietu bez triple-double na koncie.

Jego seria z potrójnym, dwucyfrowym wynikiem, zatrzymała się na imponujących siedmiu meczach.
W całej historii NBA tylko jeden zawodnik miał dłuższą, tego typu, serię. Wielki Wilt Chamberlain, w marciu 1968 roku, zaliczył aż dziewięć kolejnych spotkań z triple-double.
Tylko dwóm innym graczom, udało się osiągnąć to, czego w tym sezonie dokonał Westbrook.
Serie siedmiu kolejnych meczów z triple-double zaliczali wcześniej Oscar Robertson (1961) oraz Michael Jordan (1989).

Statystyki Westbrooka z tychże siedmiu meczów wyglądają tak:
28.9 punktu, 13.6 zbiórki, 13 asyst, 38% skuteczności.
Jordan w swojej serii notował 30.6 punktu, 11.6 zniórki, 11 asyst, 51% skuteczności.

Westbrook ma na koncie 12 meczów z triple-double w tym sezonie, 49 w całej karierze. Nikt z obecnie grających w NBA zawodników nie ma więcej. W klasyfikacji wszech czasów, jego wynik daje mu szóste miejsce. Przed nim są tylko Oscar Robertson (181), Magic Johnson (138), Jason Kidd (107), Wilt Chamberlain (78) oraz Larry Bird (59).

Lider OKC już 17 razy w tym sezonie schodził z parkietu z dwucyfrową ilością zbiórek. W całej karierze, Westbrook ma 86 meczów z 10 lub więcej zbiórkami.
Od 1983 roku tylko trzech graczy obwodowych miało więcej tego typu występów. Byli to Jason Kidd (216) Clyde Drexler (159) oraz Fat Lever (130).
Westbrook jest daleki od zakończenia kariery więc i w tej klasyfikacji na pewno pójdzie w górę. 

http://www.nike.com/nikebasketball/us/en_US/images/family/nba/players/profile/russell_westbrook.jpg

Dla Thunder sprawą kluczową jest fakt, że liczby Westbrooka nie idą w powietrze. A o to właśnie było najwięcej obaw przed sezonem. Bo o statystyk na podobnym poziomie byłem niemal pewny.
Przed sezonem napisałem: "
Dla Westbrooka i Thunder, to może być
jeden z tych sezonów, jakie dekadę temu mieli Lakers i Kobe. R.W. zagra
indywidualnie na poziomie, jaki zdarza się raz na kilka lat – 30
punktów, 10 asyst, 8 zbiórek. Zaimponuje, nie zdziwi. Niejako przy
okazji, jest w stanie zabrać swoją ekipę do play-offów."

Póki co, to ‘przy okazji’ właśnie się dzieje. Ekipa z Oklahomy wygrywa swoje mecze. Z owych dwunastu spotkań, które Russ kończył z triple-double, Thunder przegrali tylko trzy (dwoma punktami z Orlando, czterema z Indianą oraz trzema z Houston).

Słuszność mojego przedsezonowego przewidywania formy Westbrooka i odwoływania jej do popisów Bryanta, potwierdza jeszcze jedną statystyką.
Russ zdobywa średnio 10.2 punktu w samych czwartych kwartach w tym sezonie. Jego skuteczność z gry w ostatnich 12 minutach gry rośnie wtedy do 45.6% (z ogólnych 42.8%).
W ostatnim dwudziestoleciu w NBA tylko Kobe Bryant mógł popisać się podobnymi osiągami. Lider Lakers notował dziesięć lat temu 9.5 punktu w czwartych kwartach meczów, przy skuteczności 41.1%.

Żeby nie było aż tak pięknie…

Westbrook traci 5.8 piłki na mecz. Jest to obecnie najgorszy wskaźnik w NBA oraz w jego karierze. Już dwa razy w tych rozgrywkach zdarzało mu się tracić po 10 piłek.
Skuteczność z gry na poziomie 42.8% jest jego czwartą najgorszą w dziewiątym sezonie w lidze.

Ale taka jest cena bycia niekwestionowanym liderem drużyny, który by być groźny, by mieć wpływ na mecz, musi dużo operować piłką. Patrząc na wyniki Thunder, ich fani powinni brać ten scenariusz w ciemno.
Westbrook gra w tym sezonie na poziomie 31.1 punktu, 10.9 zbiórki, 11 asyst oraz 1.4 przechwytu. Lideruje lidze w punktach, jest drugi w asystach oraz dziewiąty w zbiórkach.
Jeśli starczy mu sił by utrzymać formę przez cały sezon, jeśli przy tym Thunder z dobrym bilansem zameldują w play-offach, jego kandydatura przy okazji debaty o MVP tego sezonu, będzie naprawdę silna.

Jeśli rozmawiamy o Westbrooku i jego Thunder, to marka Tissot ma coś specjalnego dla fanów jego talentu oraz klubu z Oklahomy.
Zegarek model Tissot Quickster Team Special Edition. Każda z 30 drużyn NBA, ma swój zegarek zindywidualizowany zgodnie z barwami i logo. Ten dla Thunder wygląda tak:


A tu trochę faktów o nim:


Zegarek
Quickster Oklahoma City Thunder to wyjątkowy czasomierz stworzony z
myślą o drużynie i jej fanach na całym świecie. Jego wyraźnie
sportowy charakter podkreśla nowoczesny pasek typu Nato w barwach
drużyny: pomarańczowej, niebieskiej i białej oraz
charakterystyczny emblemat z tarczą naniesiony metodą sitodruku na
dekiel koperty.

Skupienie
i determinacja

Zegarek
Tissot Quickster
Oklahoma
City Thunder


Special Edition stawia na sportową prostotę, czego wyrazem są
wyraźna dwunastka i proste wskazówki. Tym sposobem odzwierciedla
także skupienie koszykarzy walczących na boisku o kolejne punkty.
Kolejnym przykuwającym uwagę elementem zegarka jest bezel. Nie
przytłacza jednak tarczy swoją obecnością, dzięki czemu
odczytanie położenia wskazówek jest znacznie łatwiejsze. To
zdecydowany atut tego precyzyjnego czasomierza, który ceni każdą
sekundę.

Sugerowana
cena detaliczna:

1 580 PLN

Cechy:

  • Szwajcarska
    jakość

  • Kwarcowy
    mechanizm chronografu

  • Koperta
    ze stali nierdzewnej 316L z deklem wykonanym ze szkła z sitodrukiem

  • Szkło
    szafirowe odporne na zarysowania

  • Wodoszczelność
    do 10 barów (100 metrów / 330 stóp)

  • Pasek
    typu Nato ze standardową sprzączką

  • Średnica:
    42 mm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.