Steve Kerr: Potrzebna jest ogólna zasada – żadnych bzdur dozwolonych!

Steve Kerr był tak miły i w dość wyczerpujący sposób odpowiedział na moje pytanie dotyczące krążącego ostatnio po NBA pomysłu, żeby za pomocą nowych usprawnień w interpretacjach przepisów lub nawet samych przepisach, dać defensywom więcej narzędzi do bronienia. Liga w ostatnim dwudziestoleciu poszła mocno w atak. W NBA jest bardzo dużo talentu, ale także przepisy i ich interpretacje poszły w stronę ofensywy. Oto, co mi powiedział. Najpierw w oryginale, potem tłumaczenie:

Question: Coach, over the last two decades, the league went to offense extremely through the talent, but through adjustments and changes in the rules, and recently there have been some conversations about maybe not reversing it, but making some adjustments to go back to defense a little bit.

Kerr: I totally agree that there needs to be some balance. To me, you know, the league is in a really good place. There’s so many skilled players, and I think the game is more efficient. Teams are smarter. Players are smarter so the one area where we can find some balance is the way we officiate the game, and I think our officials are great.

I think they do a great job. I just think that all the rules have been, geared towards, enabling the offensive players, and we have to get back to allowing the defense to guard. I mean, every game you see guys grabbing and hooking and purposely running into guys and flailing. And for the last 10 years, we’ve been rewarding that.

And we’ve also enabled traveling to a really large degree. We kind of suddenly decided that it’s okay to sidestep, you know, a couple of times into a jump shot. I just think it was, everything was done with good intentions. And because 20 years ago, I mean, my, my last year we played in the finals, every game was like 73:67. It was terrible, you know.

The league has had great intentions and we’re in a great place. But you constantly have to be looking forward and balancing things. And we have to give the defense more of a chance. And it just starts with not enabling the offensive players and bailing them out for bullshit stuff that they’re doing.

Question: So, if that was up to you, where would you make the adjustments? Specifically, in rules and interpretations?

Kerr: I think there just needs to be a general rule – no bullshit allowed. It’s the truth. And I could go through a tape with you and show you the guy dribbles off a high ball screen, and the defender tries to fight over, and the guy jumps backwards, and the ref calls a foul. Like, what are we doing? Can you imagine calling that in a pickup game? It would start a fight.

And so, we just have to get back to, what’s basketball? Let’s, let’s make players create an advantage in order to call a foul. But we have these exact phrases and illegal guarding positions. Sometimes a guy will just slam right through the defender and the ref will call foul on the defender and say, well, it’s an illegal guarding position. And the refs have to call that. That’s how they’re judged and taught. So, like I said, the officials are great. It’s just that we have to recognize what’s happening. Because, like I said I think it’s been about a decade. Where the offensive players are so smart, they see what’s happening, and they’re just completely manipulating the rules to their advantage.

Po polsku:

Pytanie: Trenerze, w ciągu ostatnich dwóch dekad liga poszło mocno w ofensywę – poprzez talent, ale także dzięki zmianom w przepisach i interpretacjach. Ostatnio pojawiły się rozmowy na temat możliwości, może nie odwrócenia tego trendu, ale wprowadzenia pewnych zmian, aby wrócić trochę do defensywy.

Kerr: Całkowicie  się z tym zgadzam, że potrzebna jest pewna równowaga. Moim zdaniem liga jest w naprawdę dobrym miejscu. Jest tak wielu utalentowanych zawodników, i uważam, że gra jest bardziej efektywna. Drużyny są mądrzejsze. Zawodnicy są mądrzejsi, więc jednym obszarem, gdzie możemy znaleźć równowagę, jest sposób, w jaki sędziujemy grę. Uważam, że nasi sędziowie robią świetną robotę.

Myślę, że świetnie sobie radzą. Po prostu uważam, że wszystkie zasady były ukierunkowane na umożliwianie ofensywnym graczom atakowania, teraz musimy wrócić do tego, aby pozwolić obronie bronić. Mam na myśli, że w każdym meczu widzisz gości, którzy się łapią, hakują, celowo wpadają na innych i wymachują. Przez ostatnie 10 lat nagradzaliśmy to.

I w dużym stopniu umożliwiliśmy też popełnianie błędu kroków. W pewnym momencie zdecydowaliśmy, że w porządku jest zrobić kilka kroków w boku przed oddaniem rzutu z wyskoku. Po prostu myślę, że wszystko było robione z dobrymi intencjami. Bo 20 lat temu, w moim ostatnim roku, graliśmy w finałach, każdy mecz kończył się w stylu 73:67. To było straszne.

Liga miała dobre intencje, jesteśmy w dobrym miejscu. Ale trzeba ciągle patrzeć do przodu i równoważyć rzeczy. Musimy dać obronie większą szansę. Zaczyna się to po prostu od tego, aby nie ułatwiać ofensywnym graczom i nie nagradzać bzdur, które wyprawiają.

Pytanie: Jeśli zależałoby to od ciebie, gdzie konkretnie wprowadziłbyś zmiany w przepisach i interpretacjach?

Kerr: Myślę, że po prostu potrzebna jest ogólna zasada – żadnych bzdur dozwolonych! Taka jest prawda. Mógłbym obejrzeć z Tobą nagranie i pokazać Ci, jak ktoś kozłuje piłkę przy wysokiej zasłonie z piłką, obrońca próbuje się przedostać, a ten skacze do tyłu, a sędzia odgwizduje faul. Co my tu robimy? Wyobrażasz sobie, żeby na jakieś gierce ktoś chciał taki faul? To by wywołało bójkę.

Tak więc, musimy wrócić do pytania, co to jest koszykówka? Pozwólmy zawodnikom stwarzać przewagę, aby odgwizdać faul. Mamy te precyzyjne frazy o 'nielegalnej pozycji obronnej’. Czasami ktoś zwyczajnie wpada w obrońcę, a sędzia gwiżdże faul obrońcy, mówiąc, że to była 'nielegalna pozycja obronna’. Sędziowie muszą to gwizdać. To jest to, jak są oceniani i tak są uczeni. Tak jak powiedziałem, sędziowie są świetni. Po prostu musimy zauważyć, co się dzieje. Bo, jak powiedziałem, uważam, że od dziesięciu lat ofensywni gracze są tak inteligentni, że widzą, co się dzieje, całkowicie manipulują zasadami na swoją korzyść.

 

3 comments on “Steve Kerr: Potrzebna jest ogólna zasada – żadnych bzdur dozwolonych!

  1. PsycholPsycholog

    Interesują mnie procesy psychiczne w Twojej głowie, które zachodzą po wejściu w relacje z ludźmi ze świata NBA. I to takimi grubszego kalibru, jak Michael Jordan. Czy Twoje ego rośnie po zagadaniu człowieka nieosiągalnego dla zwykłych zjadaczy chleba? Bo tak z jednej strony myślę sobie, że fajnie wejść w pogadankę z His Airness, ale z drugiej to przecież człowiek z krwi i kości, taki jak my.

    Reply
    1. Karol Śliwa Post author

      Bardzo dobre pytanie! Wrócę do niego w najbliższych dniach, jak wrócę zza oceanu. Jeśli zapomnę, to proszę się przypomnieć. Pozdrawiam!

      Reply
  2. Kimdejot

    Fajne pytanie powyżej, podłączam się!
    No i Karol jak zwykle props za mądre pytanie!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.