Ostatnia kolejka dekady

Pistons – Bulls 87:98
Stosunkowo niedawno obie ekipy należały do czołówki Wschodu. Dziś z różnych przyczyn są ligowymi średniakami jednak z możliwościami i perspektywami na przyszłość. W Detroit jak na razie w tym sezonie brakuje zdrowia bo skład w dalszym ciągu pozwala realnie myśleć nie tylko o zakwalifikowaniu się do play-offs ale też o zagraniu dobrej serii a może i dwóch.
Bulls z kolei liczą się z tym, że sezon mogą zakończyć w nieco innym składzie niż go zaczęli. Pojawiają się plotki, że coach Del Negro straci pracę, że sprowadzony zostanie T-Mac (za Brada Millera i kontrakt Jerome’a James ale jeśli do pakietu nie zostanie dołączony John Salmons rozmowy zakończą się raczej na niczym).

Houston – Dallas 97:94
Tym razem obyło się bez wyrywania zębów i zszywania ran. 5 z 8 graczy Rockets z 11 lub więcej punktami. Aaron Brooks 30 (6×3), Snane Battier ważna trója w samej końcówce. Wśród Mavs też drużynowy basket aż 6 na 8 grających w meczu zawodników rzuciło 10 i więcej punktów. Był to typowy mecz Rockets – Mavs dużo twardej obrony, dużo dodatkowych podań, dużo dobrej koszykówki.

Oklahoma – Utah 87:76
Obok Cavs i Raptors "Grzmoty" to najczęściej wygrywająca ekipa ostatnich dni. Wygrana z Jazz pozwoliła im zająć ich miejsce na ósmym miejscu na Zachodzie. Nawet jeśli nie utrzymają go do końca sezonu to dobry znak na przyszłość, że ten młody skład ma możliwości i jeśli Kevin Durant otrzyma wsparcie wartościowych graczy może nawiązać do czasów Kevina Garnetta wznoszącego słabych (przed jego przyjściem) Wolves do elity. Takiej mocy potrzebował np. wczoraj i dostał ją od Nicka Collisona, który zebrał piłkę po niecelnym rzucie K.D. a faulowany pewnie trafił oba rzuty wolne ustalając wynik meczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.